-
Posts
830 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by Marylin
-
Czekoladowy Toffioddany z hotelu do schronu - znalazł własny dom
Marylin replied to supergoga's topic in Już w nowym domu
[quote name='Marylin']Łaaaaaaaaa faktycznie! Zapomniałam :-P Wujek Alzheimer mnie dopadł. Zamieszczę wieczorkiem - obiecuję.[/QUOTE] Zgodnie z obietnicą zamieszczam fotki naszego Toffika :-) Tutaj, krótko po tym jak go zobaczyłam na ogrodzie. Jego nowa Pani, krzyknęła - niee, niech Pani nie robi mu zdjęć za kratami (za bramą) bo on już dość za kratkami przesiedział :-) [URL="http://imageshack.us/photo/my-images/718/imag0135jv.jpg/"][IMG]http://img718.imageshack.us/img718/6125/imag0135jv.jpg[/IMG][/URL] Uploaded with [URL="http://imageshack.us"]ImageShack.us[/URL] -
Czekoladowy Toffioddany z hotelu do schronu - znalazł własny dom
Marylin replied to supergoga's topic in Już w nowym domu
[quote name='supergoga']A my tu na te zdjęcia czekamy!!![/QUOTE] Łaaaaaaaaa faktycznie! Zapomniałam :-P Wujek Alzheimer mnie dopadł. Zamieszczę wieczorkiem - obiecuję. -
Sunia Ciapka szuka domu, maluszki już w domach
Marylin replied to supergoga's topic in Już w nowym domu
Śliczne te szczeniorki :-) Damy radę - one szybko znajdą domek ale Mama... -
Zagłodzony mix doga - Diuk pojechał do swego domu
Marylin replied to supergoga's topic in Już w nowym domu
Bosheeee jaki piękny, smutny pies... Widać Pawła już pokochał, on go odkarmi i otoczy opieką a my zrobimy wszystko aby znalazł domek. -
Czekoladowy Toffioddany z hotelu do schronu - znalazł własny dom
Marylin replied to supergoga's topic in Już w nowym domu
[quote name='Ajula']to jest bardzo niesamowita historia :) super, że wiemy, co się stało z Toffikiem, że trafił do fajnego domu - wielkie szczęście miał ten śliczny piesek[/QUOTE] Cieszę się, że podzielacie mój "zachwyt" tą historią - bo mąż się wyśmiewał że tak to wczoraj przeżywałam. Wspaniale trafił nasz Toffi. Wspaniale! Zasłużył sobie na to. -
Czekoladowy Toffioddany z hotelu do schronu - znalazł własny dom
Marylin replied to supergoga's topic in Już w nowym domu
Słuchajcie, jednak świat jest mały i jest czasem na nim jakaś sprawiedliwość :-) Wczoraj myślałam, że padnę... Idę z moją Marylinką na spacer (byłam za Poznaniem u Mamy na działce) i co widzę? U sąsiadów za płotem widzę "naszego" Toffiego. Oczom nie wierzę i głośno pytam "Czy to jest Toffi z poznańskiego schroniska". Otrzymuję odpowiedź TAK, od zdziwionej moim pytaniem Pani. Pani adoptowała go ponad 10 dni temu.W schronisku NIC o nim nie wiedzieli - powiedzieli że został chyba zgarnięty z ulicy. Imienia nie miał :-) Państwo nazwali go, UWAGA: Toffik. Państwo mają dwójkę dzieci, są baaardzo psiolubni - na działce byli u swoich rodziców, którzy też mają psiaka ze schronu - Mikiego - zgadzają się z Toffikiem super. Toffik lubi dzieci, jest grzeczny, posłuszny, w domu nic nie niszczy a zostaje sam jak Państwo są w pracy a dzieci w przedszkolu, nie hałasuje. SUPERPSIAK. Jedno co to baaardzo boi się "starszych" Panów ale kuli się, a nie reaguje na nic agresją. Taką miałam przygodę :-) Do supergogi dzwoniłam. Zdjęcia Toffika z nową rodzinką zrobiłam ale z komórki więc nie są super jakości. Wstawię jutro. Można zmienić tytuł :-) Panią wraz z rodzinką i Toffikiem zaprosiłam na naszą ANIMALIÓWKĘ :-) Ja będę pewnie regularnie spotykała Toffika podczas odwiedzin u Mamy :-) -
[quote name='rytka']jesli chodzi o Pita to skrot od Pitagoras ale Pirat też pasuje;)u KB tyle kotow,ze balam sie czy przypadkiem nie zabiora innego..zwłaszcza,ze Pit baraszkował gdzieś bo wydawalo mu sie,ze trafil do raju tyle kotów i wszystkie chca sie bawic,zaden go nie bije ,nie fuka tego mu brakowalo u mnie.No i kiedy panstwo przyszli po PIta Klementyna zdaje sie( niestety sie gubie) zaatakowala Pana wlazila mu na kolana itp. na Pita nie zwracali uwagi, ten był zajety zreszta zabawa i gonieniem kotow innych.szczescie kotka zarezerwowana tez czekala dzis na wlasciciela bo nie wiem czy by jej nie zabrali zamiast Pitagorasa;)[/QUOTE] Hahaha faktycznie napisałam Pirata ale chodziło mi rzecz jasna o Pitagorasa :-) Nie wiem czy ich Tośka byłaby zadowolona z damskiego towarzystwa... :-) Ona też jest moocno charakterna. Trzymam kciuki za Pita!
-
A jak przebiegła adopcja Pirata?
-
Czekoladowy Toffioddany z hotelu do schronu - znalazł własny dom
Marylin replied to supergoga's topic in Już w nowym domu
OMG to nasz Toffi :-( -
[quote name='rytka']Pani napisala,ze NAPEWNO skontaktuje sie z Wami. jutro godz.16.00 u Was nastapi przekazanie Pitulca do ds.[/QUOTE] Wspaniale :-)
-
[quote name='What May NN']piękny jest! dla mnie to chow - chow.. mix oczywiście [URL="http://imageshack.us/photo/my-images/824/1671396598.jpg/"][IMG]http://img824.imageshack.us/img824/680/1671396598.jpg[/IMG][/URL] Uploaded with [URL="http://imageshack.us"]ImageShack.us[/URL] wstawiłam go na chow chowy w potrzebie i napisałam do fundacji [URL]http://www.fundacjachow-chow.pl/[/URL][/QUOTE] Dla mnie też chow-chow jak nic :-)
-
Mishka - skatowany, poraniony szczeniak - już we własnym domu.
Marylin replied to supergoga's topic in Już w nowym domu
Z tego co wiem to zakochała się w morzu i pływała... ale poczekamy na relację z pierwszej ręki :-) -
Jestem :-) Wizyta była przyjemną formalnością. Rodzina mega kotolubna. Mają kotki całe życie, Pani babcia nawet chciała zdjęcia pokazywać :crazyeye: ale wnuczek ją odwiódł od tego pomysłu na całe szczęście. Tośka - kotka, która jest obecnie w domku to piękna, zadbana, szczęśliwa ale charakterna, 9-letnia kocica. Dumna Pani domu. Mają wszystkie kocie akcesoria rozstawione w domu: zabawki, budkę, drapaki - normalnie jak w sklepie z kocimi akcesoriami. Mieli dwa kotki - jakiś miesiąc temu odszedł od nichy Rysiek - kotek znajda, który ciężko chorował na mocznicę. Tośka i Rysiek razem zawsze się bawili. Teraz Tośka posmutniała. Mieszkają wysoko ( 4 piętro ) ale nie mają balkonu. Okna małe, otwierane głównie uchylnie. Nie ma moim zdaniem możliwości aby kotek wyskoczył. Najważniejsze to że znają się na kotach. Pani Babcia i Pani Mama opiekują się tez kotami na starołęckich działkach - leczą, szczepią, sterylizują i CAŁY ROK co 2 dzień jeżdżą je dokarmiać. Wolontariuszki pełną gębą. Ja nie mam najdrobniejszych zastrzeżeń! Pitagorasku - będziesz miał super domek na zawsze :multi:
-
[quote name='Paula95']Jutro jedzie na zabieg. Nie wiem, ile będzie musiała czekać. :( Ech... Państwa nie pytałam, bo pomimo tego, że wiemy, że Pitusia będzie miała tam cudownie. To postanowiliśmy, że nie chcemy wydawać piesków, które są w czasie leczenia. Ale Państwo czekają na Pitulkę i martwią się o nią... Mam nadzieję, że jak najszybciej dojdzie do siebie...[/QUOTE]Trzymam zatem za małą kciuki, aby zabieg przeszła pomyślnie i szybko wróciła do pełni sił!
-
[quote name='supergoga']Marylin sprawdzi domek może jutro. Da znać. Rytka, czy spisujemy umowę?[/QUOTE] Zadzwoniłam i umówiłam się na dzisiaj po 19-ej. Jak tylko wrócę to napiszę co i jak :evil_lol:
-
Luca - ranna, śliczna sunia ma wreszcie własny dom!
Marylin replied to supergoga's topic in Już w nowym domu
Dołączam się do podziękowań dla Doroty! Dobra robota! To Ty poświęciłaś jej czas, uwagę, nauczyłaś ją wszystkiego = dałaś jej szanse na taki wspaniały domek. Trzymam kciuki za Lucę. -
Melduję się u kotków :-) Tak jak pisała Supergoga - sprawdzę domek. Jutro zadzwonię i umówię się najszybciej jak tylko będzie można. Ja spokojnie mogę jutro popołudniu. Jak nie to mam resztę tygodnia. Byle do piątku bo w sobotę wyjeżdżam.
-
Saba - Schronisko w Środzie Wlkp. - ma dom :-)
Marylin replied to What May NN's topic in Już w nowym domu
Jaka cisza u Saby... Chociaż ją podniosę! -
Mishka - skatowany, poraniony szczeniak - już we własnym domu.
Marylin replied to supergoga's topic in Już w nowym domu
Ja też, ja też takowe pozdrowienia dostałam więc potwierdzam. Nasza Misha jest (była) nadbałtycką turystką :-) -
Mały szczeniak w typie onka - porzucony - pilnie szuka domu. Ma dom
Marylin replied to supergoga's topic in Już w nowym domu
Ale on śliczny! -
Bokser 2 letni ( nie schroniskowy) oddam w dobre ręce!
Marylin replied to madzia007's topic in Już w nowym domu
O boshe jakie to smutne, kiedy życie zmusza nas do rozstania z najbliższym przyjacielem...