Zalesie zupełnie mi nie po drodze niestety :roll:
Późno wracam ostatnio do domu. Mnóstwo psiaków plącze się w Ząbkach; w taki mróz nie można ich zostawić samym sobie :shake: Dopiero wróciłam do domu, po kolejnej akcji (w tym konkretnym przypadku rozpoczętej w niedzielę), szczęśliwie zakończonej (właściciele uciekiniera Nero odezwali się i psiak z DT został dzisiaj odtransportowany do domu) ufffffffffff...
Felutku, jak dobrze że Twoja mała doopka nie marznie :loveu: