-
Posts
830 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by Marylin
-
ŁANIA - sunia wyrzucona w lesie- znalazła swój własny DOM na zawsze!
Marylin replied to supergoga's topic in Już w nowym domu
Gdybym dziś była potrzebna z autem to daj znać Olka - też mogę. Niestety jutro i w niedzielę mnie nie ma :-( -
Czekoladowy Toffioddany z hotelu do schronu - znalazł własny dom
Marylin replied to supergoga's topic in Już w nowym domu
Osz w mordę! Co za sk*****n z tego (o ile dobrze pamiętam) Andrzeja. Jednak go oddał :-( Biedny Toffik -
śliczny Spanielek w przytulisku - za TM [`]
Marylin replied to Ajula's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
qrde jednak :-( -
Wczoraj rozmawiałam z Gosią. Fundacja ma kontenerek, więc z tym nie będzie problemu. Ustalę kto ma u siebie jakiś kontenerek i mogłabym Tobie Adam podrzucić (albo odbierzesz sam). Chyba, że Boogie ma? Mieszkacie blisko siebie, więc pozwolę sobie napisać Boogiemu Twój, Adam, nr telefonu na wszelki wypadek. Nie mam nr do Boogiego więc odwrotnie, nie mogę tego zrobić. Co do umieszczenia "gdzieś" psiaka to dt odpada bo nic nie niemy o psie. Dostałam "zielone światło" na umieszczenie go np. w Golinie lub gdzieśtam w hoteliku ale w tej kwestii mam skontaktować się z Krzyśkiem aby dowiedział się czy mają miejsce i czy ewentualnie mogą go przyjąć. Nie mam nr do Krzyśka. Miałam nadzieję,że tu się do nas odezwie :-( Sytuacja finansowa fundacji wygląda kiepsko a psiaków przybywa - więc jeśli psiak będzie w hotelu to trzeba będzie ostro zbierać na niego kasę (bazarki itp.). Myślę że wspólnymi siłami damy radę. Przyznam jednak, że martwi mnie jego stan zdrowia... Może trzeba będzie go leczyć a przewożenie go z Goliny do naszego weta odpada... Macie może jakiś inny pomysł?
-
Hmmm jak mawiała moja babcia "co ma w życiu być to będzie". No i tutaj kolejne potwiedzenie... Wczoraj jak jechałam od znajomej na nasze spotkanie fundacyjne, szłam na przystanek tramwajowy ul. Świebodzińską do Grunwaldzkiej na której zatrzymuje się 13-tka. Jak zawsze wypatrzyłam jakiegoś psiaka. Szedł chodnikiem i podchodził do wszystkich innych, napotkanych psiaków. Zero agresji - ale ludzie go odganiali. Jest to dzielnica willowa, więc uznałam że się wyprowadził na spacer. Ot taki zwykły, rudawny, niskopodłogowy, starszy kundel. Dreptał sporo przedemną, więc go nie widziałam dokładnie. On skręcił ze Świebodzińskiej w Grunwaldzką w lewo a ja planowałam iść w prawo. Cały czas o nim myslałam - że to nie jest bezpieczne, że sam chodzi przy tak ruchliwej ulicy ale... po wyjściu za zakręt straciłam go z oczu. Nawet na spotkaniu fundacyjnym, kiedy żartowaliśmy sobie że my zawsze "coś" znajdujemy - wspomniałam o nim. Nie ukrywam, że cały czas myślałam... I co? Dziś o 11:30 dzwoni mój kolega i opowiada o małym psiaku, który od paru dni błąka w pobliżu jego domu i śpi przy ulicy. Dzisiaj nawet podszedł sprawdzić czy żyje bo spał przy samej ulicy Smoluchowskiego w trawie... Okazało się że to ten sam pies, którego widziałam wczoraj. Qrdeeeee - czułam wczoraj że coś było nie tak. Kochani - myślę, że trzeba będzie go odłowić!!! Kolega pomoże, ale nie dziś - dziś nie może. Potrzebujemy kontenerek i... miejsce w którym go umieścimy... Byle nie schron - to wiemy. Dzwoniłam do Supergogi ale nie mogła gadać i miała oddzwonić. Czekam. Macie jakieś pomysły? Może Adam zrobi mu jakieś zdjęcia, może tu napisze coś więcej...
-
[znaleziona psa] Rataje, Poznań - duża sunia!! Ma dom
Marylin replied to Nevi's topic in Już w nowym domu
Jaki piękny, wzruszający happy end. Baaaardzo się cieszę! -
Cookie - kolejna ofiara wypadku - mała sunia prosi o pomoc Ma dom
Marylin replied to supergoga's topic in Już w nowym domu
Jakie cudowne wieści :-) Powodzenia malutka!!!!!!!!!! -
ooo nasza Sylwia sprawdzała czy telefony potrafią pływać ;-) Juzesowi wysłałam opis procedury adopcyjnej i czekamy. Wczoraj miałam jeszcze telefony w sprawie Pchełki ale nie sądzę aby zadzwonili raz jeszcze. Bo to np. ktoś dla kogoś chciał albo niepełnoletnia dziewczyna. Ehhh...
-
Już Ci wszystko piszę i wysyłam :-)
-
Witajcie Kochani, tak jak supergoga wspomniała - Pani która chciała adoptować Pchełkę, zadzwoniła do mnie w piątek siakoś pod wieczór (po otrzymaniu ankiety przedadopcyjnej) i powiedziała,że niestety nie będzie mogła adoptować maludy. Oni mają już jedego psiaka, sznaucerka miniaturowego i właścicielka wynajmowanego przez nich mieszkania nigdy, przenigdy nie miała nic przeciwko. Po przeczytaniu naszej ankiety, Pani chcą odpowiedzieć rzetelnie na postawione w niej pytanią - na wszeki wypadek zadzwoniła. Ku swojemu zdzwieniu dostała odpowiedź odmowną. Jak zatem sami widzicie - ankieta spełniła w 100% swoją rolę. Pani przepraszała, itp. itd. Dobrze że teraz to wyszło. Zaraz po telefonie od Pani wysłałam 3 mms (bo był długi tekst i komórka z sms-a przekształciła mi w mms-a) do Elooni, Supergogi, Sylwii. Widzę, że Sylwia nic nie wiedziała... Przepraszam ale nie mam pojęcia dlaczego nie dostałaś mojej wiadomości :-( Dzisiaj zadzwonię do Juzesa i zapytam o kwestie tego "jego" domku. Trzymajcie kciukasy - może się uda. Ja póki co jestem (o dziwo ) zdrowa i w miarę dyspozycyjna, więc działamy!
-
Juzes, też ma potencjalny domek dla Pchełki... Jak nic to nic a teraz się biją o moją kochaną maludę. Sprawdzimy domek nr 1 a w poniedziałek będe się kontaktowała z juzesem w kwestii ewentualnego sprawdzenia domku nr 2... Ale się porobiło :-)
-
Dzwoniła Pani potencjalnie zainteresowana adopcją Pchełki!!!!! Pani ma juz sznaucerka miniarurkę o ile pamiętam 4 letniego. Chciała dla niej (bo to też ona) kupić drugiego do towarzystwa ale zakochała się w naszej Pchełce. Pani ma też dziecko ale sądze że Pchełka jako szczeniak nie będzie miała problemu z zaakceptowaniem dziecka. Mimo to uważam że Pchełka powinna też na taką wizytę pojechać. Ja powiedziałam Pani że mogę być u niej dopiero w poniedziałek ale Pani chciałaby w weekend bo jest też Pani mąż w domu. Mieszkają gdzieś na Podolanach. Pani zna Animalię bo chyba 2 tygodnie temu jej siostra odpotowała od nas psiaka, więc procedura nie jest jej obca i na wszystko się zgadza. Wiem, że Aneta zawalona robotą więc pewnie pojedzie w niedzielę Sylwia (dt) z Pchełką i Ellooonia. Ale zobaczymy. Narazie ankieta wysłana i czekam na odpowiedź :-) Będę bez netu (tylko w komórce) ale trzymam rękę na pulsie :-) No i kciuki trzymajcie!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! BTW - Pani znalazła Pchełkę na gumtree, więc WIELKIE dzięki dla naszej What May NN!!!!!!!!!!!!! Juzes - zaraz szukam tel i dzwonię do Ciebie.
-
[quote name='supergoga']Małgosiu, to my dziekujemy i nigdy nie przestaniemy. Dałaś dom psu wydawałoby się bez szans. Mało tego - pokazałaś nam wszystkim odwagę w adoptowaniu go a przede wszystkim...pokazałaś że NIGDY NIE MOŻNA TRACIĆ NADZIEI. To dla nas wielka sprawa, wielka nauka - i przypływ optymizmu w tym naprawdę trudnym dla naszej Fundacji roku. DZIĘKUJEMY.[/QUOTE] Podpisuję się pod tymi słowami!!! To zdecydowanie adopcja roku. Mundek - trafiłes do raju!!!!! Ja to wiem bo byłam i miałam okazję poznać Małgosię, jej męża i wszystkie zwierzaki. Cudowni ludzie, cudowny dom! O okolicy na spacerki, widokach i ogrodzie nie wspominając. CUDNIE TAM U WAS! :-) Dziękujemy Wam! Pozdrawiam Klaudia :-)
-
TZN? Przyznam, że nie robiłam jeszcze ogłoszeń więc nie wiem co oznacza, że czeka na wykonie :-(. Namiary mogą być na mnie - nawyżej wystraszę kogoś żulerskim głosem. Ja jestem dalej chora więc wykazuję się małą aktywnością. Poprawiło mi się na 2 dni i znów dziś wylądowałam u lekarza i z nowym antybiotykiem. MASAKRA JAKAŚ!!!!
-
POZNAŃ - lagodny spanielek pilnie szuka domu
Marylin replied to supergoga's topic in Już w nowym domu
Morgawse, zrobiłaś dobrze - bardzo dobrze i to jest najważniejsze!!!!!!!!!!!!! Myślę że zażaleń pijanej kobiety nikt nie będzie brał poważnie. Taką mam nadzieję. Supergoga a co Ty na to??? Aż mnie zmroziło jak napisałaś że Max trafił w "inne" ręce. Na szczęście wszystko się dobrze skończyło. O reszcie - pomyślę, popytam. Dam znać co zrobić w takiej sytuacji. -
JAKIE PIĘKNE te psie dzieciaki!!!!!!!!!!
-
Rodowodowy posokowiec bawarski szuka dobrego domu. Ma dom.
Marylin replied to rodzice's topic in Już w nowym domu
Świetne wieści :-) -
[quote name='zuzia_kuzik']ok, jak bede miec skrzynke zapchana daj znac[/QUOTE] Sylwia nie odbiera. Jak się odezwie to dam znać.
-
Wymyśliłam jakiś tekst do ogłoszeń ale nobla za twórczośc raczej nie dostanę. Brak weny... :angryy: "Pchełka to mała, czarna, ruchliwa i wesoła iskierka. Została znaleziona w szczerym polu - sama, przestraszona, głodna. Strach pomyśleć co by się stało gdyby nikt jej nie zauważył. Maluda miała szczęście - trafiła na wspaniałego człowieka, który nie przeszedł obok jej cierpienia obojętnie. Tym samym drobniutka Pchełka trafiła pod opiekuńcze skrzydła Animalii i do domku tymczasowego. To młodziutka psinka - ma zaledwie około 3 miesiące. Została odpchlona, odrobaczona i zaszczepiona. Jest zdrowa ale wychudzona, wygłodzona. Pchełka to bardzo radosna, ufna i mądra pieszczoszka, która pomimo swoich zaledwie 3 miesięcy życia swoje przeżyła. Nadal jednak bardzo, bardzo kocha człowieka, jego dotyk, bliskość i zabawy z piłeczką. Jest posłuszna i bardzo szybko się uczy. Utrzymuje czystość w domu, uwielbia spacery. Dobrze znosi jazdę zarówno pociągiem jak i samochodem. Mieszka obecnie z innym psiakiem i dogaduje się z nim doskonale. Zasługuje na swojego człowieka, który ją pokocha. Będzie wspaniałą, wierną towarzyszką. Szukamy dla niej wspaniałego domku stałego, który wynagrodzi jej to co już w swoim krótkim życiu przeszła. Potrzebuje zaledwie albo aż: pełną miseczkę jedzenia, dużo uwagi, ciepła, dobroci. Odwdzięczy się bezinteresowną miłością i dozgonną wiernością".
-
SUPERRRRRRR! Myślę, że najlepiej aby był na tymczasową opiekunkę. Zapytam czy się zgadza i dam Ci namiary na pw.
-
Wspaniałe wieści. Bardzo się cieszę, że jest zdrowa. A jak się zachowywala u weta? Grzeczna była nasza Pchełka podróżniczka?
-
Rodowodowy posokowiec bawarski szuka dobrego domu. Ma dom.
Marylin replied to rodzice's topic in Już w nowym domu
Zapiszę i popytam... -
Luca - ranna, śliczna sunia ma wreszcie własny dom!
Marylin replied to supergoga's topic in Już w nowym domu
Ale światowe życie ma teraz nasza Luca. Jestem ciekawa jak sobie poradziła na szkoleniu... Wnioskując po zdjęciach to super :-)