"Witam Pani Ewo. 7 lat temu dzi臋ki Pani Myszka teraz nazywamy j膮 Mili , zamieszka艂a z nami. Ju偶 posiwial jej pyszczek, ale nadal jest pe艂na energii i niewyczerpanych pok艂ad贸w mi艂o艣ci. Po k膮pieli wygl膮da na 艣licznego , u艂o偶onego psiaka. Ale ju偶 po kwadransie wygl膮da jak ,,paproch spod komody" jak m贸wi m贸j syn. Wszyscy ja kochaj膮, ale nadal jest nieufna wobec obcych. Jest zdrowa i weso艂a. Dzi臋kuj臋 za zaufanie i pozwolenie mi opiekowa膰 si臋 tym sko艂tunionym wiecznie paproszkiem. Pozdrawiam serdecznie Gra偶yna P."