Jump to content
Dogomania

medor

Members
  • Posts

    85
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by medor

  1. ustawię ją chyba frontem do drzwi balkonowych:evil_lol: ale obawiam się że będzie to technicznie niemożliwe:shake: a co do karmienia to psiątko zaczyna wybrzydać wyjada mięsko a np chlebek albo makaron zostawia nie okazuje entuzjazmu na widok jedzenia jak nie ma suchej karmy. chciałabym bardzo żeby zrozumiał że ja go nigdzie nie oddam bo on jest mój
  2. no cóż może budę na werandę wniosę bo jest mi go naprawdę szkoda ach ten mój szczeniaczek:loveu:
  3. no cóż psiątko zdrowe dalej w dzień nie wchodzi do budy a pani od tego latania ma anginę:placz:. Nic nie pomaga prośby groźby no nic ja jestem na dole pies nie pójdzie z werandy no ręce opadają:shake: normalnie go chyba zamknę w tej pójdzie na klucz;)
  4. ach ta moja kochana Bandulina teraz też leży na werandzie i będzie tam leżał dopóki nie pójdę na górę spać. dzisiaj zauważyłam że strasznie boi się ognia (strach pomyśleć co oni mogli mu jeszcze robić:angryy:) musiałam wziąć zapalniczę na wieczorne karmienie bo Niunio czasem dostaje głupawki i swoje miski rozrzuca i jak zapaliłam zapalniczkę to od razu schował się za budę dodam że na sabie ta zapalniczka nie zrobiła najmniejszego wrażenia. psiątko samo podtyka główkę do głaskania:multi:. w końcu znalazłam swojego psa szukałam go tyle czasu i w całej polsce a on był dosłownie tuż obok
  5. oj tak mój Bandonio jest bardzo mądry :loveu: chociaż powiem wam szczerze że czasami nadmiar jego miłości do mnie zaczyna mnie przerażać;) zawsze wiedziałam że jestem kimś ważnym dla moich psów, ale on jest niesamowity z tą swoją miłością oczywiście nie okazuje mi jej przy obcych(chyba się pani wstydzi albo myśli że takiemu przystojniakowi to nie wypada) iskanie nie ustało:placz: ale robi to tylko wtedy jak widzi że odchodzę od niego bo zazwyczaj to się wymykam ale jak przyuważy że sobie idę to od razu skaczę na mnie obejmuje mi nogę łapami i zaczyna iskać(moje kochane zestresowane psisko) w sobotę już chyba skończy się jego niewola bo z linką idzie coraz lepiej (przy pomocy mojego męża) i mamy nadzieję ją naciągnąć już
  6. no chyba nie mam innego wyjścia:roll: dodam że sunie są wilkości latrelków
  7. nie mamy wyjścia :lol: no chyba jest mocno "zakochany" bo takim tęsknym wzrokiem wodzi za tymi suniami a one jeszcze jako miejsce schadzek z kawalerami wybrały sobie polankę zaraz za naszym ogrodzeniem:placz:. Najgorzej dla mnie jest z tą linką do ogrodzenia cały czas się plącze i różne inne rzeczy się z nią dzieją ostatnio to się popłakałam przy niej. Ocho zaczynają się randki za płotem bo moje psiątko "skiełczy"
  8. Saba siedzi przed drzwiami wejściowymi tam jest zadaszone i osłonięte od wiatru z dwóch stron ona od początku tam siedzi. A niunio no cóż dobrze że chociaż w nocy idzie do budy. Dzisiaj rano pogardził jedzonkiem (cieplutkie kostki mięsne) no i przestał mnie w końcu iskać:multi: więc chyba to był stres. Ta cholerna linka wcale tak łatwo nie daje się przeciągnąć to jest trudniejsze niż myślałam. Żałuję że wczoraj nie zrobiłam zdjęcia bo moje psiątko wlazło czterema łapami to skrzynki z kwiatkami na balkonie takiej zwykłej wąskiej skrzynki:crazyeye:. No i trafiliśmy na nieciekawy moment na naszej wiosce bo jak jeden mąż prawie wszystkie suki w okolicy są w tzw okresie amorów :placz:
  9. No właśnie tak podgryza tymi przednimi ząbkami przy czym tak szczypie i niestety nie podgryza kocyka tylko mnie. Teraz od godziny 9 próbuje go namówić żeby poszedł do budy bo pada a on nie leży na werandzie moknie i się trzęsie chyba muszę z nim wejść do tej budy albo nie wiem co bo już mi pomysły się kończą aż nie mogę na niego patrzeć leży przy drzwiach balkonowych zwinięty w kłębek trzęsie się z zimna ale do budy nie pójdzie :placz:
  10. witam wszystkich bardzo serdecznie:p. Chciałabym bardzo wam podziękować za pomoc no i za mojego "szczeniaczka":iloveyou:. Nie wiem co mogę więcej napisać bo w zasadzie "ciocia" Maliboo57 już wam wszystko przedstawiła. Niestety moje psiątko zwane Bandusiem, Banderoza, El Bandito względnie Niunio, przebywa jeszcze na swojej uwięzi. Nieprzygotowani na to że trzeba będzie psa uwiązać nie mieliśmy nawet gdzie i na czym, ale wzięliśmy w dzierżawę sznurek, smycz i łańcuch(ten łańcuch to mnie najbardziej boli) i psiątko wychodzi do połowy podwórka. Jest strasznym przytulańcem, ale przy obcych nie specjalnie okazuje nawet mi swoje uczucia(może się wstydzi swojej pani:hmmmm:). Energia go rozpiera, ale nie nauczył się jeszcze rzucać kijka czego Saba nie może zrozumieć. Twardo broni swojej miski, potrafi warknąć a nawet moją sunię popędzić ale tylko jak ja stoję przy nim, no bo nie wiem czy wiecie ale niestety muszę czekać aż moje psusiaki skończą jeść czy pada deszcz czy nie Asia kwitnie na podwórku i czeka aż się psiątka najedzą. Przedwczoraj piesie musiały być karmione z ręki nie mam zielonego pojęcia co im się ubzdurało ale siedziałam pomiędzy ich miskami i Niunię karmiłam jedną ręką a Niunia drugą :crazyeye:. Psiulek non stop mnie iska wiem że tak okazuje uczucie, ale chyba nie zdaje sobie sprawy, że wcale to takie przyjemne nie jest tym bardziej, że robi to od niedzieli cały czas:lol:. Strasznie chce się bawić i podgryza mnie i zaczepia łapką i na kolana wchodzi i na plecy a zaufajcie mi trochę waży. Nie boi się głaskania po głowie tzn nie boi się reki nad głową przynajmniej mojej. Już pierwszego dnia pies wykazał się taką odwagą, że mnie aż się trochę popłakało ze wzruszenia. Saba uwielbia ciąganie kijem i przyszła do mnie żeby się z nią pociągać a ona przy tym wydaje naprawdę groźne dźwięki, a moja Bandusia weszła między mnie a Sabę mnie odpychał swoim zadkiem a na Sabę kłapał bezgłośnie zębami. Na werandę musiałam przynieść drugi dywanik , bo co z tego, że pani prosiła żeby pieski poszły do budy one wolały na deszczu na tym jednym dywaniuku na betonie normalnie myślałam że je poduszę. Ciężko jest mi odejść od psa muszę chyłkiem uciekać ponieważ jak zauważy że idę do domu to jest skowyt. Myślałam, że biorę zalęknionego starszego pana a on okazał się wyrośniętym szczeniakiem który ma w głowie tzw fiu-bździu.Jest wspaniały naprawdę. Jeszcze raz wielkie dzięki za moje psiątko
×
×
  • Create New...