Cudna psinka :)
Byłam z Aronem na spacerze i już wariactwo. Wystrzały z daleka nie robiły na nim wrażenia, ale potem rąbali już blisko ... Aron takiego przyspieszenia dostał, ze ledwo za nim nadążyłam.
Livia już od kolacji nosa nie wyściubiła na dwór ... :(