-
Posts
51640 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
373
Everything posted by Tola
-
Właściwie to nie wiem co napisać o całej tej sytuacji, bo w takiej kolejności zdarzyła mi się po raz pierwszy. Wizyta odbyła się w zaplanowanym terminie, wypadła pomyślnie. Wcześniej pani przysłała wzorcowo wypełnioną ankietę. Wysłała też smsy ze zdjęciami ich suni i zapewnienia, że nie mogą doczekać się adopcji. Po wizycie pani otrzymała nr do Jagny, aby porozmawiać jeszcze o zachowaniu Albinki no i ewentualnie umawiać się na transport ( mieli podjechać do Katowic). Pani jednak nie zadzwoniła, kontakt urwał się całkowicie.
-
Ja również dziękuję za pomoc Fuksikowi, dzięki Wam był zaopiekowany, wyposażony w potrzebne leki. Gabi bardzo dziękuję za prowadzenie finansów Fuksika. Jego śmierć dla mnie też jest ogromnym szokiem, trudno pogodzić się z taką stratą, miał przecież swoją psią emeryturę i miało tak być jeszcze długo:(. Żegnaj Fuksiku [*]
-
Dzisiaj w czasie wieczornej rozmowy p. Kasia powiedziała, że nie pamięta, aby którykolwiek z jej psów z taką czułością i ufnością szukał bliskości i patrzył tak głęboko w oczy. Dziękuję wszystkim, którzy byli tutaj ze Śnieżką, wątek króciutki, ale sunia nie była sama. Murce dziękuję za opiekę i za ten ważny czas w życiu suni. Śnieżka nie czekała długo na domek, nawet nie zdążyłam zrobić ogłoszeń; ten dom sunia zawdzięcza troszkę Albince, bo telefon dotyczył jej adopcji, ale nie mogła tam jechać ze względu na problemy z niszczeniem. Mam nadzieję, że i Albinka wkrótce dostanie swoją rodzinę.
-
Dawno nie było wiadomości o Śnieżce i jej postępach w nowym domu, pani obiecała nadrobić zaległości. Śnieżka to teraz Melba lub zamiennie Welma i ma się bardzo dobrze. Szybko opanowała strach przed nowym miejscem i ludźmi. Z dawnych leków pozostał ten przed jazdą autem, państwo starają się też go oswoić, bo to jednak kłopot, sporo jeżdżą.
-
A tak napisały o tej adopcji: Jasia i Joko wyglądają dokładnie jak Tosia i Moli 4 lata temu. Kibicujemy mocno dziewczynom, aby znalazły wspólny dom, a co za tym idzie, obdarowały podwójną dawką szczęścia i miłością nową rodzinkę Z doświadczenia powiem, że nie ma niczego lepszego niż mieć w domu więcej niż jednego pieska. Dwa psy w domu to dwa razy więcej radości, bezwarunkowej miłości i czułości. Pieski w parze lepiej się chowają, nie ma problemu z lękiem separacyjnym, ponadto doskonale się uzupełniają. Jasia i Joko wydają się być zżyte ze sobą jak Tosia i Moli, trzymamy kciuki by znalazły wspólny dom. Nie można rozdzielać rodziny! Prosimy o udostępnianie
-
Bardzo dziękuję, ja dzisiaj wieczorem postaram się też zrobić. Na pewno trudno znaleźć dom dla 2 psiaków id razu, ale warto próbować. Na FB panie, które 4 lats temu adoptowały od Murki Axę i Aylę bardzo polecają taka adopcję w dwupaku, podrzucają zdjęcia swoich dziewczynek, teraz Tosi i Moli. Suczki też czekały u Murki.
-
Dziękuję Murce za jak zawsze piękne zdjęcia, mobilizuję się do zrobienia pierwszego ogłoszenia, ale ciężko mi to idzie po śmierci Fuksika:(. Teraz jeszcze bardziej przeraża mnie myśl o czwartkowych zabiegach, ale nie mamy innego wyjścia; tym bardziej proszę o ciepłe myśli tego dnia. Czekam też na promocję na OLX, bo dawno nie miałam, a przydałaby się bardzo.