-
Posts
879 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by juliaikamil
-
magdyska proszę postaraj się nie przejmować zbytnio (wiem, że to bywa trudne) i rób swoje, tzn to co uważasz za słuszne i stosowne...
-
nie chcę zaogniać sytuacji i się wymądrzać, powiem więc tylko, że wiadomo, że Jaśka trzeba ratować i lek bez dachu nad głową i jedzenia nic mu nie da i na odwrót... ale jest też kwestia odpowiedzialności za psa, ktoś go ze schronu wyciągnął i podjął się czuwania nad nim, a teraz głównie robotę odwala magdyska ( a jej oczernianie wydaje mi się mówiąc delikatnie nienamiejscu), a także ajilil, która z drugiej strony nie jest instytucja charytatywną i zwrot kasy jej się należy... podsumowując, nie ma co się kłócić, trza spróbować na spokojnie sobie wytłumaczyć pewne kwestie i co najważniejsze ratować Jaśka bo to o niego wszystkim chodzi... koniec. kropka.
-
jestem "za" i co do tytułu jak i nowszych zdjęć.... :)
-
ajlii-nie wiem co powiedzieć i co robić, nie jestem wetem, ale... skoro jest skuteczniejszy i jasiek chyba też ma chęci do walki i życia... ciotki co Wy na to?
-
ale ładnie poszło... wadercia jesteś wielka :) i chyba siła rozpędu trza robić nastepne
-
dziękujemy. dziewczyny dajcie szybciutko nr konta :)
-
SZARIK w swoim DOMU!!!! Trzymajmy kciuki!!!!! Był uwiązany w lesie:-(
juliaikamil replied to Awit's topic in Już w nowym domu
przeczytałam, zapisuję i czekam na wieści -
no ładnie Jasiek... ja przemokłam rano doszczętnie a moja Dora była bardzo niezadowolona, że wracamy ze spacerku... ;)
-
Jasiek nie marudź tylko jedz. trzymaj się cieplutko. zwłaszcza, że u nas od rana pada... :(
-
o matko... może trzeba jak najszybciej kupić choć 1 opakowanie tego lekarstwa... Jaśku trzymaj się...
-
miło Cię tu widzieć :) co do spaceru do oczywiście - musimy się zdzwonić
-
mi też sie wydaje, że z kolejnym allegro lepiej poczekać aż to aktualne się skończy....
-
Szadi już w nowym dogomaniackim domu u Magdyski!! :)
juliaikamil replied to Lili8522's topic in Już w nowym domu
dzięki Magsyska za zaproszenie... byłam wczoraj u Magdyski, Szadi jest uroczy i słodki i faktycznie chyba nie zadaje sobie sprawy, że można się go bać. na początku trochę na mnie warczał, ale po pewnym czasie już podchodził do głaskania. jest grzeczny i widać, ze już, choć minęło dopiero kilka dni, związany z Magdą i Tomkiem - przychodzi na mizianie i przytulanki, bawi się maskotkami, a poza tym spokojnie przy nas zasnął rozciągnięty na środku pokoju, więc czuje się pewnie i bez wielkich emocji. tak więc wizytę po-adopcyjną macie z głowy - polecam się na przyszłość :) -
cała przyjemność po mojej stronie.... :) było mi bardzo miło i zapraszam na rewizytę :)