-
Posts
51640 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
373
Everything posted by Tola
-
Bezdomna suczka i jej 3 szczeniaki spod ukraińskiej granicy doczekały się bezpiecznego miejsca u Jagny, teraz proszą o pomoc. Cała rodzinka już w nowych domach: mamcia w DS w Warszawie, Kuki pod Częstochową, Meliska w Bytomiu, Złotka w Katowicach:):):)
Tola replied to Tola's topic in Już w nowym domu
-
Bezdomna suczka i jej 3 szczeniaki spod ukraińskiej granicy doczekały się bezpiecznego miejsca u Jagny, teraz proszą o pomoc. Cała rodzinka już w nowych domach: mamcia w DS w Warszawie, Kuki pod Częstochową, Meliska w Bytomiu, Złotka w Katowicach:):):)
Tola replied to Tola's topic in Już w nowym domu
Z okazją Dnia Psa rodziny Gapcia i Lunki zorganizowały rodzeństwu spotkanie - pierwsze od chwili adopcji Zapytałam, czy psiaki się poznały, ale podobno największą radość mieli "rodzice "- bardzo się cieszyli i byli bardzo przejęci całą sytuacją ale było super!!!! -
Wpłaty dla Gucia na konto fundacji ZEA 10 zł - Mazowszanka 13 (29.05.) 270 zł - elik bazarek (31.05.) 550 zł - Agat 21 (30.05.) 40 zł - Limonka80 (06.06.) 30 zł - Aldrumka (06.06.) 20 zł - Anna S. Tarnów (07.06.) 10 zł - Nesiowata (09.06.) 160 zł - Aldrumka (16.06.) 40 zł - Limonka80 (04.06.) 365 zł - agat 21 (28.06.) Razem 1495 zł Wypłaty: 550 z – hotelowanie ( faktura str.51) Stan konta 04.07. : 945 zł
-
Wpłaty dla Gucia na konto fundacji ZEA 10 zł - Mazowszanka 13 (29.05.) 270 zł - elik bazarek (31.05.) 550 zł - Agat 21 (30.05.) 40 zł - Limonka80 (06.06.) 30 zł - Aldrumka (06.06.) 20 zł - Anna S. Tarnów (07.06.) 10 zł - Nesiowata (09.06.) 160 zł - Aldrumka (16.06.) Razem 1090 zł Wypłaty: 550 z – hotelowanie ( faktura str.51) Stan konta 06.06. : 540 zł
-
Suczki latały zawsze z panią Magdą i jej mężem, w kontenerkach, bo obie ważyły do 7 kg, dlatego przy adopcji Moli tak ważna była jej waga Pani Magda nigdy nie oddałaby suczek! Ale te loty w kontenerku w kabinie pasażerskiej były możliwe jak były dwie suczki, potem doszły kolejne dwie no i trzeba było pokonywać trasę do Hiszpanii autem
-
Ja też przyszłam pożegnać Cię suniu, chociaż opłakuję od wczoraj, od telefonu Jagny Byłaś mi szczególnie bliska od pierwszej chwili wtedy w schronisku... Miałam dużo nadziei na znalezienie Ci domu, chociaż tak jak piszecie - Wena miała już dom od chwili, kiedy przyjechała do Jagny. Żegnaj sunieczko, a może do zobaczenia. Dziękuję Jagnie za opiekę, wszystkim, którym była bliska za pomoc i obecność tutaj na wątku. Wiele smutku jest teraz na dogomanii, musimy jakoś się z tym wspólnie uporać, a może każdy oddzielnie.