Jump to content
Dogomania

aanka

Members
  • Posts

    2884
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by aanka

  1. Jestem chyba w stanie z nim pracować , z Bandziorem tak zrobilam . Ale to był iny charakter , pieszczoch , poza tym. Ale potrzebuję jakiegoś wsparcia i wskazówek , no i boje się ,ze zakażą mi chodzić :-(.
  2. Uru ,dzieki za pomoc. Tygrys nigdy mnie nie ugryzł - piszę o poprzednim psie Bandziorze - mix asta - jest adoptowany , po wywiezieniu go do Dzierżoniowa. Ale to był całkiem inny pies i przypadek . Tygrys jest na obserwacji - po prostu zamknęlli go na kłodkę w przechowalni . O rokowaniach nikt nie jest w stanie tu czegokolwiek powiedzieć Unas nie ma prawie vżadnych procedur . Nie mam przacowników na etacie - a co dopiero przeszkolonych . Nie ma chwytaka na stanie . Oczywiscie ,ze chodziłam z nim w kagancu , ale przed wejsciem do boksu musiałam go sćiągac ,bo nie dał go sobie zdjąć wewnątrz kojca . Piszę tu o cieczce moich 2 suk - jednej przygarniętej na D,T HUSKY .takze . od jkiegoś casu Tygrys stal się nerwowszy , a ja glupia od razu nie skojarzylam tego z cieczką i zapachem na moich spodniach . W tym dniu nie zmieniłam spodni na robocze, bo miałam wcale nie iść ,ale poszłam tylko dla niego. .Moje 2 suki mają cieczkę równocześnie . Potem mam zamiar je wysterylizować ., ale nie wszystkie naraz -fundusze. Ma 3 suczki razem. Mogę podejrzewać ,że nie chciał wchodzić do boksu , bo czuł ich zapach . Wczoraj bardziej skoncentrowany . Nigdy nie chodzilam z nim w obecnośći dzieci i innych bez kagańca . Zabrakło mi przedluzenia ręki , bo bym go zaprowadziła .bez problemów... On nawrt nie warknął namnie od lutego , no może 2 razy ., p ataku innego psa , na spacerze - koszmar też . Tygrys mial p otem chyba traumę .Pies uciekł z kojca i pobiegl za nami . sama z nim wychodzę . Nikt mi nie towarzyszy . . Przepraszam za błędy - nerwy ...
  3. Najgorzej ,że znów musiałam iść ,aby Pogot.., aby podali mi anatoksynę i proceduralnie zawiadomiony sanepid . Już znów słyszę ,jak P.właściciel Z.PLANU JĘCZY ,ŻE ZNÓW PIES KOGOŚ UGRYZŁ i musial biegać p o Sanepidach itd. Boję się ,aby nie dali nam szlabanu :-(. i znow mnie . Zaraz będzie , co panią tak te psy gryzą .:mad::cool3: Ano , bo ja mam się zajmuję takimi właśnie dużymi , niezanymi psami .i nie mam żadnego wsparcia . Gorzej , jescze jest sa zarzuty .i to ze strony innych wolont. Pies , rozumiem ,ze moze się różnie zachować .-ma prawo. Ale zostawienie kogoś , bez pomocy -tego nie zro9zumiem - dzięki za podwiezienie.
  4. Dziewczyny , proszę , wejdżcie na wątek Tygrysa . Nie wiem ,co robić . zachowal się agresywnie -ugryzł mnie .:-(........mimo iż mi tylko ufał .........i pozwalał na wiele ...[url]http://www.dogomania.pl/threads/208538-Tygrys-mix-amstaffa-dominant-i-indywidualista[/url].............
  5. dziś doopa:-(:-( . Tygrys zachował się agresywnie wobec mnie - ugryzł mnie:shake:.. jestem załamana i zdruzgotana .:placz::placz::grab::wallbash::drinking::drinking: Podejrzewam ,ze to przez moje suki w trakcie cieczki - czuł zapach i stał się podminowany i pobudliwy . Nie dał się wprowadzić do kojca , nawet bez kagańca . Było 1 ostzreżenie - usztywnienie ciała 2 ostzreżenie - powierzchowne dziabnięcie za wierzch dłoni . Mimo tego starałam się go wprowadzić dalej do boksu . ,ale w tym celu jestem zmuszona chwycic psa bezpośrednio za obrożę , a co jest raczej nie możliwe ., aby nie narazić się na następny - mocniejszy atak . Z nikąd zadnej pomocy - brak etatowych pracowników . Nie miałam kogo poprosić o pomoc . brak chwytaka ,który by zapewnił bezpieczne wprowadzenie psa do środka . Drugie ugryzienie już mocniejsze.. mimo tego brak pomocy . pies ucieka ,oddala się , nie wiem co robić ,teren nie zagrodzony. Przed tem , JAK za KAŻDYM RAZEM , gdy z nim wracałam każę dzieciakom i innym wejsć do boksu ., zwłaszcza ostatnio ,gdy stał sie . pobudliwy - pewnie czuł moje suki . Moja wina ,ze tego od razu nie skojarzyłam i nie zaprzestałam spacerów na ten czas ............... Wracał się ,ale widziałam po jego wzroku i postawie ,ze próba złapania go na smycz , zakonczyła by się 3 atakiem . inni tego nie rozumieli i kazali mi go łapać za wszelką cenę - jednak wiedziałam ,że tylko na to czeka. .i mnie capnie jeszcze mocniej . .Jakby chociaż ten chwytak nieszzęsny był ., czy coś . ............... Tygrys biegał po terenie , podchodził do psów i ludzi i nic się nie dzialo . Chodziło mu o mnie , i o zapach suk w cieczce , najprawdopodobniej . - NIE Jest KASTROWANY ,MIMO MOICH ZALECEŃ I PROŚB . wracal jednak , co jakiś czas do mnie ,ale nie miałam możliwości go złapać ,bez chwytaka np......... Zadzwoniłam p o Straż ,aby przyjechali z chwytakiem , ,ale w międzyczasie przyszedł pod inny boks i jednej z wolontariuszek udalo się go zamknąc ,bo sam wszedł do innego boksu ................ Jestem ,jak walnięta w łeb i i w szoku . Dlaczego ?!- tak mi zaufał . Dlaczego to zrobil :shake::-( Być moze zamkniecie , frustracja , zapach suk go zmusił do tego . Do innych podchodził , i odchodził spokojnie ,ale gdy do mnie podchodził , usztywnial się i zmieniał wyraza oczu i postawę od razu .- byłam w strachu , jak cholera . , Ze spaceru też nie wrociły jeszcze 2 osoby z psami . Nie wiem ,co robic ..co myślec ............ Juz są glosy ,ze jestem nieodpowiedzialna i narażam innych ....... A ja sie pytam ,gdzie pracownicy , gdzie chwytak - gdzie pomoc . gdzie kastracja . Byłam dobra ,jak pies chodził na spacerk ii gdy trzeba było go przytrzymać w czasie zabiegów np. Teraz ,gdy noga się powinęłła wzystko moja wina ...............:shake: Jest na obserwacji . teraz ., a ja chyba:grab:flaming:
  6. Nie , rozumiem . I Co z tego ,ze niewidoma i głucha? . Moja Szyszka też w wieku 12 lat była ślepiutka i głucha prawie , ale jej to nie przeszkadzało w cieszeniu się z każdego dnia i każdego spaceru . Z ochotą wstawała i witała nowy dzień -do końca swojego życia!. -ja bym tak nie umiała . Węch - to wszystko , czego potrzebowała .
  7. Boziu - płaczę:-(:-(-tak bardzo !! mi przykro ......................................................
  8. [url]http://www.dogomania.pl/threads/179156-SZCZENIAKI-w-potrzebie!!!-Pomagamy-maluchom!-Pom%C3%B3%C5%BC-i-TY-.!-GDZIE-JESTE%C5%9ACIE-SZKRABY/page32[/url]
  9. zapisuję ....i może dodam psinkę .. imię; Aisza płeć: suczka wiek: 7 mies. miejsce pobytu; przechowalnia miejska w Bolesławcu Wojew. : dolnośląskie szczepienia : podstawowe. historia: porzucona i przywieziona przez Straż M. do przechowalni. rozmiar: L charakter: żywiołowa ,wesoła . , ale nie wszystkie psy toleruje . kontakt : 69 160 14 26 anna wątek :[ [url]http://www.dogomania.pl/threads/211812-Aisza-i-Brunu%C5%9B-szczeniaczki-z-boles%C5%82awieckiej-przechowalni-[/url]........... [IMG]http://i52.tinypic.com/23th3du.jpg[/IMG]
  10. Piękna i jakże smutna ta psina ...................
  11. No , to nie kumam:cool3::shake:
  12. Super .Witamy Agato :lol: z powrotem. Wiele osób nie potwierdza podpisu po petycją:roll:
  13. Zmokliśmy dziś , jak szczury , na spacerze . ANCYMONOWI to oczywiscie przeszkadzało wcale:evil_lol:. Dziad jeden nie dał znów zdjąć sobie kagańca w kojcu , a ja się zgapiłam , powinnam mu wczesniej zdjąc ,:mad:. Ledwo dal się wyprosić z kojca - zrobiliśmy rundę po placu i dopiero po mału , dlaikatnie mu zdjełłam ten nieszczęsny kaganiec .Ale nie powiem ,żeby był dziś spokojny i posłuszny - raczej pobudzony i niepokorny . Być moze to zapach moich suczek - maja cieczkę (muszę je wysterylizowac w końcu ). Grunt ,ze nie wykazał agresji , po zdjęciu mu kagańca i wprowadzeniu go z powrotem do kojca ., chociaż nie powiem ,zebym się nie obawiała .:cool3:
  14. Aiszuniu i Brunusiu .. nie chowajcie się .........
  15. Dziękujemy .........cos dziś mi ciężko:-(:mad:
  16. Tygrysie -znów jesteśmy sami ... Jutro idziesz na spacer:p
  17. znów , u nas prawie .[url]http://www.bolec.info/index.php?boleslawiec=forum&forum=16&act=showtopic&topic=56073&strona=last[/url]...:shake::angryy:
  18. Lucky jest obecnie w miejskiej przechowalni w Bolesławcu . Była,m u niego w środę - czuje sie dobrze , jest przytulakiem . Jutro idziemy takze do psów. Sprawa w toku , a on ma być podobno '' dowodem w sprawie ''- nie wiem ,czy go ogłaszać . Pomoc w znalezieniu mu odpowiedniego domu - mile widziana .
  19. Czyli czipa nie miała , tak . Banerki Aiszy i Bruna nadal czekają . Ja mam problem i ich wstawieniem ......niestety .
  20. Super , że adoptowała ,ale powinna trochę poczekać - być moze komuś uciekła ., no chyba ,ze ma pewność 100 procent , ze już nikt się nie zgłosi .
  21. Wyściskuję malutką dzidzi z całych sił- coraz piękniejsza jest :evil_lol::lol:. Pozdrawiam Was :wink:...
  22. [url]http://www.istotne.pl/o.php?cat=28[/url].. Wszystkim robię na istotnych .
  23. Wczoraj byłam u psiaków . Zaczyna przybywać :shake: - adopcje stoją:-(. ,mimo, że dorabiam ogłoszeń . Baba do Bruna nie przyjechała .. ..
  24. znów tuż pod Bolesławcem:angryy::shake:[url]http://www.bolec.info/index.php?boleslawiec=forum&forum=16&act=showtopic&topic=56073&strona=last[/url]. Ostatnio jakieś fatum wisi nad nami ;
×
×
  • Create New...