Jump to content
Dogomania

Marinka

Members
  • Posts

    18350
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Marinka

  1. [B]Czy znacie jakiegoś ozdrowieńca nosówki? Potrzebna jest pilnie jego krew. Ozdrowienie mogło mieć miejsce maksymalnie 1,5 roku temu[/B] - [B]NA CITO!!![/B]
  2. Kilerek jest już na miejscu w szpitalu. Klinika jest droga i rachunek będzie zapewne wysoki...
  3. Kilerek jest już na miejscu w szpitalu. Niestety potwierdza się...to dość droga Klinika ...
  4. [quote name='Nutusia']Nosówka u dorosłego psa? Skąd!?!?!?.... Ty, boże, idź sobie na tych złych poużywać, co? A dobrych zostaw wreszcie w spokoju! Bo ja rozumiem, doświadczać, ale BEZ PRZESADY!!!!!![/QUOTE] Szczeniaczki, które były u Marysi cierpiały właśnie z jej powodu :( Teraz jako osłabiony, bo chory cierpi Kilerek... Weci skupiali się wcześniej na leczeniu innych jego chorób i nie został zaszczepiony
  5. [quote name='ilmina']To może po prostu wszystkie wpływy jakie będą podzielmy też na Kilerka? Wiem, że kropla w morzu, ale grosz do grosza...Matko 2tys. to strasznie dużo, ale na pewno damy radę pomóc. A czy nie można Kilerkowi podać surowicy od zdrowego psa? Tak, jak miały Maluchy podaną?? Jeśli potrzeba, to ja mogę wydarzenie na FB zrobić dla Kilerka, siedzę w domu, więc mam czas.[/QUOTE] Nie znam dokładnie kwoty, ale liczę się z każdą sumą...Wolę zaskoczyć się pozytywnie niż negatywnie. Wszystko zależy od przebiegu leczenia. Mój Maks był leczony po kosztach a i tak faktura opiewała na ponad 1000 złotych (3 lata temu) Wydarzenie mile widziane :) Jeśli byliby chętni, aby pomóc pieniążki można zbierać na konto Stowarzyszenia Help Animals: [SIZE=2][COLOR=black][B]85 9589 0003 0007 2023 2000 0010[/B] [B] Adres:[/B] [B] ul. Sienkiewicza 10A[/B] [B] 55-320 Malczyce z dopiskiem:[/B] [B]NA leczenie KILERKA[/B][/COLOR][/SIZE] [quote name='pucka69']ha zaraz coś wymyślę, bazarek jakiś. jak do domu dotrę, wieczorem[/QUOTE] Dzięki :)
  6. [quote name='Basia1244']Ja też martwię się o Marysię, jest wyczerpana i zdruzgotana.[/QUOTE] Dlatego staram się ją troszkę odciążyć...ale to kropelka, błahostka ... dlaczego mieszkam od niej tak daleko? [quote name='mimblunka']Gorzej już być nie mogło...:-( Marinko jak będziesz coś wiedziała, pisz!!! Biedny Kilerek, biedna mari23 :([/QUOTE] Dam znać...oby tylko inne psiaki były zdrowe...Błagam !!!
  7. [quote name='fiorsteinbock']Zgadzam sie... Musimy wesprzec finansowo Marysię, tylko tyle mozemy zrobic :( Cholerka, pewnie namieszam i Adka mnie zje... Proponuje aby kwota w wysokosci: 96zł - tytulem mojego długo za leczenie Filipka u weta, została przekazana na rzecz leczenia Kilerka. Ureguluje dlug, ale 96zł przekażmy prosze Marysi.[/QUOTE] Dziękuję za taką decyzję :) Myślę, że koszty leczenia wyniosą ok. 2 000 złotych, Więc każda inicjatywa jest cenna!
  8. [quote name='BIANKA1']Ulv będzie wiedziała lepiej , bo ja bardziej kocia jestem . Canglob ma w ulotce tak napisane " [LEFT].[/LEFT] Dawka terapeutyczna wynosi 0,4 ml produktu na 1 kg masy ciała leczonego zwierzęcia codziennie aż do poprawy stanu zdrowia. Produkt powinien być stosowany u chorych zwierząt. Profilaktyczne dawki 0,4 ml produktu na 1 kg masy ciała zwierzęcia w odstępach pięciu dni. Może być stosowany, gdy niebezpieczeństwo choroby jest nieuchronne. Najwyższa dawka dobowa wynosi 0,4 ml produktu na 1 kg masy ciała zwierzęcia i może być wykorzystywane zarówno do celów leczniczych i profilaktycznych.' Ja dawałam caniserin jednorazowo w dawce jak wyżej .[/QUOTE] Czekam teraz na maila zwrotnego z Czech...ale pewnie trochę to potrwa...o wiele za długo... Nie wiem dlaczego Kliniki w Polsce nie sprowadzają tego... I dlaczego jakiś dureń podjął decyzję o zaprzestaniu produkcji tego leku w Polsce. Śmiesznie w tym świetle wyglądają zapisy ustawy (mała litera celowa) o Ochronie Życia Zwierząt.... Dziki to kraj i dzikie są w nim obyczaje...
  9. Boję się też o zdrowie Marysi-- jest wyczerpana...
  10. [quote name='Nutusia']Ja umiem tylko do psiego boga.... Kilerku, proszę Cię...[/QUOTE] Nie ważne do jakiego...byleby się modlić - to chyba nosówka :(
  11. Kilerek w drodze do Zielonej Góry na leczenie stacjonarne...módlcie się....
  12. [quote name='BIANKA1']Nie wiem co powiedzieć :-(.[/QUOTE] Bianko...teraz pozostaje nam wierzyć, że lekarze w Zielonej Górze dadzą radę pomóc Kilerkowi podczas stacjonarnego leczenia. Bianko może wiesz jak to dokładnie jest z tą surowicą, bo różne źródła różnie podają. Czy surowica może być skuteczna po podaniu do 8 dni od wystąpienia objawów, czy jak mówi inne źródło do 3 dni?
  13. [quote name='olalolaa']Moje psy np sa szczepione, koty tez, do schronu chodziłam i nic nigdy się nie działo, ale ta suńka Mileny podobno chorowita jest, no ale oby to nie było nic takiego..[/QUOTE] Widzisz, a Kilerek nie był szczepiony, bo weci wciąż skupiali się na leczeniu jego chorób... Test wykazał u niego nosówkę niestety....
  14. Kilerek jedzie do Zielonej Góry na leczenie stacjonarne...dość już eksperymentów. Zapewne będzie to kosztowne, dlatego trzeba się spiąć, aby pomóc Marysi...[B]NIE WOLNO ZOSTAWIĆ JEJ Z TYM SAMEJ SOBIE![/B]
  15. [quote name='BIANKA1']Nie wiem , ale zadzwoń albo napisz [url]http://www.dyntec.cz/index.php?sekce=cz[/url] Ja kiedyś napisałam po polsku , i mi po polsku odpisali .[/QUOTE] Bianko, bardzo Ci dziękuję za pomoc. Już wysłałam maila z pytaniem. Teraz jak na szpilkach czekam na odpowiedź.
  16. Acha a czy ktoś wie ile kosztuje w Czechach taka surowica?
  17. [quote name='BIANKA1']Tak jak pisałam wcześniej , surowica jest w Czechach , a interferon na Ukrainie . Tam można to kupić bez problemów .Jednak nie wysyłają , bo już kiedyś pytałam . Trzeba fizycznie to kupić , recepta mogła być polska .[/QUOTE] Szukałyśmy kogoś, kto mógłby pojechać po surowicę do Czech, ale właśnie znalazłyśmy... a czy ktoś jeszcze potrzebuje?
  18. A tak apropos Biotraxonu... On jest powszechnie dostępny (oczywiście na receptę) w każdej aptece w Polsce i kosztuje od 8 do 16 zł w zależności od dawki (1 lub 2g).
  19. [quote name='_ogonek_']Błagam, czytajcie ze zrozumieniem... Szczeniaki przeszły nosówkę - wszystkie. Te tiki toi były objawy neurologiczne - częste komplikacje właśnie po przebyciu nosówki. Małej pogorszył się oddech, w drodze do weta było już bardzo źle :([/QUOTE] Ok rozumiem. Nie znałam dokładnie historii Liv.
  20. Acha i tak jak mówiłyśmy Mari. Wszystkie psiaki mające kontakt z Kilerkiem, a które nie były szczepione, powinny otrzymać surowicę! Ile jest takich? "Moja" Maja po podaniu surowicy nawet nie miała objawów, a przecież przebywała z chorą siostrą. A Kaja wyzdrowiała głównie dzięki surowicy. Tak samo Max.
  21. Jeżeli chodzi o Kilerka... Byłam dzisiaj na konsultacji z panią dr K. Przede wszystkim pytajcie gdzie się da czy mają [B]SUROWICĘ[/B] przeciw nosówce??? To jest teraz [B]najważniejsze![/B] Jest jakiś problem z dostępnością tej surowicy, ale może gdzieś ktoś jeszcze ma. Ja "miałam" łącznie trzy psy chore na nosówkę i wszystkie ją przeżyły. Więc trzeba walczyć! Też będę pisać i dzwonić gdzie mogę, żeby ją odnaleźć. A dalej... Biotraxon jest silnym antybiotykiem, działającym na wiele schorzeń wywołanych tą skomplikowaną chorobą i Kilerek jak najbardziej powinien go otrzymywać! Powinien mieć też podawany Biovetalgin, jako silny i skuteczny lek przeciwbólowy i przeciwgorączkowy. Catosal w celu poprawy przemiany materii oraz wzmocnieniu organizmu przy jego osłabieniu i wyniszczeniu. Combivit w celu wzmocnienia ścian kory mózgowej (ale po konsultacji z wetem, bo to silny środek). PWE również w celu wzmocnienia organizmu + Duphalyte + Glukoza. Immodulen. Solvertyl w celu uspokojeniu żołądka i jego niepodrażnianiu. Ogólnie najlepszym wyjściem dla Kilerka byłoby umieszczenie go w dobrej klinice weterynaryjnej (oczywiście droga do Lublina byłaby za daleka, więc trzeba szukać bliżej).
  22. [quote name='Tygryska']Livia 30.X. zjadła mysz, źle się poczuła. A do tego czasu czuła się dobrze??? To jakiś koszmar. Obserwuję wątki od początku. Psiaki umierały jak zaklęte. Został Seven. Czy on stykał się potem z resztą, czy fakt, że był sam, uratował go. Czytałam coś, ale nie pamiętam dokładnie, to było na angielskich stronach, że chore małe psy powinny być izolowane, bo ich tempo zdrowienia jest różne, więc łapią, zdrowiejąc, od tego słabego i chorego. Nie, nie daje mi to spokoju!!!!!!Czemu Livia jeszcze? a może ta mysz była podtruta, chora lub tak jej zaszkodziła? A co wet powiedziała??? Nic,tylko że stan beznadziejny??? To, jak pamiętam, był zdrowy pies. Nosówka, która przeszła w formę neurologiczną???? A jak Killerek? Lepiej. Oby on jeszcze nie rozchorował się na dobre. Jak wymiotuje, to u mojego zawsze odnawiała się trzustka. Wyniki robiłam z krwi na trzustkę. Było ugotowane mięsko, chuda wołowinka i zmielona i do tego Kreon. I tak za każdym razem przeszło miesiąc. Czy będzie ktoś mógł odpowiedzieć, czy Seven był cały czas sam i czy Livia była zdrowa do momentu zjedzenia myszy? Pozdrawiam i bardzo mi smutno. Współczuję Wam.I piszcie, co z Killerkiem. A Seven musi mieć dom super, z myślącymi ludźmi, którzy potrafią zapobiec ewentualnej chorobie, bo ze zwierzętami, to jak z dziećmi, nie dopatrzysz i tragedia. Piszcie proszę o ewentualnych wątpliwościach, co do DS Sevena, proszę. Niech będzie pewność, że przynajmniej jeden będzie żył...[/QUOTE] Ale przecież te tiki Liwii to były zapewne początki nosówki. Czy Liwia miała robiony test na nosówkę? Straszne żniwo...
  23. Na stronie (wikipedia) jest napisane, że: "Przy typowym przebiegu choroby oraz danych z wywiadu o braku uodparniania (nieszczepieniu) i wieku zwierzęcia (występowanie u zwierząt młodych, lub starszych ze zmniejszoną odpornością i dawno nie doszczepianych), pozwala przypuszczać, że doszło do zakażenia wirusem nosówki. Zarażenie nosówką możemy potwierdzić badaniami laboratoryjnymi. Najłatwiej można potwierdzić nosówkę wykazując obecność wirusa w komórkach nabłonkowych (między 5 – 21 dniem od zakażenia) metodą [URL="http://pl.wikipedia.org/w/index.php?title=Immunofluorescencja&action=edit&redlink=1"]immunofluorescencji – IF[/URL]." Może trzeba jak najwcześniej zrobić to badanie.
  24. Maksio to był cały ten czas w klinice (w izolatce - około miesiąca czasu był leczony), więc nie wiem co stwierdzą inni weci.
  25. Jeden z "moich" psiaków (Maksio) miał nosówkę. Objawy są dość różne, ale te które miał Maksio były jak w wikipedii. Maksio miał intensywną opiekę weterynaryjną i udało się go wyleczyć. Jutro zadzwonię do pani doktor, która go leczyła. Ona ma duże doświadczenie w leczeniu nosówki. Może podpowie co można zrobić i czy to może być nosówka. Mari napisz mi proszę jak to się dokładnie po kolei zaczęło u Kilerka, to opowiem dr K.
×
×
  • Create New...