Jump to content
Dogomania

Magnesiatko

Deleted
  • Posts

    599
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Magnesiatko

  1. Eeeeeh no Skarbuś i doczekałeś się :multi: Śpi spokojnie :)
  2. Przecież w pierwszym poście jasno pisze :crazyeye:
  3. [quote name='Jasza']Ja dostałam wczoraj sms-a "Czy ma pani szczeniaczki?" Cholerka, nawet się ludziom zadzwonić nie chce...:angryy: Juz prawie odpisałam, że owszem, mam - szczeniaczki-sześcioraczki.. Ciekawe co by wtedy napisali...Pewnie coś w rodzaju: "Gdzie można po nie pszyść.." albo "Mogłaby je pani do mie pszywieść?, ale najlepi jutro..":angryy:[/quote] Ciotki mnie nie dziwi to, że do jakiejś tam baby z ogłoszenia piszą sms z błędem, skoro potrafią do Banku dać pismo z błędem na błędzie!! :angryy: Szanowni Państfo, z powarzaniem... :roll:
  4. I jak tam Pralinka? Tych młodocianych własnoręcznie w bym, do tego kanału wrzuciła!! :mad: Cieszę się, że są takie osoby jak Pan którą ją odratował :loveu: Mała jest śliczna, myślę, że szybko znajdzie domek! ;)
  5. Dziewczyny jak tylko będzie nr konta proszę napiszcie mi PW. Jestem zakręcona jak diabli ostatnio :oops:
  6. [quote name='Jolanta08']Ja adoptowałam pieska o którym praktycznie niewiele wiedziałam.Początki były bardzo trudne .ciągłe sikanie w domu było bardzo uciążliwe nie mówiąc o uszkodzonych panelach.Storfowanie przynosiło skutek odwrotny - sikała jeszcze więcej.W końcu oddałam jej mocz do badania czy nie jest chora ale nie.Wet powiedział,że robi to ze strachu i jeśli nam to przeszkadza to przepisze leki uspakajające.Wtedy mąż powiedział,że najlepszy lek to miłość i nie będziemy podawać jej środków farmaklogicznych.Spacery też nie wyglądały ciekawie i nie należały do przyjemnych bo ciągle trzeba było mieć oczy wokół głowy by kogoś nie capnęła.Sytuacja zmieniała się z miesiąca na miesiąc - było coraz lepiej.Dzisiaj jest naprawdę kochaną psinką. Niestety,psiakowi po przejściach trzeba dać dużo czasu ,serca a nie oczekiwać ,że jak tylko przekroczy próg domu to będzie cacy.Ja uważam,że każda adopcja MUSI być przemyślana przed a nie po ,bo zawsze cierpi na tym pies.[/quote] Mądre słowa :klacz:
  7. Ok, w poniedziałek i tak jestem w Katowicach, więc podjadę, a nóż się uda :) Proszę na PW tel do osoby,m z którą mam się skontaktować.
  8. Dziewczyny powiedzcie mi tylko, czy mam w poniedziałek podjechać porobić te zdjęcia? Czy ktoś inny się zadeklarował? Nie wiem jak sobie grafik zaplanować :)
  9. Ok, tylko proszę upomnijcie mnie jak zapomne przelać te 10 PLN. Jestem zakręcona, mam juz kilka deklaracji i zaczynam się w tym gubić, mimo, że śledzę wątki. Bjuta czy transport przy okazji za darmo, czy płatny?
  10. Witam, nie mam siły czytać wszystkiego od początku. Dogo mnie za bardzo wciąga :oops: Zresztą przyznam się szczerze, że z tego wątku niewiele rozumie. Trafiłam tutaj prze informację w tytule, że szczeniaki i że transport :) Dla jakiego pieska potrzebny ten transport na trasie Kielce-Katowice? Jest to jeszcze aktualne? Ja może mogłabym się tego podjąć, niestety za zwrot kosztów paliwa :( Zresztą dajcie znać.
  11. dziewczyny, czyli rozumię, że stałą deklaracja Skarbusiowi już nie potrzebna? Mogę przerzucić ją na innego psiaka? Co z kosztami transportu?
  12. Fizia jedyne co to mogę porozsyłać informacje po znajomych. Jakbym do domu przyniosła 3 psa... rodzice chyba, by mnie razem z całą trójką z domu wyrzucili. Jeszcze tylko niecały rok i będę na swoim :multi: Ps. i jak będę na swoim już zapowiedziałam narzeczonemu, że będziemy mieć psiaki na DT :)
  13. Puk, puk!! Blacky co tam u Ciebie słychać?
  14. Czy jest potrzebna jakas pomoc? Poza finansową (na tę niestety nie mogę już sobie pozwolić :-()
  15. Ładnie to tak ciotki stresować? :mad:
  16. Hehe Skarbuś no to jutro będziesz grzał dupcie w domku :):loveu:
  17. O kurcze :):):) :multi::multi::multi: Bjuta macie jak go do Sosnowca zawieźć? :)
  18. Nie jest zwyczajny, piękny jest.
  19. Wszystkie maluchy są przekochane, ale Krowek to już w ogóle :loveu: Zakochać się można :)
  20. No to Skarbuś trzymam kciuki!!
  21. [quote name='dorota1']Dobrze, że zadzwoniłaś;) Przynajmniej coś wiemy. Mam nadzieję, że ta rotweilerka zaakceptuje Milę, one są prawie w jednym wieku.[/quote] Myślę, że to kwestia czasu, a i Państwo poddawać się nie zamierzają :) Zapomniałam dodać, ze Mila się sama ze stołu częstuje, na szczęście Pani opowiadała o tym z uśmiechem :)
  22. Witajcie, przed chwileczką dzwoniłam do Nowej Właścicielki Milusi. Mila w nowym domku ożyła, ciągle chciałaby jeść. Jak na razie młodsza suka nie akceptuje jej za bardzo, ale Pańswto przez weekend jak będą oboje w domu nad tym popracują :) Monika za chwilę ide na pocztę, wyślę dokumenty. Pozdrawiam
×
×
  • Create New...