-
Posts
8127 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by tripti
-
w przyszłym tygodniu panny muszą opuścić kojec, nie wiem jeszcze gdzie, ale będziemy myśleć, musi być dobrze, zaczęliśmy to trzeba dokończyć z "happy endem". Pomyślcie proszę Was o tym: 1) czy ktoś może przygarnąć na chwilę do siebie jednego z psiaków; 2) czy ktoś może podarować jakieś rzeczy na bazarek; 3) czy ewentualnie jakieś pieniążki na karmę, czy weta, ewentualnie utrzymanie w płatnym hotelu czy dt; Psy są trzy, więc jest trudniej, ale MUSI być dobrze, one cały czas mają nadzieję na lepsze jutro, poza tym dogo wyciąga też psy ze schronisk, a tutaj chcieliśmy/musieliśmy oddać, to takie przykre, sama miałam psy głównie z biduli, to te teraz przyszło oddać i rachunek pomocy wyszedłby prawie na zero, co mija się z celem. Dziewczyny były u psiaków, zdjęcia mają, pewnie wkleją. Czarnulka już zjadła chyba ciasteczko z ręki. Będzie dobrze, MUSI być!!!
-
Marta, jak tu zajrzysz to ledwo mi chodzi ten net, nie mogę wysłać pw :( na gmaila też nie mogę się zalogować, a do kom. zaraz pójdę, wiadomo moze coś z tym szczeniakiem, Tarą, itd? natomiast co do Melby i Miki tak zdawkowo Bambino odpowiedziała, ale będę próbować. Jestem za tym, żeby szczeniaka pchać do domu, matka sobie poradzi, a z jej adopcją dłużej się zejdzie.
-
a mi tak podobał się ten tekst :( ale jak widac innym nie :) no nic Wita narazie w całości. Dogorywa, chyba mają obie zakwasy ;) ja mam na pewno:) Okazało się, że kot umie miauczeć, całą drogę samochodem było w równych częstych odstępach: "miau - miau, miau - miau". Witusia kondycyjnie super daje radę, grzeczna, słucha się w miarę, w jadłodajniach umie się zachować. Fajne tu jest to, że wszyscy są "pro - psi", to wieś, ale pies na łańcuchu to sporadyczny widok, zazwyczaj biegają luzem, ale każdy wie czyj to pies, części ma nawet adresatki. Zawsze podobało mi się to, że do "restauracji" takiej zwykłej jak to w górach, czy w schronisku górskim można wejść z psem i nikomu to nie przeszkadza. Witka załapała też, że ze skarpy 1,5 m nie skacze się z rozbiegu, wylądowała już dwa razy na pysiu i teraz schodzi mniej więcej tak jak Dianucha. Mogłaby być trochę bardziej ostrożna, bo czasami ciśnienie skacze :) Nie ma ludzi praktycznie, na szlakach mija się pojedyńcze jednostki, do wyciągu żadnej kolejki. Śnieg jest tylko miejscami, generalnie to tak jakby była może jeszcze nie wiosna, ale jesień piękna i złota:) Jest trochę błota, nie wiem jak Wita to zrobiła, ale od spodu dziś była cała czarna, przód łap tylnych i tył łap przednich, można powiedzieć, że ubłocona po pachy, więc kąpiel pod prysznicem nie za bardzo jej podpasowała. Jest znacznie lepiej niż było na początku, bo pilnowała głównie samochodu gdzie jest i żeby w nim już siedzieć, zostały same w domku na chwilę to ujadanie Wity było słychać na cały ośrodek i to jeszcze stała w oknie.
-
ja już dwa razy zamawiałam acanę, raz mniejszy worek raz większy i dwa razy dostałam miarkę, jak chcesz mogę Ci podesłać link do tego sklepu na allegro, teraz do 18 kg acany dorzucają worek gryzaków, oprócz miarki :) miarki są też przy mniejszych opakowaniach.
-
a jeżeli zorganizujemy jakoś pieniążki na sterylkę to pomożecie? jest miesiąc tanich sterylek, poza tym to zależy gdzie miałaby dt, bo czasami i poza marcem można coś taniej znaleźć, tylko zależy od lokalizacji.
-
Celestynów - Kastor - cudowny owczarek szuka domu
tripti replied to gerta's topic in Już w nowym domu
taki piękny psiak, a tylko Sylwia mu kibicuje???? -
a z Piaseczna:) to Dada M (co prawda Zalesie, ale te rejony), Marzenuś (tez Zalesie), golf (Józefosław k/Piaseczna), izusia (Piaseczno), beka (Konstancin) - Jo37 też te okolice mniej więcej, zależy, które miejsce dokładnie, ale może ktoś się zgodzi poświęcić czas na wizytę :) a kiedy ma być ta wizyta? w niedzielę też dziewczyny będą jechały do Jeziórka - tyle, że dziewczyny bardziej z miau, ale psy też mają.
-
Nasz Bakuś, a teraz Bax - już w swoim wspaniałym DS! Dziękuję ! ! !
tripti replied to obraczus87's topic in Już w nowym domu
wróży dobrze, ale w sumie i dla Tary też dobrze wróży :) Dominika kojarzyła mi się z Budryskiem, ale to nie ta :) -
pewnie i ogłoszenia już wygasły, no nic jakoś po powrocie się odnowi, może jeszcze jakieś telefony z ogłoszeń Tary będziesz miała :) wspólne korzenie przecież mają ;) Dziś byłam w domu, więc wyrzuciłam psy na podwórko, a kota wyprawiłam na spanie do kontenerka :) ale Witusia zjadła kawałek papy z budy w ogródku, jak wróciła rozprawiła się z takim małym dywanikiem, zostało duuuużo niteczek :) ale ona ma jakiś sentyment do tej już szmatki, bo często go nosiła i zydnała sobie, chociaż ma węzełki :)
-
Nasz Bakuś, a teraz Bax - już w swoim wspaniałym DS! Dziękuję ! ! !
tripti replied to obraczus87's topic in Już w nowym domu
a Dominika to kto ? :) -
Benjamin czekał długo, ale się doczekał - ma domek :)
tripti replied to koosiek's topic in Już w nowym domu
koosiek a gdzie on pojedzie tym pociągiem? -
[quote name='Randa']mogę jednorazowo 50 zł wspomóc[/QUOTE] [quote name='asiaf1']jednorazowo mogę 50 pln ale jakby jedna z moich podopiecznych pojechała do domu w przyszłym tyg. (kciuki wskazane) to te 50 mogłabym co miesiąc na nie przeznaczyć[/QUOTE] [quote name='kurylec']Ja bym była za Yumanji - mogę wpłacić 500 zł. ale za 4-5 dni jak dostanę wypłatę.[/QUOTE] Proszę o informacje czy te deklaracje są jeszcze akutalne, a jak tak to w czy tej wysokości?
-
[quote name='Dada M']Pani z ogłoszenia na stronie Paluchowej wstępnie rozpoznała w tym husky swojego psa. Podałam jej nr tel i adres lecznicy, żeby dopytała o szczegóły.[/QUOTE] ale poczekajce, dr R. ma dane osób, które psa adoptowały, dane z dowodu, może też telefon? może niech Pani poprosi Go o kontakt z nowym domem? w świetle prawa pies jest nadal tej Pani.
-
Malutka niewidoma Gałeczka ma już swój własny dom :))
tripti replied to mysza 1's topic in Już w nowym domu
co znaczy: "znowu zaczęli kręcić nosem= piesek przepadł"??? ja już tu nic nie rozumiem, czyli problem jest na trasie Chojnice- Starogard i później Warszawa-Kraków. Jeżeli chodzi o transport - to chyba ktoś tylko z forum mógł dzwonić, bo skąd miałby dowiedzieć się o tym, że jest transport taki potrzebny? a dzwonił, bo chciał zawieźć czy co? -
no dobrze, a tej suni te fundacje nie mogą pomóc?
-
[quote name='beka']znacie kogos od goldenów?[/QUOTE] Goldenek_2, jeszcze chyba Uria (trzymała dt dla suni szczennej z Kutna, ale chyba Jej nie znaleziono)
-
dokładnie, nie ma jakiejś jednego trendu na te sterylki, ale to wet najpierw musi pomacać, bo ocena wieku na oko przez nie - wetów, więc wiadomo, faktem jest to, że są młode, a to czy mają 7-8-12- miesiący to niewiadomo, każdy pies inaczej się rozwija, nawet kwestia zmiany zębów jest zróżnicowana u psów nawet do dwóch miesięcy czy więcej. Bez wizytu u weta można sobie tylko gdybać :) ale to później, narazie trzeba myśleć jak wszystkie zabrać z tego kojca.
-
Malutka niewidoma Gałeczka ma już swój własny dom :))
tripti replied to mysza 1's topic in Już w nowym domu
no tak niby proste. Poczekajcie - ustalcie czy pies jeszcze jest. Drugie zapytajcie może schronisko czy nie mieliby możliwości dowozu za zwrot opłat do Stargardu gdzie wyruszy w "całą" docelową trasę. -
Malutka niewidoma Gałeczka ma już swój własny dom :))
tripti replied to mysza 1's topic in Już w nowym domu
a można tam wogóle zadzwonić i sprawdzić czy Gałeczka jeszcze czeka????