Jump to content
Dogomania

clint_cu

Members
  • Posts

    164
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by clint_cu

  1. a pewnie, że zabrałem :) Był pod ręką to i poszedł (a raczej pobiegł) :)
  2. Wiatr, szum drzew tak wystraszyły dzisiaj Lanę, że wcale nie miała ochoty na spacer. Ale jakoś ją przekonałem i pomimo strachu dzielnie szła obok Soneta, Ferdka i Irysa :)
  3. Dzisiaj pomimo bardzo silnego wiatru Promyk zaliczył swój codzienny spacer :) Radzi sobie coraz lepiej, początek jest zawsze trudny ale już po paru chwilach maszerujemy sobie a Sonet (a dzisiaj także Ferdek) idzie obok i pilnuje Promyka z drugiej strony :)
  4. Próbowałem dzisiaj zastosować się do rady Ewelki :) Kolejny spacer i kolejne obsikanie:) Ale co tam... Promyk radzi sobie coraz lepiej. Słowo daję, maszeruje dzielnie... Dużo pomaga mu Sonet !!! On jest idealnym partnerem dla Promyka, zrównoważony, spokojny i taki dostojny. :)
  5. Po raz pierwszy słyszałem dzisiaj jak Lanolinka szczeka :) Co prawda bardziej to przypominało pisk myszy, ale zawsze ... Naprawdę Lanka jest coraz bardziej śmiała :)
  6. Do góry Laneczko, zasłużyłaś !!! Dzisiaj na resztkach śniegu Lanka pokazała jak potrafi się bawić :)))) Naprawdę dzielna z niej dziewczyna :)
  7. Do góry Laneczko, zasłużyłaś !!! Dzisiaj naq resztkach śniegu Lanka pokazała jak potrafi się bawić :)))) Naprawdę dzielna z niej dziewczyna :)
  8. Dzisiaj kolejny spacer i kolejne szaleństwo na resztkach śniegu. To co te psy wyczyniają (Lana, Ferdek i Sonet) to jest nie do opisania. To trzeba zobaczyć :) Gonitwy, wygłupy i zabawy.... !!! :) Dzielna dziewczyna z tej naszej Lany:)
  9. Dzisiaj kolejny spacer i kolejne szaleństwo na resztkach śniegu. To co te psy wyczyniają (Lana, Ferdek i Sonet) to jest nie do opisania. To trzeba zobaczyć :) Gonitwy, wygłupy i zabawy.... !!! :) Dzielna dziewczyna z tej naszej Lany:)
  10. Witam! Dzisiaj Promyk na spacerze dokonał kolejnego wyczynu :) Ponad czterdzieści minut spacerował i ani razu nie usiadł dupką na chodniku :) Robi szalone postępy !!! Zauważyłem, że bardzo ciągnie do innych psów i dzisiaj zabrałem z nim tylko Soneta. On chodzi powoli, dostojnie i Promyk nie musiał nikogo gonić no i cały czas dzielnie maszerował. Diuna - jesteś wielka !!! Ale jest jedno ale ... zawsze jest jakieś ale :) Promyk nie kontroluje oddawania moczu i zawsze mnie obsikuje kiedy wynoszę go ze schronu :) Ja już się do tego przyzwyczaiłem, ale może znasz jakiś sposób , żebym mógł tego uniknąć, ciągle jestem obsikany :) :) :) Jeśli i na to znajdziesz radę to zapraszam Cię na obiad do najlepszej knajpki w Koninie :) :)
  11. Diuna - Twoje rady są bezcenne! Serio mówię. Dziękuję Ci w imieniu Promyka :)
  12. Lana tak przyzwyczaiła się do codziennych spacerów (o tej samej porze), że dzisiaj siedziała na parapecie i wyglądała sobie przez okno - tak jakby chciała powiedzieć " no gdzie jesteś, czemu jeszcze mnie nie bierzesz?" :) Kochana mordka:)
  13. Najważniejsze jest to, że te czerwone szeleczki kojarzą się Promykowi ze spacerem. Dzisiaj jak je zobaczył to sam nadstawiał łapki żeby mu je założyć :) Dzielna psina, radzi sobie w nich doskonale. Każdego dnia widać poprawę:)
  14. Dzisiaj Lana pokazała na spacerze jaka jest już dzielna :) Razem z Ferdkiem i Irysem odbiegała tak daleko, że niekiedy musiałem ją wołać i czekać aż przyjdzie. Martka świadkiem, że Lana nabiera powoli, powoli animuszu i odwagi. Ja naprawdę widzę postęp jaki nastąpił u niej w ostatnich kilkunastu dniach :)
  15. Tak było, słowo daję!!! Promyk nawet nie bardzo protestował kiedy mu te szelki zakładałem. Wczoraj płakał jak dziecko, że musi coś takiego na sobie mieć a dzisiaj sam się nadstawiał , żeby mu założyć. Maszerował dzielnie!!! :)
  16. Dzisiaj Promyk był po raz pierwszy na spacerku w szelkach :) Dość długo szukałem takich , które na niego pasowały, ale się udało. Promyk nie był zachwycony nowym ekwipunkiem, ale nie miał wyjścia - musiał się z tym pogodzić. Pierwsze kroki nie były łatwe - on nie chciał w szelkach maszerować. Ale cierpliwość i determinacja Martki przyniosła rezultaty. Promyk w końcu zaakceptował szeleczki i spacer się odbył. Ja raz dziennie będę go na taki spacer zabierał (do tej pory też właściwie wychodził tylko ze mną - Marta teraz dużo pracuje zawodowo i zwyczajnie nie może tego robić). Co do tego ortalionowego płaszczyka dla niego to nie wydaje mi się aby był to pomysł do zaakceptowania przez Promyka. Szelki jakoś zniósł ale jeszcze dodatkowe nakrycie to chyba za dużo dla jego cierpliwości. :) Miejmy nadzieję, że szybko dojdzie do jesiennej formy!!!!
  17. Martka, ale musisz przyznać , że postęp jest. Lana jest bardziej śmiała, mniej znerwicowana...
  18. Coś się zmieniło...:) Lana nie jest już taka bardzo nieśmiała. Dzisiaj na spacerze tak szalała z Ferdkiem, że aż nie mogłem uwierzyć własnym oczom :) Jakbym widział inną Lankę... W pokoju gdzie rezyduje także potrafi warknąć na innego psiaka jeśli zajmie jej fotel. Naprawdę, byłem tego świadkiem :) Chciałbym, żeby już tak zostało....
  19. Jak to co zrobimy? Jedno z nas albo przed, albo w trakcie wystawy pojedzie do schronu i wyprowadzi Lanolinkę i jej kumpli na spacerek :)
  20. Dzielny chłopak z tego Promyka. Mrozy minęły i nasz bohater znowu spaceruje - dzielnie sobie poczyna, śnieg i lód wcale mu nie przeszkadzają:) Codzienne spacery Promyk po prostu uwielbia :)
  21. Gryf nadal bez domu, może już niedługo... Ile można czekać? najwyższy czas do domku.
  22. Ostatnio Milton stał się bardzo czuły, ciągle się nadstawia do pieszczot i głaskania. Taki duży pluszak ...
  23. Paluszku, do góry! Co z tego, że jesteś troszkę chory, Tobie też się należy nowy dom:)
  24. Lanka teraz zmieniła miejsce spania. Ma więcej spokoju i jest mniej znerwicowana. Codzienne spacery z Sonetem i nowym kumplem Ferdkiem są dla niej wielką frajdą. Są jak trzej przyjaciele, razem spacerują , razem się bawią....
  25. Hej! Lawenda jest urocza, siedzi sobie razem z kociakami i strasznie szczeka jak ktoś ich odwiedzi. Ale po chwili już podstawia się do głaskania. Już dość się naczekała, teraz jej kolej do domku :)
×
×
  • Create New...