Jump to content
Dogomania

aanka

Members
  • Posts

    2884
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by aanka

  1. Giselle , ja im wykupię ogłoszenia na bazarku .. tekst sklecę jakiś . Napisz coś jeszcze o Cyganku Tylko namiary , nie wiem ,na kogo dać .......
  2. No ,to poczekamy - pozdrawiam Agato:p
  3. Bardzo się cieszę z każdej udanej adopcji .:p A ten psiunio Mecenas -fajniutki kudłacz :eviltong: Sciskam wszystkie psiny w waszym schr. ,Boryska i Cyganka całuję ...................
  4. Wellington ,ja pod tym linkiem nic nie mogę znalezć o Reksie .:cool3::roll:
  5. Ja też się podpisuję , dziekujemy :Rose::Rose::Rose::klacz::klacz:
  6. http://przetargi.favore.pl/wyniki/dla-zwierzat,2111/czasowe-przetrzymywanie-bezdomnych-psow-i-zapewnienie-im-opieki,972053.html. Tu są dokładniejsze info . na temat punktu przetrzymań psow. wszystkie psy zamkniete (nawet szczeniaki ) na klódki . Zakaz wyprowadzania do odwołania ponoć . Ciekawe ,jak coś się będzie dzialo w boksie . Są tam jeszcze 2 suczki ( cieczkę mogą mieć w każdej chwili). Mają wiele niedociągnięć i się boją -podejrzewam . Tylko dlaczego lagodne psy i szczeniaczki pozamykali też:shake::mad:. .Podgryzienie jest powierzchowne - tak tylko wygladało i bolalo cholernie . Nie ma nawet siniaka.. Tygrys skakal , jak mnie zobaczył (jest w stresie):-(i na dodatek ciasny boks................
  7. Przyłączam się do podziękowań Odi i dziękuję Wszystkim mądrym i rozsądnym - Kahoonie :Rose:i Wszystkim innym:Rose:.........
  8. I ja WAS przytulam b. mocno .................
  9. Victoria !!! .......:klacz::loveu::Cool!:
  10. Niestety nic nie wyszło z Brunem :shake:. Przyjechali i pojechali ,nawet nie czekali na mnie ..a ja czekałam , jak doopa, z rowerem . i nie powiadomili mnie ,ze już byli i psiak im się za duzy wydał:mad:,mimo iz powiedziałam ,ze będzie większym psem. Znów o Aiszę był tel z Jel. eniej Góry - ale facio twierdził ,ze suczka ma mieć mlode chociaż raz w zyciu .:mad: Zaznaczyłam w ogłoszeniu ,ze warunkiem adopcji jest sterylizacja .Aiszy. W sobotę pani z Kruszyna ma przyjechac , tak myślę , zobaczyć BAJKĘ ...............
  11. BRAWO!!! :p:lol::eviltong:- ................
  12. Dusiuniu :-(:-(:-(,. malutki aniołku:-( - tak mi przykro psinko .Ale byłaś szczęśliwa przynajmniej ostatnio ...................
  13. Jesteśmy z Wami na Marszu .:p;) Ja i nasze psy i koty...............
  14. ''dowiedzialam sie dzisiaj ze tygrys bedzie na obserwacji przez 15 dni a pozniej p. wolanski zdecyduje o dalszych jego losach a pani weterynarz mowila ze nadaje sie juz do uspienia- " To jest cytat Laury z watku zbiorczego . Ja zadecywowałam , ze będę z nim chodzić (nikt nie oponował wtedy ) i ja z nim pracowałam .i nie pozwolę - bez konsultacji z behawiorystą na takie decyzje. On nie zrobił nic strasznego teraz - to nie jest mocne ugryzienie - ostrzegał mnie . ale mi. innymi brak pomocy ze str. pracowników ,których nie ma wogóle na etacie, brak ogrodzenia terenu ............... i , mój błąd także , wyszła taka sytuacja. Proponowałam cały czas kastrację!!! Jakby p W. decydował polowa psów bylaby uśpiona.. Bandzior , Cerber ,nawet Dredek...... Nawet Astor ,śmiertelnie przerażony piesek został uznany za agresora.
  15. Do współpracy mam inne osoby . Obiektywne i sprawiedliwe ,które nie zostawią człowieka samego . i odkad TY i p.Basia to wszyscy .. i proszę , nie wchodż wiecej na wątek Tygrysa ..................................... .
  16. Weterynarz , nie będzie decydowalo Tygrysie . , tylko behawiorysta . A Wolanski , ani wet. nim nie jest , jak wiadomo .......
  17. To tylko dobrze s wiadczy o Tygrysie . Może p Basia i TY powinnyście z nim chodzić od początku . lub teraz. Dorota jesteś niesprawiedliwa i śmieszna - masz niikłe pojęcie o zachowaniu psów ., a mimo to mnie potępiasz. p Basia nic nie zrobila , nadzwyczajnego , po prostu Tygrys szedł w mo9ją stronę i wybrał sobie inny kojec, do którego wszedł. Zawiadomiłam w międzyczasie Straż M. ,aby przyjechali z tym niezczęsnym chwytakiem.,który powienuien być na miejscu .i chociaż 1 pracowni8k . za etacie !!. takie rzeczy się zdarzają , niestety , gdy brak np. jest pracownika i odpowiedniego sprzętu .i zbyt malo doświadczenia - piszę o sobie.- mój blad . Tlumaczę Ci . , ZAWSZE dzieciaki om kazałam wchodzić do środka pustego boksu !!. Nie możesz mnie winić tez za brak pracownika i innych rzeczy w Z ,Ploanie . Zrozum , jakbym go9 złapała na siłę - atak mógł się skończyć dla mnie duzo gorzej..... WAs nie uważał za kogoś ,kto może mu zagrozić i go złapać , dlatego nie był do Was agresywny. On nie rzuca się bez powodu na ludzi . , ani psy . CHODZIŁO mu o mnie - i tak nie zrozumiesz. , bo starasz się nawet. ... Jakbym Was posłuchała ,nie skończyło by się tak , tylko miałabym łape zgruchotaną ...... Nie znasz języka psów nie widziałaś oczu Tygrysa , jego usztywnionej postawy (ja wiem ,co to oznacza) ich rozumowania ani p.Basia ,więc na jakiej podstawie mnie oskarżasz . Nie zyczę nikomu takiej sytuacji .NIGDY. Dobrze wiesz ,jaki był Tygrys w stosunku do mnie - mogłam prawie wzystko z nim zrobić , przytulić , po głowie glaskać , szarpnąć czasem za smycz , masować mu plecy , ani się nie zmarszczył przy tym!!. Teraz piszesz o p Basi , o jej opanowaniu .(powtarzam - dzieciaki były zamknięte)! p Basia będzie chodzić z takimi psami i Ty .-o.k A gdzie MAKS zaatakowal -t9o - no cgyba ja to wiem lepiej - tu juz przeginasz widzę . Przeciez pobiegł za mną i za Tygrysem - Ciebie nie było przy tym . Nikogo nie było . ,. a le dzięki mojemu wtedy opanowaniu rozdzielilam oba psy . Zawiązałam Tygrysa do drzewa , ,przyprowadziłam Maksa do boksu i zamknęłłam mocno ,czego inni nie robią ,mi8mo moich próśb ............., Wrócilam p o Tygrysa , ktorego zdołałam przywiązać do drzewa także - sama z dwoma walcza cymi psami . Tygrys czekał na mnie cierpliwie i był b. wystraszony tym zajściem , nie wspomnę o sobie,. ale nawet wtedy nic mi nie zrobil ...................... Więc co tu wymyślasz o Maksie - nie rozumiem kompletnie ................................. Pewnie to moja wina ,że zdołał się wydostać z kojca ..........
  18. Ale , wlaśnie zrobiłam rundę ,aby się uspokoił, ale nic to nie dało . Po przekroczeni u progu boksu - usztywnia się i koniec. ,w końcu wczoraj się odgryzł - tzn najpierw ostrzegł - drasnął lekko . Potem mocniej capnął. . Nigdy taki nie był - wchodzilam bez problemu do boksu i nawet z nim zostawałam i sprzątałam To się zazęłło ,właściwie p o ataku Maksa ,na spacerze - coraz oporniej wchodzil , ale , dawał zdjąć kaganiec i wchodził bez. Miał bardzo poszarpane uszy po tym ataku(MOCNO KRWAWIŁ) 9- przestraszył się bardzo .- wtedy kaganiec miał nałozony .............i nie mógł się bronić przed atakiem Maksa:-( Moje 2 suki mają teraz cieczkę ,( gdzieś od 2 tyg i zauwazyłam ,ze coraz oporniej wchodził do boksu )i był jakby podminowany ..ale nie przypuszczałam ,ze się postawi -może to glówny powód ... Najgorsza była ta bezsilnosć .. bo nie miałam czym go złapać , a wiedziałam p o jego postawie i oczach ,że jest gotów na więcej ..wobec mnie . , gdy zacznę go ograniczać ........ Z drugiej strony wszyscy kazali mi go łapać ...-.........udalo mi się raz zawinąć smycz na szyi , ale się obluzował ..........a zbliżajac się do kojca stawal się bardziej pobudliwy i nerwowy......i to do mi miał za złe ,ze chcę go umieścić w środku ..
  19. DZIŚ ma przyjechać pani z córką do oBrunusia . :p mają dom z ogrodem . Zobaczymy , po rozmowie . Zgadzają się na wizyty p oadopc,
  20. On tak się nigdy nie zachowywał:-(:shake: Popatrz na to zdjęcie , z moja ręką na jego glowie........... Rozdzielałam parę razy gryzące się psy , bo obsługi nie ma , ani pomyślunku w lokowaniu psów w kojcach . Byłam dziś i wszystkie psy na kłódkę zamknięte .znów.
  21. Nie mam pojęcia ,kto tu o czym decuduje . Pracownica ,która pracuje w zieleni przyniosła kłódkę i zamknęłła . Na etacie - do nadzoru nad psami -nie ma pracownika...... Jest jeszcze jeden pies, który dziecko pogryzł ,ale był trzymany przywiązany do pieca w domu -:mad: i szzuty przez właścixciela podobno ,,,,,,,- wiem od Straży M.:angryy::mad: Nie wiem ,co robić . Prosilam STOW .bolesł. - ale nic nie pomogli .,m ówiłam im o hotelu - kastracjach itd...... Trabię o kastracji i sterylkach ,ale brak izolatek ,nie ma gdzie potem przetrzymać psa...........
×
×
  • Create New...