Jump to content
Dogomania

Drzagodha

Members
  • Posts

    3703
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    1

Everything posted by Drzagodha

  1. [quote name='toyota'] W gospodarstwie matki tej baby wiszą na łańcuchach 2 małe, bardzo miłe pieski, adoptowane z naszego schroniska. Szlag mnie trafia, że schronisko wydaje psy takim ludziom. Babiszon zdegustowany, że psiaki cieszą się do wszystkich, aż piszczą, żeby zwrócić na siebie uwagę :(. Na bramie napis " uwaga złe psy". Nienawidzę wsioków ! [/QUOTE] Kto u Was prowadzi schronisko? Komunalka? Co do kotów to szczerze wątpię, żeby chcieli się dorzucić do sterylek...
  2. Bo teraz jest jakoś tak poustawiane, że nie dasz rady wrzucić więcej niż przepisowo. Żeby mieć i Muńka i Krecika musiałabyś ściągnąć napis o przytulisku w Dębowej (nie wiem czy był podlinkowany, w każdym razie też nie jest ;) ).
  3. Niestety nasze schronisko jest mało rozpropagowane, dodatkowo na dogo jest tylko kilka osób z Głogowa. Takich udzielających się na dogo to zostało chyba tylko trzy :( Jutro postaram się ogarnąć pierwszą stronę, bo trochę psiaków nieaktualnych. Także wrzucę nowe. A w ogóle to nie mówiłam, ale wczoraj do domu pojechał piesek Lego i kocur Trufel :) Na piątek jestem też umówiona z panem, który wstępnie przymierza się do Rzepki, ale zobaczymy, z jakim wyjdzie.
  4. Wecia musi się na chwilę przeprowadzić, gdyż jej współlokator rozciął sobie łapę. Musi nosić kołnierz, żeby nie ściągać opatrunku, a przy ich wspólnych szaleństwach niestety kołnierz szybko zostaje unicestwiony :eviltong:
  5. [quote name='bajka13']Tosia mi tak przypomina moją Tośkę - też ze schroniska.. chętnie bym ją wzięła na DT, gdyby było to trochę bliżej :([/QUOTE] Odległość nam nie straszna, u niej doświadczenie bardziej potrzebne ;) I najlepiej domek z ogródkiem, bo na smyczy chodzić dalej panna nie umie :shake:
  6. Z moich wczorajszych wyliczeń wyszło mi, że w azylu mamy już 27 psów... A tam tylko 16 kojców. Że o schronisku nie wspomnę, bo tam też z miejscem kiepsko... Skąd te domy brać?
  7. [quote name='kora78']urosl, hehe dobra, niech jej bedzie, ze urosl. jak bedzie dbac to niech bierze ;P[/QUOTE] Tylko najpierw musi przyjechać ;) A to ostatnio u ludzi problem chyba, tyle osób się zapowiada, a później większość nie przyjeżdża...
  8. [quote name='Kava']no to pozwole sobie pobrac banerek....i bede Munka ze soba targac....[/QUOTE] Ciotka, ale niepodlinkowany Ci wyszedł ;) Ale i tak ślicznie dziękujemy :loveu:
  9. A jeśli chodzi o przestrzeganie prawa, to podobną sprawę właśnie zdupiłam przez to, że wydanie decyzji przez wójta i odebranie psa nie odbyło się zgodnie z kodeksem postępowania administracyjnego (a właściwie odbyło się, ale nie zostało to udokumentowane) i SKO unieważniło wszystko. Pies wrócił do właściciela i trzeba było robić wszystko od nowa. Sprawa ciągła się kilka miesięcy. Dlatego tak marudzę, że musi być wszystko zgodnie z prawem, jeżeli chcecie tego psa jak najszybciej zabrać. W innym wypadku można tylko wszystko niechcący opóźnić.
  10. [quote name='Martyna-Gdy']ale co to da?[/QUOTE] Co to da? Inspekcja tam samo jak OTOZ może przeprowadzić interwencję. Czekać to sobie możesz w nieskończoność, to nie jest obowiązek OTOZu, a inspekcji już tak, mają za to płacone z państwowych pieniędzy. Ale skoro ciężko Ci wysłać maila... Wyślij mi adres tego kolesia na priv, sama napiszę do inspekcji jako organizacja lub poproszę inspektora weterynaryjnego z mojego powiatu, żeby się z nimi skontaktował. Bo czekając to raczej zbyt wiele nie osiągniesz. Nowa jesteś na dogo, skoro prosisz o pomoc to nie rozumiem, dlaczego ciągle wszystko krytykujesz. Rozumiem, że Cię wścieka bezradność, ale to, że OTOZ nie dał rady to nie znaczy, że nic się z tym nie da zrobić. Chcesz pomóc temu psu czy nie? Wywalają Cię drzwiami, to wchodzisz oknem, w takich sprawach trzeba mieć niestety twardy tyłek, bo zazwyczaj ciężko wiele rzeczy wywalczyć, ale DA SIĘ.
  11. Dziewczyny, nikt nikogo przecież nie wkłada za kratki. Kwestia taka, żeby zrobić wszystko zgodnie z prawem. Spróbuj skontaktować się z Powiatowym Inspektoratem Weterynarii. Nie pamiętam tylko, w jakim dokumencie mają wpisane takie sprawy jako obowiązek, ale zaraz poszukam. EDIT: Mam ;) Ustawa o inspekcji weterynaryjnej Art. 3. 2. Inspekcja wykonuje swoje zadania w szczególności przez: 5) sprawowanie nadzoru nad: g) przestrzeganiem przepisów [B]o ochronie zwierząt[/B], Jakby coś marudzili, to się powołaj na ustawę o inspekcji weterynaryjnej, to są urzędnicy państwowi ;)
  12. [quote name='Magdagdynia'] chcialam tez zauwazyc, ze Martyna i ja to dwie rozne osoby, dwie osobne jednostki, wiec prosze mi niczego nei przypisywac. [/QUOTE] Kobieto, nikt Ci niczego nie przypisuje, zacytowałam Martynę przecież. Nie wiem, o co się pieklisz, bo pisząc wypowiedź na temat oskarżenia o kradzież, dbam o tyłek osoby, która by to zrobiła. I pianę to tutaj Ty bijesz, skoro szukasz pomocy to się nie wściekaj, jak ktoś przedstawia Ci sytuację od strony prawnej. Bo ja dalej nie wiem, co w moim wpisie było nie tak. Nie znam niestety organizacji z okolic Gdyni, ponieważ mieszkam po drugiej stronie Polski. Za to jeżdżę na interwencje na swoim terenie i nauczyłam się na [B]swoich[/B] błędach podchodzić do spraw od strony prawnej. Ale widocznie to źle.
  13. Tylko najpierw muszę jej zrobić zdjęcia, bo przywiozłyśmy ją wieczorem i było już ciemno.
  14. Widzę, że ciocia Basia pracuje chyba od 6, bo zawsze po 6 na dogo już jest ;)
  15. [quote name='Kava']moze i tak, ale na tym siwym profil Munka jest wymowniejszy (moim zdaniem) choc ten drugi tez calkiem, calkiem.....[/QUOTE] Jeszcze trochę i się nauczę robić takie całkiem full wypas ;)
  16. [quote name='Kava']oraz kurowac grype, ktora mnie dzis w nocy dopadla.... pluca chce wyrwac...[/QUOTE] Ja ostatnio jak chorowałam, leczyłam się psim synuloxem :evil_lol: Pomogło :diabloti:
  17. [quote name='yunona']Mam nadzieję, że Wam się uda. Będzie wątek na dogo i jakieś zdjęcia? Jest w domu czy w schronie?[/QUOTE] W schronie. Z domami tymczasowymi niestety u nas jak na lekarstwo... Jak skończy jej się kwarantanna chcemy ją dać do suni i pieska, z którymi mieszkał Ogórek, ale nie wiem jeszcze, jak ona do innych psów. A tam by miała na pewno ciepło, bo kojce w budynku i promienniki nad posłaniami.
  18. [quote name='yunona']Co za potwory i pewnie już ją jakis psiurek dorwał to ją wystawili na ziąb. A niech im Bóg "wynagrodzi". Ręce opadają.[/QUOTE] Najgorsze, że sunia potwornie przerażona całą sytuacją i nie pozwala do siebie zbytnio podejść... Ale damy radę ;)
  19. [quote name='Magdagdynia']A dlaczego pies ma zniknac? Czy ktos sie podjal tutaj jakiej interwencji? Ktos sie zglosil z checia zabrania psa? Proszę nam nie insynuowac czegokolwiek. Na chwile obecna to byly Wasze rady. [/QUOTE] Jakbyś nie doczytała, to właśnie taka propozycja padła. Więc niczego nie insynuuje, podpieram się Waszymi wypowiedziami. [quote name='Martyna-Gdy']albo po 22 podjechać i psa zapakować i do schronu,mamy auto,potrzebna nam jeszcze jedna osoba do pomocy..[/QUOTE]
  20. [quote name='Justyna Klimek']Czy znasz jakieś książki lub opracowania tego pana?[/QUOTE] Obawiam się, że żadnych nie napisał :eviltong: Służę wiedzą na zlocie ;) Będę wcześniej, to przetestuję, czy się sprawdza :evil_lol:
  21. [quote name='Temida']Wojewódzki ukarał Powiatowego i stwierdził zasadność skargi.[/QUOTE] Więc w tym momencie powiatowy powinien wymagać od schronu. PIW ma obowiązek kontroli schronisk minimum dwa razy w roku z tego co wiem.
  22. [quote name='Justyna Klimek'] Wrzucam Ci problem na tył Twojej glowy: szukamy pomysłu na socjalizację, a nie resocjalizację, dorosłych psów. Krzykosianie nigdy nie byli zsocjalizowani. Potrzebujemy metody na działanie wobec dorosłych psów nigdy wcześniej nie socjalizowanych. [/QUOTE] Michele Minunno na którego seminarium byłam pracuje właśnie z takimi psami, które nigdy nie były zsocjalizowane. Rezultaty ma naprawdę super, ale praca nad jednym psem zajmuje mu ok. roku przynajmniej...
  23. Ten jest zbyt siwy, bardziej mi się aktualny podoba ;) W moim podpisie jest.
  24. [quote name='Martyna-Gdy']wg mnie działka raz nie jest ogrodzona,wiec nie ma mowy tutaj o kradzieży psa,wiec mogli go zabrać widząc warunki i jego stan[/QUOTE] Wydaje mi się, że nie jest istotne, czy działka jest ogrodzona. Tak czy siak jest to teren czyjejś posesji, nie musi mieć wcale płotu. A zabranie czegoś z czyjejś posesji jest kradzieżą. Bardziej się zastanawiam, czy jeśli pies teraz nagle "zniknie", bo się nim dziewczyny zaopiekują, to czy facet nie zacznie Was po sądach za kradzież ciągać, bo skoro interesowałyście się psem, to pierwsze podejrzenie padnie na Was.
  25. Ale Zbyszek dzwonił, a wiem, że podczytuje, to się tłumaczę od razu ;) Naprawdę nie mam czasu, śniadanie zjadłam dziś o godzinie 13 dopiero, a na nogach byłam od 8...
×
×
  • Create New...