Witajcie :)
Dawno się nie odzywaliśmy więc pora się wszystkim przypomnieć.
Wszystko u nas w porządku. Psiaki zdrowe i kochane jak zawsze.
Livcia to już starsza dama, ale daje radę. Troszkę jej tylne łapki słabną, ale wspomagamy je arthrofosem . Potrafi nas czasem jeszcze zadziwić swoją kondycją.
Aron ... i tu mogłabym się rozpływać w nieskończoność ... to po prostu psiak idealny.
Nie tak dawno rozmawialiśmy z TZ-tem, że Aronek jest dla nas nagrodą za te wszystkie dramaty, które musieliśmy przeżywać z Nikodemem(*), a potem Wiktorkiem(*) w przeciągu niespełna roku :(
Jota napisała, że w niektórych przypadkach bez łóżka :) z Aronkem by to nie przeszło, ładuje się do łóżka jako pierwszy hi hi, potem z niego wyłazi by wrócić jeszcze kilka razy w ciągu nocy. Najpiękniejszy, przesłodki widok - raz tuli się do mnie, raz do TZ-ta ;)
Jest piękna pogoda może uda mi się cyknąć jakieś fajne fotki.
To na razie ...
Pa !