Jump to content
Dogomania

Drzagodha

Members
  • Posts

    3703
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    1

Everything posted by Drzagodha

  1. Przeczytałam wątek i mi się nasuwa na początek inne pytanie - jest możliwość sprawdzenia, czy mała potrafi chodzić na smyczy? Jeśli nie, to dom odpada już w przedbiegach, bo pani mieszka w bloku i nie nauczy jej tego, przy pierwszym spacerze pies się może urwać. Druga sprawa - kot i dzieci. Jeśli się okaże, że któregoś nie zaakceptuje, to trzeba by ją było wieźć z powrotem. Po trzecie - charakter suni. Wiadomo coś więcej? Najmłodsze dziecko jest przyzwyczajone, że pieska można przytulić, pogłaskać, nakarmić. Pytanie, czy Misia zniesie przytulanki. Mogę się tam wybrać i porozmawiać, to nie problem. Psa, którego ma, ma od nas, ale on idealnie pasuje do ich rodziny. Czy Misia się tam wpasuje? Mam mieszane uczucia.
  2. [quote name='bric-a-brac']Na pewno się przyda przy tylu psiakach. Dziękujemy bardzo. Wyślę adres wieczorem.[/QUOTE] Będziemy za 2 tygodnie jechać na szkolenie koło Piaseczna, to możemy zabrać. Nowa lokalizacja też gdzieś koło Radzymina?
  3. Myślę, że tak. Nie mam podstaw, żeby mu nie wierzyć. Ma ranę na brzuchu, z psem było mu się ciężko rozstać. W porównaniu z innymi zareagował tak, jak prosiłam - pojawiły się problemy, więc zadzwonił. Sara nie jest nauczona życia w domu, całe życie mieszkała na łańcuchu. Może jeśli chodziłoby o innego psa bym nie uwierzyła, ale akurat Sara mogła się tak zachować. Do nas trafiła właśnie po tym, jak ugryzła pracownika firmy komunalnej.
  4. Kochani, czy dla psiaków p. Joli potrzebna jest karma? Mamy trochę ze zbiórek do oddania.
  5. Ogórasek nawiać próbuje tylko, jak pańcia wychodzi gdzieś bez niego :evil_lol: Wtedy leci za nią ;) Myślę, że niedługo wybierzemy się również do Fasolki.
  6. Melduję, iż odwiedziłyśmy w piątek Ogóraska ;) Państwo kiedy go brali zapomnieli zabrać dokumentów, więc zrobiłyśmy sobie wycieczkę ;) Ogórek okazał się... Psem "stróżującym" - kiedy weszłyśmy do domu obszczekał nas z góry na dół, dopiero później przyszedł na mizianie ;) Za opiekuna wybrał sobie panią, jak ma wyjść z panem na spacer to zapiera się łapkami jak może. Ale na mizianie przychodzi do obojga ;) Ma mnóstwo zabawek, ale póki co nie jest nimi zainteresowany. Pierwsze noce spędzał niepewnie przy łóżku państwa bojąc się chyba, żeby go nie zostawili. Aktualnie sypia spokojnie na swoim posłanku w drugim pokoju. Bardzo sprytnie opuszcza również teren posesji - wspina się po poukładanym pod płotem drewnie i przełazi w odwiedziny do sąsiadów :eviltong:
  7. A ja mam nietypowe pytanie - czy ja coś jeszcze komuś wiszę za zakończone bazarki? Bo mam wrażenie, że tak, ale nie mam pojęcia komu i za co. Więc jeśli komuś coś wiszę, to dajcie znać ;)
  8. Z dobrych wieści - wczoraj dom znalazła kotka Tasza. Ze złych - wróciła do nas Sara. Rzuciła się na właściciela :( Wie, że źle zrobiła, jest teraz bardzo przygnębiona... Niestety pan się jej teraz boi, a że ma półroczne dziecko w domu, to nie chce ryzykować.
  9. [quote name='Kava']MUNIEK jak tam twoja opiekunka?[/QUOTE] A o którą opiekunkę ciotka pytasz? ;)
  10. [quote name='Kava']no wlasnie, Karmel jest ciezkim orzeszkiem do zgryzienia... [/QUOTE] Karmelek jest ogromnym łasuchem ;) Jak byłam w Krzykosach to za łakocie bardzo szybko się przekonał, zaczynał się już nawet pozwalać głaskać po grzbiecie. On się też bardzo chętnie bawi - może to jakoś pomoże mu się przełamać? Ja niestety chyba w najbliższym czasie nie przyjadę do Krzykosów, bo mnie choróbsko rozkłada...
  11. Dziś nowe domy znalazły trzy psiaki: Irma, Lumpek oraz Kornik ;)
  12. Chłopak od wczoraj mieszka z małą koleżanką ;) Także ma w kojcu towarzystwo :)
  13. Wetka "rozstała" się z nowym kolegą - nie wpuszczała go do budy. Także mieszka sama.
  14. Owszem, była w ciąży. Trafiła do nas w lipcu zeszłego roku. Błąkała się po Skidniówku, prawdopodobnie została tam wyrzucona, bo ludzie psa nie kojarzyli. Z dobrych wieści - do nowych domów pojechali dziś Lupo i Sara ;)
  15. Niestety nadal. Mam jakieś zdjęcia, co ostatnio zrobiłam, to wrzucę.
  16. [quote name='tufi']Sprawa stała się bardziej pilna - Nygus warczy przy jedzeniu, a moje dziewczynki zestresowane do granic wytrzymałości, nie jedzą od kilku dni. Bercia ma problemy z sercem i nie wybaczę sobie, jeśli przez niego coś jej się stanie. Zaczynam być coraz bardziej zdesperowana. Do tego doszedł jeden "atak" - wracałam z Nygusem ze spaceru, w drzwiach stał mąż zagradzając je trochę, a pies chciał sobie utorować przejście chwytając za stopę. Sprawę utrudnia niepełnosprawny teść, z którym w pokoju mieszka pies - takie ataki czy warczenie wywołują u niego radość i śmiech. Interwencje są znacznie utrudnione, gdyż każde warknięcie czy pisk psa wywołują ogromny strach u dziewczynek, szczególnie u Berci, która potrafi trząść się i godzinę :([/QUOTE] Kurczę, nie mam pomysłu. Najlepszy byłby doświadczony DT bez innych psów, ale takich to już chyba nie ma...
  17. Szkoda, że nie ma sterylek. Suka pójdzie na wioskę i kolejne szczeniaki... Jeśli nie ma na to funduszy, to może warto założyć sterylkowy fundusz? Na ile się na zbiera tyle się ciachnie, zawsze to trochę mniej późniejszych szczeniaków. Bazarki itp. i zawsze kilka suk się ciachnie ;) Pytanie, czy schron się zgodzi i czy będzie miał kto te sterylki robić.
  18. Widzę, że ciotka eksperymentujesz z podpisem i teraz nie masz nic ;)
  19. Ciężko powiedzieć, bo zrobił to w kojcu, a tam nic ostrego nie ma. Miał tylko małą ranę i nie było potrzeby szycia, ale Tako okazał się masochistą i ciągle ją sobie wygryza (na moich oczach chwytał w zęby kawałki skóry i odrywał) i niestety szwy są konieczne.
  20. Dzisiaj do schronu ma przyjechać pan obejrzeć Tajgę. Trzymajcie kciuki ;) A pan od Rzepki upatrzył sobie jeszcze Sarę, więc która pójdzie okaże się jutro, jak pozna je osobiście.
  21. W razie czego z Wawy jest Atomówka i Isadora ;)
  22. [quote name='toyota']pracują ludzie z sercem do zwierząt.[/QUOTE] To może warto z nimi porozmawiać? Myślę, że samo pokazanie jak kończą wychuchane przez nich psy może już wiele zdziałać.
  23. [quote name='Justyna Klimek']To znaczy, że należy dopisać w programie zlotu szkolenie w zakresie postępowania z dzikimi psiakami. Super!!!:)[/QUOTE] Ale ja od razu mówię, że wykładowcą dobrym nie jestem :eviltong: Niestety mój przyjazd do Krzykosów się opóźni, jutro muszę być jeszcze w Głogowie...
  24. Czyli ciotka komputer odpala przed pracą, bo znowu po 6 pisała ;)
  25. Dopiero weszłam na wątek, zaraz doczytam. Martwi mnie tylko sposób podpisywania - zazwyczaj poważniej biorą do siebie petycje na papierze, z podpisami odręcznymi, z adresem i peselem. Są wtedy bardziej wiarygodne. W tym momencie mogą chyba podważyć prawdziwość tych podpisów. Nie lepiej to zrobić w takiej formie jak Koalicja zrobiła z projektem nowelizacji ustawy? Każdy kto będzie chciał pomóc to wydrukuje sobie petycje i może zbierać podpisy po sąsiadach i znajomych, będzie ich wtedy więcej.
×
×
  • Create New...