-
Posts
3703 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
1
Everything posted by Drzagodha
-
Jamniki i jamnikowate w potrzebie z całej Polski !!!!!!
Drzagodha replied to danka1234's topic in Już w nowym domu
[B]Isadorko[/B] to jak już będziesz w tej Częstochowie, to pomódl się, aby było takich więcej ;) A naszą Luśkę będziesz mogła mieć na oku, mała od jutra zamieszkuje stolicę ;) -
Mix szpica wilczego, żywiołowa Muka już w SWOIM DOMKU! ;)
Drzagodha replied to Drzagodha's topic in Już w nowym domu
Zdjątko z niedzielnego spaceru ;) [IMG]http://i52.tinypic.com/35i53pd.jpg[/IMG] Wiecie jaki Muka to teraz pieszczoch? To jest zupełnie inny pies! Chyba nam ktoś podmianę zrobił :D -
Podniesiemy maluchy!
-
Wielkoucha Sara zostaje na STAŁE w DT! :)
Drzagodha replied to Drzagodha's topic in Już w nowym domu
Zawitałam wczoraj do kuzynki, która ma Sarę u siebie na tymczasie - niech już się znajdzie dla niej domek, bo Beata ją roztyła :D Widać, że rodzina, moje suki też spasione, tylko pies figurę trzyma :D Widocznie mamy w genach podkarmianie psów ;) -
Daisy w sobotę narobiła mi niezłego stracha, myślałam, że umiera... Nie reagowała na nic, miała przyśpieszony oddech, serce szybko biło, leżała w bezruchu... Szybko dzwoniłam do mojej wetki, która kazała podać leki, ale mała się w tym czasie ocknęła. Wetka zleciła zbadanie małej i miała rację... Daisy ma chore serducho :( Od jutra dostaje Vetmedin.
-
Jamniki i jamnikowate w potrzebie z całej Polski !!!!!!
Drzagodha replied to danka1234's topic in Już w nowym domu
Nie wiem, czy będziesz wrzucać psiaki z wcześniejszych postów na początek, ale jakby co, to Lucy z postu 1647 jedzie jutro do nowego domu, więc już nie trzeba ;) -
[quote name='kora78'] Zawsze blizej, niz Głogów :)[/QUOTE] Dlatego napisałam, że w ostateczności :D Bo to jednak jest kawałek ;) Ale jak nikogo nie będzie to pojadę.
-
Właśnie rozmawiałam z Olą, podobno klinika Bemowo jest najlepszą kliniką w Warszawie. Pozostawię to Wam do oceny. Dowiedziałam się jeszcze, że na wyniki sekcji czeka się miesiąc :crazyeye: W Głogowie wyniki są już następnego dnia, ale ja przecież na prowincji mieszkam, więc co ja tam wiem, widocznie nasi weci są do dupy :eviltong: Olu, jeśli poczułaś się obrażona tym, że napisałam, że nie jesteś gotowa do opieki nad chorym psem, to przepraszam. Urazić Cię nie chciałam, ale i tak uważam, że zadanie Cię po prostu przerosło. A wmawianie mi, że posądzilibyśmy Cię o złe zrobienie kroplówki, gdybyś je sama robiła... Wybacz, ale nikt nie zamierzał skierować przeciwko Tobie sprawy do sądu, bo i za co? I nikt nie twierdzi, że dostałaś psa zdrowego, bo gdyby był zdrowy, nie szukalibyśmy mu DT. Specjalnie mówię o tym na forum, żeby nie było później, że coś powiedziałam i twierdzę później, że nie. Nie zamierzam usuwać również żadnego z wpisów ani na dogo, ani na labradorach, wszystko jest do wglądu dla każdego, kto tylko będzie miał ochotę przeczytać o tym, co sądzę o sprawie. Podpiszę się pod każdym napisanym przeze mnie słowem imieniem i nazwiskiem, a jeśli uważasz, że Cię obraziłam, to oczywiście możesz skierować sprawę do sądu, takie Twoje prawo. Pytanie, czy to faktycznie było aż tak obraźliwe? Bo ja bym się nie obraziła, gdyby ktoś mi napisał, że nie umiem się zająć chorym psem. Nie jestem weterynarzem i wcale nie muszę tego umieć. Fakt, że miałam do czynienia z niejednym chorym zwierzakiem, ale jeszcze z wieloma chorobami styczności nie miałam i doskonale zdaję sobie sprawę z tego, że nie umiałabym się zająć zwierzakiem chorym na jedną z tych właśnie chorób. Tylko, że ja jestem tego świadoma, fakty są faktami. W każdym razie, wątek nie służy słownym przepychankom, moim zdaniem nie obraziłam na nim Oli, a wszyscy wyładowują się tutaj przede wszystkim na klinice (swoją drogą dopiero dzisiaj dowiedziałam się, że Happy miała ponoć grzybicę mózgu, wcześniej takie słowa ani razu nie padły). Moim zdaniem, ciężkie przypadki w razie jakichkolwiek wątpliwości powinno się konsultować z innym wetem (mój błąd, że nie poprosiłam o to wcześniej, w pełni biorę odpowiedzialność na siebie). Ale wybacz, teksty, że przedłużyłam jej cierpienia o godzinę, ponieważ poprosiłam o konsultację z innym wetem i powiedziałam, że KATEGORYCZNIE ZABRANIAM uśpienia małej bez konsultacji, a że później napisałam, że moim zdaniem Aneta podjęła słuszną decyzję o uśpieniu są chyba trochę nie na miejscu, biorąc pod uwagę, że nie wiedziałam, że mała jest od dwóch dni w śpiączce. Bo wtedy zapewne nie prosiłabym o konsultację... Inna sprawa, że o konsultację prosiłam dwa dni wcześniej. Zastanów się na spokojnie, czy tymi wszystkimi słowami mnie nie obrażasz.
-
Dolnośląskie schronisko-nadzieja umiera ostatnia.
Drzagodha replied to michelle04's topic in Już w nowym domu
Widzisz, bo ja gówniarz jestem :D -
Jak się nikt z Gorzowa nie znajdzie, to mogę sobie zrobić w któryś dzień wycieczkę ;) Ale to tak w ostateczności.
-
Dziewczyny przestańcie... Kłótnie nic tu nie pomogą. Moim zdaniem Ola nie była po prostu gotowa na tak chorego psa. Jeśli miałaby być tymczasem, to raczej dla zdrowych psów, z chorymi nie miała po prostu do czynienia. Oddawała ją do szpitala, bo sama nie umie zrobić zastrzyków, ani podać kroplówki. Nie każdy musi to umieć. Faktycznie błędem było to, że zaufała ślepo jednemu weterynarzowi, ale może nauczy ją to czegoś na przyszłość... A co do kliniki - biorąc pod uwagę, że zmieniali diagnozę za każdym razem, kiedy dowiadywali się, że u nas były robione pod tym kątem badania i wyszło zupełnie co innego, to po prostu brak mi słów... Moim zdaniem zrobili sobie z Happy królika doświadczalnego i władowali w nią mnóstwo niepotrzebnych leków... Ale opieram się w tym momencie tylko na relacjach Oli, nie wiem co dokładnie miała podawane Happy, ponieważ do tej pory nie otrzymaliśmy historii leczenia...
-
Dolnośląskie schronisko-nadzieja umiera ostatnia.
Drzagodha replied to michelle04's topic in Już w nowym domu
Grażynko na dogo życzymy mi domków dla zwierzaków :evil_lol: Możesz mi życzyć domku dla Bobisia, naszego aportującego psiaka ;) Wiesz jak chętnie za piłeczką lata? :p Ale oczywiście bardzo dziękuję :loveu: A z okazji walentynek wszystkim cioteczkom i wujkom wyrozumiałej drugiej połówki, która będzie się zgadzać na tymczasy i stałe domki dla zwierzaków :D A czworonogom w dniu Świętego Walentego dużo miłości od kochających ludzi! :loveu: PS. Cholera, moje ostatnie naście :evil_lol: -
Dolnośląskie schronisko-nadzieja umiera ostatnia.
Drzagodha replied to michelle04's topic in Już w nowym domu
A ja z okazji urodzin życzę sobie domku dla wszystkich psiaków :D U mnie jutro już jeden pojedzie do domku, jeden szuka transportu, a innym są zainteresowani państwo ;) Waszym psiakom również tego życzę! Bo przecież urodzinowe życzenia się spełniają ;) -
Gazik wymarzył sobie dom! Jest już w DS :)
Drzagodha replied to Drzagodha's topic in Już w nowym domu
Pojedzie, pojedzie, poszukujemy jednak transportu! Jakby się ktoś wybierał do Rzeszowa, to dajcie znać. Wątek na transportowym założyłam. -
Jamniki i jamnikowate w potrzebie z całej Polski !!!!!!
Drzagodha replied to danka1234's topic in Już w nowym domu
Post 1647 edytowany według wzoru -
Jamniki i jamnikowate w potrzebie z całej Polski !!!!!!
Drzagodha replied to danka1234's topic in Już w nowym domu
Lucy z postu 1647 mimo swojego wieku przeszła w poniedziałek pomyślnie zabieg sterylizacji :multi: -
Gazik wymarzył sobie dom! Jest już w DS :)
Drzagodha replied to Drzagodha's topic in Już w nowym domu
Już opróżniłam ;) -
Gazik wymarzył sobie dom! Jest już w DS :)
Drzagodha replied to Drzagodha's topic in Już w nowym domu
Niestety nie. Ale jest zainteresowana nim pani z Rzeszowa, muszę tylko kogoś do wizyty znaleźć ;) -
Dolnośląskie schronisko-nadzieja umiera ostatnia.
Drzagodha replied to michelle04's topic in Już w nowym domu
Jakbyś się wybierała do Poznania to możesz ją ze sobą zabrać, umówię Cię z naszą Magdą :D Pracowała u nas w schronisku, sterylki i kastracje ma już tak wyćwiczone jak mało który wet, robiła czasem po kilka zabiegów dziennie ;) Sterylizowała obie moje suki, amputowała łapę mojej Nesti (sunia zabrana z mało ciekawego miejsca...), cały mój zwierzyniec jest pod jej okiem. Ja jej ufam w pełni :D Jak potrzebuje porady to od razu do niej dzwonię, zawsze pomoże ;) -
Dolnośląskie schronisko-nadzieja umiera ostatnia.
Drzagodha replied to michelle04's topic in Już w nowym domu
I błagam, niech mi nikt nie mówi, że suki mogą nie trzymać moczu później :eviltong: Jeszcze żadnej naszej suce się to nie zdarzyło, a wysterylizowaliśmy już w tym wieku kilkadziesiąt. Owszem, istnieje ryzyko nietrzymania moczu, ale może wystąpić i u dorosłego psa i wiek nie ma tutaj nic do rzeczy. -
Dolnośląskie schronisko-nadzieja umiera ostatnia.
Drzagodha replied to michelle04's topic in Już w nowym domu
[quote name='fiorsteinbock'] Chce porozmawiac z wetem o sterylizacji w jej wieku, tzn. czy zaleca czy za mloda. Zęby ma stale, wiek oceniam na ok. 7 miesiecy.[/QUOTE] To zależy, czy masz doświadczonego weta we wczesnych sterylkach. Nasza Magda sterylizuje z powodzeniem już 3 miesięczne psiaki ;) Tylko do Poznania mi uciekła :angryy: Większość wetów jednak leci starą szkołą i nie robi wczesnych sterylek. A w niektórych krajach to już 6 tygodniowe zwierzaki ciachają... Fakt, że u suki jest to trudniejsze, bo wszystko jest cieniutkie jak niteczki, ale jak ktoś doświadczony to sobie spokojnie da radę. Jak ktoś nie wierzy, że psiakom po wczesnych sterylkach nic nie jest, to zapraszam do nas do schroniska, chętnie zapoznam Was z wysterylizowanymi w wieku 3 miesięcy ;)