Jump to content
Dogomania

Marinka

Members
  • Posts

    18350
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Marinka

  1. Jestem po rozmowie z Panią Gosią :) Ustaliłyśmy, że byłoby najlepiej, gdyby umożliwić P. Gosi kontakt z Ksenią. Miałoby to wyglądać tak: Pani Gosia przyjechałaby do hoteliku na 2-3 dni aby ocenić zachowania Kseni. Uważa przy tym, że Pani Agnieszka umie wywołać posłuch u Kseni (choćby na podstawie tego, że Ksenia została odwołana podczas ataku i uciekła do budy) - tu widzi potrzebę uzupełnienia tego o konsekwencję, czyli do tego, aby Ksenia w ogóle nie podejmowała takich prób. I w zależności od tego, czy P.Agnieszka zechciałaby dalej sama pracować z Ksenią i wykonywać ćwiczenia, czy nie podjęłaby się tego. W sytuacji gdyby P. Agnieszka podjęła się tego Ksenia zostałaby w hoteliku. W innym wypadku pojechałaby do Sfory. Wizyta P. Gosi miałaby nastąpić przed sterylką Kseni. Koszt tej wizyty to 50 złotych za dzień + zakwaterowanie
  2. [quote name='AltaCaraya']A ja dzisiaj nie sprzatalam w domu i mam to gdzies;) Raz moge miec brudno:)[/QUOTE] Ty raz, ale ja mam brudno od dwóch sobót wstecz (wówczas ostatni raz sprzątałam) w zeszłą sobotę gościłam wszak u Was :)
  3. [quote name='AltaCaraya']Po co mam myslec:) Czasem trzeba sie odmozdzyc do stopnia hard by pozniej cos porzadnie pyklo w toku myslenia:)[/QUOTE] No, ale przecież nie wymyślisz numeru konta :eviltong::evil_lol: ktoś juz za Ciebie to zrobił :evil_lol:
  4. [quote name='AltaCaraya']Marinka ma dzwonic do pani Gosi. Pani Gosia niestety ale bardzo rzadko bywa na dogo. I mysle ze to sie raczej nie zmieni.[/QUOTE] Zaraz zadzwonię...tylko telefon zostawiłam w kuchni...wa wcześniej umyłam podłogę :)
  5. [quote name='AltaCaraya']a ja tam moge byc zla:) Byle by ksenia wyszla na prosta:eviltong:[/QUOTE] [B]Nie nie możesz[/B] :) Nigdy nie zgodzę się na to!
  6. [quote name='evel']No i o czym to świadczy? O nieudolności pani Agnieszki czy o umiejętności logicznego myślenia? Pies zżera budę to zabieramy budę, a nie dajemy kolejną i kolejną, a później lament, że pies "zjadł" tysiąc złotych. Pies taki jak Ksenia potrzebuje niestety radykalnych metod i odpowiedniego podejścia, a nie głaskania po główce, ale myślałam, że tutaj wszyscy już o tym wiedzą. Nie chcę kontynuować już tego wątku, ale nie można powiedzieć, że hotelik w Wieliczce to samo zło i nie zaszły [B]żadne [/B]pozytywy w sprawie Kseni - to nie jest stwierdzenie prawdziwe i ja się temu sprzeciwiam. EOT. Rozumiem, że informacje w 1. poście są na chwilę obecną aktualne, jeśli chcę założyć wątek suce na innym forum?[/QUOTE] Oczywiście, nigdy nie stwierdziłam , że ten hotelik to samo zło...zadałam zgoła inne pytanie - [B]czy hotelik da radę czasowo pracować z Ksenią.[/B] Natomiast pisanie na forum, że prowadzi go behawiorystka jest [B]Przekłamaniem[/B]. A to jak takie nie dotyczy przecież Pani Agnieszki, bo ona nigdzie tak o sobie nie napisała. Pierwszy post jest w miarę aktualny myślę
  7. [quote name='BIANKA1']Wtrącę się troszkę , bo moze nie wszyscy wiedzą . Ksenia wraz z siostrą w trybie awaryjnym trafiły do mnie . Przywiozła je Agnieszka i jeszcze chyba 2 dziewczyny wprost z tej rudery . Były u mnie jako szczeniaki coś koło 2 miesięcy w budzie na podwórku . Cały czas miały kontakt z moimi 6 psami . Miałam na tymczasie może setkę psów ,głównie szczeniąt , ale z tymi nie wyrabiałam . W pewnym momencie prosiłam o natychmiastowe ich zabranie . Jedna sunia była super . Druga istne pół diable . Pogryziona nowa buda , zdemolowane podwórko , uciekała po ogrodzeniu jak kot . Ganiała sąsiadów łapiąc ich za nogi . Uciekała na godzinę ,dwie , po czym wracała i sterczała pod furtką . A tego wszystkiego dokonywał szczeniaczek gdzieś 4 miesięczny moze . Sąsiedzi robili mi uwagi . Atakowała swoją siostrę i moje dorosłe psy , w tym skakała do oczu dobermanowi . Trzymam kciuki za Ksenię i jestem pełna podziwu dla Waszej determinacji .[/QUOTE] Bianka dziękuję Ci bardzo. Twoje uwagi są dla nas niezwykle ważne i cenne :)
  8. [quote name='AltaCaraya']No wlasnie mi na niej zalezy i dlatego przylaczam sie do opini ze nie nadaje sie w chwili obecnej do adopcji. Jak nie daj Bog zrobi komus krzywde w koncu czeka ja TM Funie znam osobiscie i wiem ze krzywdy psu by nie zrobila wrecz przeciwnie. Przeczytalam watek i w hoteliku w wieliczce nie ma behawiora :) Masz racje Mari to zloty czlek i bardzo rzetelna osoba:) Jesli chodzi o Mnie nie znasz Mnie a jakbys poznal to bys wiedzial ze ja z psow nie zyje wiec uwaga jest nie na miejscu:) I dalej smiem twierdzic ze nie czytasz ze zrozumieniem albo inaczej czytasz ale pojac nie umiesz:) Nikt z nas psu krzywdy nie chce zrobic. Przeciwnie szukamy opcjonalnego rozwiazania czyli zapewnic psu opieke specjalisty celem skorygowania tych zlych nawykow:)[/QUOTE] Zgadzam się z Altą w całej rozciągłości. Poznałam ją osobiście i wiem jakim jest człowiekiem. Żyje z psów...też coś...do tej pory nie mogę się doprosić o nr konta - a jest DT dla mojego Rudzika - [B]Paczek Uwaga bardzo nie na miejscu w stosunku do jej osoby!!![/B]
  9. [quote name='evel']No, wyszło jak widać. Pies przestał zjadać budy ze stresu i frustracji. Zaczął współpracować z ludźmi. Normalnie bawić się z innymi psami. Aż do ataku. Ja rozumiem, że jesteś uprzedzony do hotelu wieliczkowego, ale miło byłoby, gdybyś dostrzegał oczywiste fakty, które akurat przemawiają na korzyść osoby prowadzącej ten hotel mimo wszystko.[/QUOTE] No to masz mylne wyobrażenie...pani Agnieszka zabrała Kseni Budę, bo zaczęła ją "zjadać" ...dopiero niedawno ja odzyskała. I nie trzeba tu przewertować iluś tam stron, aby o tym przeczytać...wystarczy cofnąć się o dwie czy trzy strony. [quote name='PACZEK']Wybacz ja strasznie wolno piszę. O tym szkoleni itd. w hotelu pod Wieliczką to jeszcze "przed przeprowadzką" i zaraz po głośno było. Jak wyszło sama wiesz. Co do reszty to mam podobne zdanie jak Ty dlatego pisałem wielokrotnie szukajmy domu. Zresztą wiesz że marnie się wypisuje jak chcesz masz mój nr.:lol:. Co do igły to chodziło mi o to że nie lubię jak ktoś groźbą uśmiercenia zwierzęcia usiłuje przeprowadzić swoje zamiary. Mam nadzieję że To będzie teraz "Twój" wątek bo mari ma dość na głowie. Wybacz bałagan który tu wprowadziłem teraz włączę sobie opcję "ignoruj" jeżeli chodzi o AltaCaraya i będzie "git".[/QUOTE] Masz rację, była mowa, że hotelik w Przebieszczanach pod Wieliczką prowadzi behawiorysta, co było kłamstwem. Pani Agnieszka nigdzie tak o sobie nie pisze - ona zajmuje się psimi zaprzęgami i ma psy w typie Kseni. To nie jest groźba uśmiercenia Kseni...to poważne rozważania na ten temat, gdyby okazało się, że nie da się suni wyprowadzić na prostą i zwyczajnie jej psychika jest w takim stanie, że nic dla niej nie da się zrobić.... To co dotyczy ludzi niestety dotyczy też zwierząt - choroba psychiczna. Rozmawiałam już z Marysią i ona sama zasugerowała, że to ja powinnam poprowadzić wątek Kseni. A Twojego telefonu nie mam niestety, bo podczas wymiany telefonu najwyraźniej mi przepadł...poprzedni telefon do dziś leży zepsuty bo nawet nie mam kiedy oddać go do punktu zbierającego złom elektroniczny.
  10. Kochani...muszę wrócić na jakiś czas do prozy życia i zwyczajnie ogarnąć mieszkanie, bo już po 15-ej a ja jestem w czarnej d....
  11. [quote name='AltaCaraya']ehe:) Pomysle o tym:) Wiesz co? tzt mowi ze gdybys byla mezczyzna bylby zazdrosny:)[/QUOTE] No cóż powiem tak... zazdrość czasami bywa konstruktywna i zmusza do wysiłku...w związkach również :) Byleby nie przesadzić :) Aha, i myśl szybciej :) :eviltong:
  12. [quote name='PACZEK']Marinko i ja Cię lubię choć czasem moje być może brutalne posty odbierasz jako agresję:lol: Ja nikogo nie atakuję po prostu przedstawiam mój punkt widzenia. i proszę nie lekceważ osób które robiły wszystko aby Kseni pomóc. Zapytaj Agnieszki2 czy z konsekwencją chodziła na szkolenie i czy robiła to co trener zalecał. Teraz co do wątku to może nie jest zły pomysł żebyś go prowadziła. Co do bliżej nieznanej mi P. Gosi i jej pracy nad Ksenią. Ponawiam pytanie co dalej? Bo już "zaczarowaną" Ksenię oddajemy do domku i problem wraca.To że u behawiora będzie ok to nie znaczy że w domku będzie OK. Zresztą nie chce się powtarzać. Czekam na to trzecie rozwiązanie. Choć mnie się dalej wydaje że Dom i bechawior powinny być JEDNOCZEśNIE aby psu nie mącić w głowie. A co do igły to szczerze mówię Z A P O M N I J C I E!!!!!![/QUOTE] Paczek rozmawiałam z Agnieszką na temat tego szkolenia i prawdę mówiąc znam tylko jej stanowisko w tej sprawie, ale napiszę - Szkolenie polegało na tym, ze miała przez godzinę stać z Ksenią z boku i przyglądać się jak ćwiczą "płatne" psy. Jeśli tak faktycznie wyglądało szkolenie - to chyba jest to jakaś pomyłka - do czego miało to niby doprowadzić? Odnośnie domu stałego i szkolenia jednocześnie - chyba zdajesz sobie sprawę, że na chwilę obecną jest to NIEMOŻLIWE i to z kilku powodów. 1 Najważniejszy - nie mamy takiego domu 2 Ksenia jest psem niestabilnym, dlatego potrzebuje pracy z psim psychologiem najpierw - czy oddałbyś do jakiegokolwiek DS takiego psa? Wybacz, ale ja nie! Nie chcemy mącić Kseni w głowie (już dostatecznie to robiono) dlatego poprosiłyśmy Panią Gosię o pomoc. Mam do niej 100% zaufanie! A tego o Igle wybacz- nie rozumiem. A jakie Ty masz pomysły - może zdradzisz nam. Nie jesteśmy alfami i omegami - jesteśmy tylko ludźmi i chętnie wysłuchamy rozsądnych propozycji :)
  13. [quote name='AltaCaraya']no to tu jest tak samo:) Lubi sie czesac:)[/QUOTE] Bo to prawdziwy psi ideał...lubi się czesać, kapać, przytulać, dawać buziaki, jeździć samochodem, chodzić po schodach i to wszystko w ciagu dwóch tygodni :) Wiolu...kocham Cię :):):) I wyślij mi wreszcie ten numer konta :)!
  14. [quote name='Ladymonia0610']Dziękuje Marinko:):);) Dobra kobitki ja biorę się za deklaracje stałe dla Księżniczki Kseni. Uwaga! Jeżeli Ksenia zmieni hotelik wtedy płacimy pieniażki bez fakturki wiec musimy pieniążki zbierać na konto prywatne. Ponieważ Stowarzyszenie musi mieć faktury. Jak Ty uważasz Mariolu? Na transport Kseni do Ośrodka zrobie bazarek:) Lżej mi się zrobiło na sercu...Płacze ze szcześcia ze trafił się Ktoś i chce naprawde pomoć Ksenia. Dziękuje Wszystkim którzy chca jej pomoc. Faktycznie starsznie zaszkodziłam Kseni:( Moja głupotą.:([/QUOTE] Zapomnij, wyciągnij lekcję i wal do przodu :) A co do zbierania pieniążków i na jakie konto poczekamy na Mari23 :)
  15. [quote name='AltaCaraya']No i git majonez:) Jeszcze trzeba tylko zapytac pani Gosi co i jak. Bo ja z nia rozmawialam dzis i mowila ze musi sie zastanowic co z ta ksenia bedzie. Mowi ze znowu dalysmy jej robote na dlugie jesienne wieczory:loveu:[/QUOTE] Ale sama wiesz, że to złoty Człowiek :) Znów będzie sypiać krótko...choć nie wiem jak to mozliwe bo już teraz sypia 1,5 h na dobę :) Wczoraj gadałyśmy do 3:30 :) [quote name='LadyS']Zrobione ;) Teraz tylko trzeba poczekać na moda ;)[/QUOTE] Dziękuję:) Będę czekała :)
  16. [quote name='LadyS']To akurat nie ma znaczenia, ale jeśli będzie dla Ciebie tak wygodniej, to oczywiście mogę ;)[/QUOTE] Bardzo Proszę :)
  17. [quote name='LadyS']Napisz w takim razie do moda, aby przepisał Ci pierwsze posty :)[/QUOTE] To powinnaś chyba Ty zrobić, bo obecnie administrujesz wątkiem i nie zniknęłaś z forum.
  18. [quote name='AltaCaraya']Sfora to nie osrodek:) To prywatny dom pani Gosi;)[/QUOTE] Nie Altuniu, to Sfora w Osrodku - nie dom Pani Gosi :)
  19. [quote name='AltaCaraya']To ja Marinko sie zapytam czy dasz rade poprowadzic kolejnego psa w sensie watku:) Czyli ze uznajemy ze ty jestes za ksenie odpowiedzialna i wszyscy pomagaja czy nie chcesz sie podjac:)[/QUOTE] Alta :loveu:, TAK! Dla dobra Kseni i nie chcąc aby doszło do lekceważenia Pani Gosi - TAK! Poprowadzę wątek Kseni :)
  20. [quote name='PACZEK']E.... A wybacz Moniko największym z błędów było wywiezienie psa z okolic Wrocławia gdzie były osoby które robiły wszystko aby psu pomóc. To Ty swoją decyzją nie wiem może na zasadzie "ja wiem lepiej" dodatkowo skomplikowałaś życie psu. Nie piszę tego po to aby Ci "dokopać" ale aby uświadomić że nasze nieprzemyślane działania szkodzą zwierzęciu o którego dobro "walczymy".[/QUOTE] Paczek...ja niestety nie widzę efektów tej chęci pomocy...więc gdzie ona? Agnieszkal2 została zostawiona samej sobie...taka jest prawda... Dość jednak o tym co było i czego choćbym chciała cofnąć się nie da :( ... to już historia. Idźmy do przodu mając na uwadze wyciągnięte z tej Historii lekcje
  21. [quote name='LadyS']Myślę podobnie, ze wątek powinna prowadzić osoba bezpośrednio odpowiedzialna za Ksenię.[/QUOTE] I tu się mylisz...wcale nie musi to być ta sama osoba
  22. Paczek, lubię Cię i dlatego to napiszę... Nie atakuj osób o których nic nie wiesz ... nie oceniaj. Nie o zadymę tu chodzi a o konstruktywne myślenie... W powyższym poście napisałam niezbyt składnie...niestety ręce wolniejsze od tego co pomyśli głowa... dlatego proszę zadawajcie pytania...chętnie odpowiem :)
  23. Troszkę postaram się opanować emocje tego forum... Bardzo długo rozmawiałam wczoraj z Panią Gosią...przyznam, że na początku byłam załamana, straciłam wiarę i sens mojej bytności tutaj...taki zagubiony mały człowieczek...Pani Gosia postawiła mnie do pionu - "Pomagać, to PO=pomagać MĄDRZE" Ale nie o moje uczucia tu chodzi... Pani Gosia, powiedziała dobitnie, że jeśli zostawimy sytuację tak, jak wygląda teraz to od razu możemy podjąć decyzję o UŚMIERCENIU Kseni. Pani Gosia, jako osoba ogromnie empatyczna nie zostawi nas z tym samych... Musimy zacząć od siebie...musimy dojrzeć i z rozsądkiem i determinacją zająć się sprawami Kseni. Już sam fakt, że podsunęła mi kilka propozycji rozwiązań dobitnie o tym świadczy :) I tak: - możemy zostawić Ksenię u Pani Agnieszki - wówczas Pani Gosia przyjechałaby na 4-5 dni, aby zobaczyć Ksenię na własne oczy, ocenić jej stopień agresji i nauczyć Panią Agnieszkę poprawnego wykonywania ćwiczeń - koszt 50 zł za dobę + miejsce do spania i wyżywienie...i tu pojawia się "tylko"...no właśnie tylko, czy Pani Agnieszka przy tylu obowiązkach i psach znajdzie czas na pracę z Ksenią ( tu nie chodzi o godzinę czy dwie...a cały dzień poświęcony tej pracy... - możemy umieścić Ksenię w "Sforze" w Ośrodku - koszt to 520 złotych bez faktury, z fakturą drożej o Vat - Tutaj Ksenia miałaby nie tylko wikt i opierunek, ale zapewnione szkolenie - możemy... o tym jeszcze nie napiszę, bo nie mam zgody osoby, którą zaproponowała Pani Gosia. Wątek powinna poprowadzić osoba, która postara się to wszystko ogarnąć...
  24. Długo wczoraj rozmawiałam z Panią Gosią o Kseni. Mamy kilka spraw do rozważenia. Główne to te: czy chcemy walczyć o Ksenię z determinacją i dużym zaangażowaniem czy po prostu wybierzemy łatwiejszą drogę, poddamy się. Zostawiam to pod rozwagę. Więcej napiszę po powrocie do domu.
  25. Dzięki masza :-)to już pierwszy krok do przodu :-)
×
×
  • Create New...