Atosa nie trzeba próbować, on sam wchodzi do klatki.
Jest bardzo towarzyski.
W każdej chwili można mu założyć obrożę tylko nie mamy dla niego ani domu ani gdzie go przetrzymać.
Bylo to cudo dzisiaj.
Straszliwie glodny wciagnal bez mala miske tez.
Je wszystko co dostanie dzis puszka z sucha karma i tluszczem.
On ma przecudne baaaardzo brazowe slepka. I bardzo mieciutka siersc.