-
Posts
12859 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by margoth137
-
Komornik juz sie zbliza,juz puka do Kseni drzwi...............
margoth137 replied to Marinka's topic in Już w nowym domu
i tak jest kochana:) -
Teofiś to taka kochana przytulanka, teraz tylko szuka żeby było miękko pod tyłkiem. Skoki i zeskoki na łóżko opanowane:) Tą namoczoną purine je chętnie. Ale królik2014 masz rację nie ma to jak gotowany kurczak z marchewką i ryżem:)lekarstwa ładnie zjada z jedzonkiem. Grzeczny przy zakrapianiu oczek. Tylko pilnuje jak tata się przy nim kręci, bo tata i babcia to mieszanka wybuchowa jeśli chodzi o karmienie psów:diabloti: dla nich jak pies nie zje kiełbasy i kotletów to napewno będzie potem chory i głodny:)tak herbatniczki są pyszne i biszkopcik:)
-
[quote name='brzośka']to ja tez na fb pędzę ;)[/QUOTE] udostępnione
-
Tedi - czasami droga do DOMU jest bardzo długa.
margoth137 replied to Onaa's topic in Już w nowym domu
podnoszę Tedula:) -
z zębami nie jest tragicznie. Nie znam nazw zębów:( ale te na przodzie na dole ma wybite:( został spryskany preparatem na kleszcze. Wczoraj przy kapąniu mama ogłosiła alarm, że kleszcz na grzbiecie. Bałysmy się go draźnić bo to dziwnie wyglądąło a rano i tak szłyśmy na drugi dzień do weta. Okazało się, że to brodawka. Teoś ma tak piekną i gęstą sierść, ze ciężko wypatrzyć cokolwiek i namacać, ale w kąpieli sie udało:) Grzeczna sarenka, lisek, hienka (wszystkim się tak kojarzy). A jak go noszę to tak kurczy nóżki jak sarenka biduś mój kochany:(
-
krolik2014 żeby to jednego kawałka ucha brakowało.....:( Teoś u lekarza był grzeczny. Wczoraj we wannie też ani razu nie chwycił:) A teraz o dziadziuniu: waży 10.25kg:) Co do oczów to na jedno widzi, a to co ma białe to skutek wylewu. Dziadziuś także słyszy. Pani dr co do serduszka po dokladnym osłuchaniu powiedziała, żeby sobie darowac to ekg skoro nie ma szmerów ani kaszlu i nic, tętno prawidłowe. Gdybym się jednak uparła to może zrobić. Za tydz. musimy się stawić ponownie. Zrobiłam Teosiowi morfologie i biochemie. Niestety Aspat i Alat trzykrotnie powiększony:( Mamy Epato oraz jeszcze na oczy Gentamicin. Lekarka poleciła zmniejszyć Spironol, a jak nic nie będzie to całkiem odrzucić. Co do Karsivanu to może być. Zamówi mi w hurtowni, nie ma w gabinecie bo tego nie przepisuje wogóle. Także Teofil na diecie beztłuszczowej, puchy Animondy odpadają. Purina dla seniorów moze zostać. Czasem ugotowa ć pierś z indyka z marchewką. Jeśli chodzi o wiek to oceniono nam szkraba na ok. 16 latek:cool3:
-
Lusia ze SPORTOWĄ DUSZĄ marnuje się w schronisku
margoth137 replied to Artemida's topic in Już w nowym domu
śliczna Lusieńka na tych fotkach;) -
słodki dziadeczek, kochany;)
-
Dziadzio ŚWIAT odszedł spokojny otoczony miłością [*]
margoth137 replied to xmartix's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
oj widzę, że to nie pierwsze narodziny na wątku Światunia:) życzę zdrówka Xmartix:) odpoczywaj w domu Światuś za goraco w dzień na spacery:razz: -
a Teofijek grzeczniutki, wczoraj podwiecżór bylliśmy na działce (w dzień się niedało, taki upał), ale i tak chłopaki wolały leżeć w altance:)jutro idziemy do weta:cool3: tak mi go żal jak go noszę bo on tak kurczy te łapeczki jak sarenka i trzyma sztywno, jak leży to mu je delikatnie masuje, z jedną na przodzie coś musi być bo ją często trzyma w górze, a jak chce dotknąć to chowa. Jedni mówią, że to sarenka inni, że to lisek:) A przy Boni podnosi ogonek, bo tak to cały czas pod kulony. Czasem coś poburkuje, lub jak się go po ,,klacie'' drapie, taki dumny wtedy stoi. Można go nosić, trzymać na kolanach przytulać, a Teo sobie grzecznie leży wtulony...:cool1:
-
tyle tych bid:( serce się łamie na kawałeczki:(
-
ja finansowo nie pomogę:( jedynie fantami na bazarek:( takie bidne kudłaciątko:(
-
Lusia ze SPORTOWĄ DUSZĄ marnuje się w schronisku
margoth137 replied to Artemida's topic in Już w nowym domu
i może jakaś fotka będzie:) -
co tam u Borowiczka?:)