Powiem tak, że każdego psiaka szkoda, choć nie znam osobiście, a znam tylko wirtualnie to do każdego Jastrzębiaka podchodze indywidualnie i się w jakiś sposób angazuje emocjonalnie. Jednak jest tak że jakaś psinka do końca zdobwa moje serce i wyobrazam sobie, że jest moja/ój tym razem to Lorcia. Moja sytuacja może wyklaruje się, za 4, 5 mieś i wtedy wszystko zdazyć się może. Jak narazie życze Lorci oby jak najszybciej domek znalazła, chyba, że czeka na mnie.