Mówią, że pieniądze szczęścia nie dają, może i tak jest, ale pomagają i to bardzo.
Wczoraj wracam z kliniki patrze a na mojej ulicy idzie starsza Pani z pieskiem i aż mnie zatkało dosłownie klon Dudusia. Był tak podobny, że myślałam, że to on tylko ta pani babcinka mi nie pasowała. I jeszcze psiak miał ogromny kaganiec dosłownie jak dla wilczura. Nie mogłam jej zwrocić uwagi bo moja Majka tak zaczeła szczekać, że musiałam szybko zmykać.