No jak doszlo....szla sobie Ranias na spacerek, wylecial nagrzany pies i udziabal piesa Ranias a Ja poturbowal. Ranias sobie upadla ale wstala a piesio ma rane na tyleczku okolo ogonka. Byli u doktorka piesio panikowal i czesc leku dostalo sie Ranias. Dokladnie to wytlumaczylam?