-
Posts
13692 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
1
Everything posted by Javena
-
Kubus skacz w góre. Przecież ktos musi Cię jeszcze dojrzeć.:multi:
-
Opalik - nie umarł na metrze kwadratowym posadzki...
Javena replied to APSA's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Witam Opaliku z rana. Napewno jeszcze spisz,ale ja podnoszę Twój watek,coby Cie jeszcze inni zobaczyli.;) -
Historia jakich wiele? Kocha, ale to nie wszytsko... Prosimy o wsparcie!
Javena replied to BoUnTy's topic in Sterylizacje
Podrzucam z rana.Zajrzyjcie cioteczki i wujkowie. -
Historia jakich wiele? Kocha, ale to nie wszytsko... Prosimy o wsparcie!
Javena replied to BoUnTy's topic in Sterylizacje
Moge też wysłać do Maciaszek,bo jej adres tez mam. Dajcie mi znać. Maciaszek mieszka w Katowicach,to pewnie będzie miała bliżej . -
Historia jakich wiele? Kocha, ale to nie wszytsko... Prosimy o wsparcie!
Javena replied to BoUnTy's topic in Sterylizacje
Jestem .Ja już zapisałam ten wątek ,ale ni jak nie moge pomóc.Jedynie co moge ,to mam kupon na 3 kg karmy Eukanube.Mozna wykupic w Katowicach. U nas nie ma takiej możliwości. Moge wysłać komuś (może Jaszy bo mam jej adres). Moge też podnosić watek. Jesli cos mi grosza kapnie ,to poprosze o nr konta. -
Opalik - nie umarł na metrze kwadratowym posadzki...
Javena replied to APSA's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Witaj Opaliku w nowym ,kochajacym Cie domu.Tak się cieszę,że twoje życie tak się odmieniło.Dziekuje wszystkim cioteczkom. Ps. czy jest już jakis nr.konta na który można wpłacac?? -
Kuba do góry hopaj.:multi::multi:
-
Historia jakich wiele? Kocha, ale to nie wszytsko... Prosimy o wsparcie!
Javena replied to BoUnTy's topic in Sterylizacje
NO ,TAK HISTORIA JAKICH WIELE. Narazie zapisze. -
OWCZARKOWATY NIKO Z KIELC w DT wraca z adopcji SZUKA DOMU
Javena replied to jusstyna85's topic in Już w nowym domu
Ja myślę,ze to tesknota. On nie jest już takim małym szczenieciem,zeby szybko zapomniał. Pamietam,jak kolezanka dała na czas wyjazdu do mnie swojego pupila,choc był szczeniakiem jeszcze ok.10 mies.Nie tkna jedzenia. Nawet z reki.Bałam sie,ze zdechnie z głodu. Zaczał jesć dopiero po jej powrocie.Jest mi przykro,ze Niko wrócił. Zdawało sie,że juz bedzie wspaniale.;( -
Kubus ,pnij sie w góre.Moze ktos Cię dojrzy?
-
Opalik - nie umarł na metrze kwadratowym posadzki...
Javena replied to APSA's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Trzymam kciuki!!!!!! -
Opalik - nie umarł na metrze kwadratowym posadzki...
Javena replied to APSA's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Ja nie mam nr konta . Nie moge nic Opalikowi wysłać.Czy juz jest jakis nr?? Opaliku teraz już bedzie tylko dobrze. -
Kapsel w Warszawie - po Łazienkach sie przechadza!JUZ W DOMU
Javena replied to fiorsteinbock's topic in Już w nowym domu
[quote name='Asia76']a tak swoją drogą to, jakby państwo wzięli jakiegoś szczeniaka to suma sumarum szkody mogłby by być nawet większe. Kurcze ja pamiętam jak rozrabiał Fango. Pogryzione fotele, zjedzony wzmacniacz od laptopa, myszki od kompa, głośniki, uszkodzony internet, zbite bombki (i to nawet niedawno), potłuczona lampa, porwana piękna firanka (to też niedawno). Ale ja się ze szkodami liczyłam. Na szczęście butów nie ruszał (chyba nie ładnie mu pachniały ) :-) . Co do kota, to może się przyzwyczai, ciekawe czy można psa, który ma awersję do kotów, nauczyć tolerancji ?[/QUOTE] Identycznie to samo zeżarł Timek.WSZYSTKIE KABLE POD NAPIECIEM BYŁY JEGO. chyba lubił jak cos było z prądem:) dobrze ,ze nic mu się nie stało. Buty też nosi ,ale do swojego koszyka.Pewnie z kolei jemu pachniały:) -
Opalik - nie umarł na metrze kwadratowym posadzki...
Javena replied to APSA's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Czy moge prosic nr konta Opalika? -
JESTEM. JEDNORAZOWO MOGE WPŁACIĆ 20 ZŁ.PROSZE O NR. KONTA/.DEKLARACJI JUŻ MAM ZA DUZO. NIE WYDOLE......Zapisuje, wątek potem przeczytam cały.
-
Kapsel w Warszawie - po Łazienkach sie przechadza!JUZ W DOMU
Javena replied to fiorsteinbock's topic in Już w nowym domu
Ja mam dwa koty .Kiedy pierwszy raz brałam psa na tymczas,byłam pełna obaw,ze nie pogodzi sie z kotami.Jak pierwszy pies,tak i następe ,wszystkie goniły koty,ale po jakimś czasie juz sobie razem spały.Do dzis Timus goni ,jak nie jednego to drugiego,ale tylko dla zabawy. Taka ich natura.Jak cos ucieka ,trzeba gonic.Niemniej jednak, krzywdy sobie nie robia;) Napewno przywykną do siebie. Trzeba tylko cierpliwosci. Straty.....no cóz,takowe tez bywaja,ale czy dzieci nie robią szkód.Wszystko da sie przeżyc.