co prawda ja się chwalić nie lubię, ale zrobię to w imieniu Teofilka;) wczoraj był u niego taki wczesny Mikołaj w postaci prababci;) (mojej babci) i przyniósł kawalerowi nowe łóżko. Starego juz nie miałam siły reperować po raz kolejny, a z tym raczej łatwo nie pójdzie. Od babci a mojej mamy dostał piłeczkę. Dostali z Fikiem takie same, tyle, że Fikuś swoją w 15 min zjadł;). Był w weekend u nas, ale duecik nie mógł usiedzieć w miejscu i wspólnej fotki zrobić się nie dało:)