Dzis widzialam Cywila..... nawet naszykowalam sobie jedzenie dla niego ale....
Pedzil z cala ekipa psiakow za mala czarna psiunia.... ona jedna a psiakow siedem albo osiem a posrodku tego stada... nasz Adonis.
Balam sie wyjsc z domu.
Zuzliczku Kochaniutki nasze cudenko wydaje sie byc spokojne i zadowolone.
Zmienil sie i jest taki..... jeszcze sliczniejszy, bielszy i tlusciutki.....
Masz racje, okrecil sobie wszystkich wokol .... lapek.
I jak go tu nie rozpieszczac.......:)