Cywil byl wczoraj poznym wieczorem. Na dworzu dojrzala go moja corcia.....
Dostal puszke miesa i parowki, zjadl wszystko a pozniej doszedl do niej i polizal ja po reku i po policzku.
Dacie wiare? Cieszyla sie jak diabli.Jak zwykle byl smutny i jest bardzo chudy.
Chyba juz najwyzszy czas abysmy go zgarnely, jak uwazacie?