-
Posts
51640 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
373
Everything posted by Tola
-
Cierpienie nie zna granic, postrzelona Linda na wózku, Kaj są z nami.
Tola replied to Jaaga's topic in Psy do adopcji
Opłacona faktura Lindy - 450 zł (usuniecie guza, sanacja jamy ustnej) -
Cierpienie nie zna granic, postrzelona Linda na wózku, Kaj są z nami.
Tola replied to Jaaga's topic in Psy do adopcji
Opłacona faktura Lindy - 450 zł (usuniecie guza, sanacja jamy ustnej) Linda kwiecień.pdf -
-
- 1297 replies
-
- 10
-
-
Ostatnio na wsi odwiedza nas taki gość - jest bardzo płochliwy, ucieka jak tylko próbuję zrobić krok. Na razie nie wiem, czy traktuje nas jak stołówkę i ma gdzieś dom, czy to jakiś bezdomniak...
-
Bezdomna suczka i jej 3 szczeniaki spod ukraińskiej granicy doczekały się bezpiecznego miejsca u Jagny, teraz proszą o pomoc. Cała rodzinka już w nowych domach: mamcia w DS w Warszawie, Kuki pod Częstochową, Meliska w Bytomiu, Złotka w Katowicach:):):)
Tola replied to Tola's topic in Już w nowym domu
-
Bezdomna suczka i jej 3 szczeniaki spod ukraińskiej granicy doczekały się bezpiecznego miejsca u Jagny, teraz proszą o pomoc. Cała rodzinka już w nowych domach: mamcia w DS w Warszawie, Kuki pod Częstochową, Meliska w Bytomiu, Złotka w Katowicach:):):)
Tola replied to Tola's topic in Już w nowym domu
Złotka vel Lunka znowu na wyjeździe ze swoją rodziną, tym razem pozdrawia z Czantorii i Ustronia -
Bardzo się cieszę, Lira wygląda na szczęśliwą i zadomowioną, jeszcze raz bardzo Co Aniu dziękuję za nowe życie dla suni Miki widać musi poczekać trochę dłużej, jakiś teraz część z adopcji stoi w miejscu. Jak trzeba zmienić miasto to proszę dać znać.
-
Cierpienie nie zna granic, postrzelona Linda na wózku, Kaj są z nami.
Tola replied to Jaaga's topic in Psy do adopcji
Zdrowiej suniu -
Rozumiem o czym piszesz, u nas jest podobnie. Co prawda Florka prawdopodobnie nigdy wcześniej nie była z człowiekiem w domu, u nas sikała przez pół roku w mieszkaniu, więc za brak czystości też widocznie kiedyś nie była karana. Ale boi się tysiąca innych rzeczy, sytuacji, właściwie to łatwiej byłoby wymienić te, których się nie boi. Przy tej swojej lękliwości jest bardzo łagodna, uległa więc to wszystko jeszcze potęguje jej lęk. Wszystkie nasze psy były uratowane z bezdomności, Tola i Zulka przeszły przez zamojskie schronisko, ale żadna nie miała takiej traumy jak Florka. Ciężko jest czasami, bo ten jej lęk jest ogromny i sunia wiele traci z radości psiego życia, jest nam jej bardzo żal, ale mamy świadomość, że nic już nie zmienimy.