wspolpraca
Members-
Posts
71 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by wspolpraca
-
[quote name='***kas']. :roll:[/quote] Najbardziej agresywny pies świata? 24-05-2009 16:57 agresja · pies · cocker spaniel Niewinnie wyglądający ulubieniec dzieci, cocker spaniel, jest być może jednym z najbardziej agresywnych psów na świecie. Tak przynajmniej wynika z badań Marty Amat z Uniwersytetu Autonomicznego w Barcelonie. Amat ze swoim zespołem przeanalizowała 1040 przypadków psów, które z powodu agresywnego zachowania trafiły do uniwersyteckiej kliniki weterynaryjnej w latach 1998-2006. Większość stanowili przedstawiciele ras cocker spaniel, rottweiler, bokser, Yorkshire terrier i owczarek niemiecki. Dokładne przestudiowanie danych wykazało, że agresywne cocker spaniele potrafią atakować zarówno właścicieli jak i nieznajomych ludzi. Z kolei agresywne psy innych ras atakują przede wszystkim inne psy. Wśród cocker spanieli najbardziej agresywne są te o umaszczeniu złotym oraz samce. Potwierdza to wnioski z innych badań, w których również zauważono związek umaszczenia i płci z agresją u tej rasy. Zdaniem Amat przyczyną może być tutaj fakt, iż z umaszczeniem wiąże się ilość związków chemicznych występujących z mózgu, a odpowiadających za kontrolę agresji. Wielu specjalistów zwraca też uwagę, że za zachowanie psa odpowiada przede wszystkim jego właściciel. Amat, badając wszelkie możliwe czynniki, stwierdza, że w 40% przypadków za agresję są odpowiedzialni właściciele, którzy nie uczą zwierzęcia posłuszeństwa, a ono próbuje dominować nad nimi i innymi ludźmi. Liczni eksperci sądzą, że pies po odpowiednim szkoleniu nie wykazuje zachowań dominacyjnych. Autor: Mariusz Błoński [url=http://klaudek.wordpress.com/2009/05/]maj
-
[quote name='***kas']co za bzdura! spaniele o umaszczeniu złotym(!) mają agresję sprzężoną z genem warunkującym umaszczenie. Nie jestem genetykiem by to wytłumaczyć, ale nierozsądne krzyżowanie psów+ wielka moda na spaniele w latach 90 dały taki efekt. Psy z pseudo, szczególnie te złote, okazują się być agresywne. Niemniej jednak założycielka wątku popełniła kilka poważnych błędów wychowawczych i to między innymi procentuje. pomijam kwestię zakupu psa, bo niestety w pl nadal kupowanie psa na targu to normalka więc, kwestia wyboru rasy i poznania specyfiki wybranej to nadal sfera marzeń...[/quote] Co jest bzdura? ze napisałem brązowe nie złote.Co ty chcesz tłumaczy? Czytałem o tym ze z umaszczeniem wiąże się ilość związków chemicznych występujących z mózgu, a odpowiadających za kontrolę agresji Czy to zmienia fakt ze spaniele na podstawie badan przeprowadzonych w bodajże w Barcelonie są najbardziej agresywna rasa psów." Z netu - Amat ze swoim zespołem przeanalizowała 1040 przypadków psów, które z powodu agresywnego zachowania trafiły do uniwersyteckiej kliniki weterynaryjnej w latach 1998-2006. Większość stanowili przedstawiciele ras cocker spaniel, rottweiler, bokser, Yorkshire terrier i owczarek niemiecki. Dokładne przestudiowanie danych wykazało, że agresywne cocker spaniele potrafią atakować zarówno właścicieli jak i nieznajomych ludzi. Z kolei agresywne psy innych ras atakują przede wszystkim inne psy."
-
[quote name='lupak']Moje ;) ( no czasem, w dzieciństwie- ich - próbowałam, ale nie łakome i nic z tego) (na łup ? no chyba, że kura albo indyk u sąsiada, inny się nie liczy :diabloti: ) ale nie narzekam, chociaż i w chowanego bawimy się, i na gwizdek chodzą, i nawet odwoływalne, chociaż nie do końca im wierzę. A, i parę medali i pucharków z zawodów mamy. Kurcze, jakim cudem ? Kiedy tu piszą, że nie można.[/quote] Jak sie odniesiecie do postu powyżej? (smakołyk nad głową psa cofany) Ja to przerabiałem 30 lat temu, stosowałem takie metody jak dostałem pierwszego pieska. Albo przykład z mojej tresury z dzieciństwa (miałem z 10 lat)| - Dzwoneczek wędkarski powiesiłem na sznurku i dzwoniąc mówiłem , bicie w dzwony i dawałem smakolyk. Pies po pewnym czasie, na komendę bicie w dzwony, biegł do dzwonka i walił łapom w dzwonek. Bardzo się to znajomym podobało. W chwili obecnej nie popieram takiej "cyrkowej" tresury. To żenada:placz:
-
[quote name='prittstick']Czyli nagradzasz. Tak samo jak nagradza się smakołykiem. Tylko robisz to strasznie na opak i starsznie sobie utrudniasz. Gdybys nagrodzil kazdy przypadkowy siad, lub gdybys psa naprowadził smakolykiem na siad (smakołyk nad głową psa cofany) mialbys to 100 razy szybciej i dokladniej zrobione. Tak czekasz nie wiem ile, az pies wyrobi sobie skojarzenie czyli jakby nie korzystasz z "prastarej" zasady nauki zwierząt, że zachowanie nagradzane będzie sie powtarzac (jakkolwiek nagradzane mozna tu dowolne nagrody "wstawic" moze to byc wachanie trawki czy pilnowanie terenu, nie mowie teraz o uczeniu psa siad. nie koniecznie nagrody płynące od cżłowieka. np pies ciagnie na smyczy bo nagrodą jest sybsze dojscie do celu itp). tak miałbys zachowanie zrobione szybciej (szybciej w sensie wykonania i nauczenia się go), dokładniej i z wieksza radościa dla psa. Nie wiem czemu tak starsznie stronisz od nagradzania, przeciez to psa nie boli wrecz przeciwnie. jeszcze jedno pytanie do Ciebie jesli mozna. Dlaczego uczysz akurat tak? czy uczyłes inaczej, tak jak ja i inni napisali i nie miałeś efektów i dlatego wymysliłes cos takiego, czy to jakis "wewnetrzny strach" przed uczeniem poprzez nagradzanie gdyz kojarzy Ci sie to z cyrkiem? I dlaczego stronisz od nagradzania? Pytam, bo bardzo mnie to dziwi. Wszak sa to sposoby, które stosują najlepsi zawodnicy światowi, sa to takie oczywiste prawdy, podstawy nauczania psa. PS:Berek, własnie się zorientowałam jaka ze mnie kretynka. Przeciez Twoja wypowiedz to byla ironia, a ja Cię poprosiłam o rozwinięcie jej, bo myslałam ze pieszesz na poważnie:evil_lol:[/quote] Sport to nie zawsze zdrowie a zwłaszcza ten na poziomie zawodowym. Napisałem już ze trenowałem tak psy, i stwierdzam po raz kolejny ze to łatwizna dla początkujących. Opisałem Ci tylko ćwiczenie siad jedno z prostszych. Nauka chodzenia przy nodze bez używania smyczy i smakołyków jest dużo bardziej pracochłonna. Moje psy przyjmują pokarmy tylko z miski. A przez nagradzanie smakołykami nabędą pewnych zachowań których będzie mi trudno od uczyć . Insynuujesz mi jakieś niepowodzenia i zmianie sposobu tresury , przeczytaj dokładniej moje posty a się dowiesz. Nie wiem jak ty sobie rade dajesz z tresura, jesteś bardzo roztrzepana
-
Z pośród ras, spaniele to psy najbardziej agresywne, szczególnie o umaszczeniu brązowym. Polecam przed zakupem pieska poczytać o rasie która nas interesuje to zaoszczędzi późniejszych rozczarowan
-
Przy rasach psów małych miniaturek itp. ignorują agresywne zachowanie bo to mały piesek itd. w rezultacie nie mogą sobie dać rady z pieskiem. Dam przyklad nagminnego błędu - trzymanie psa na kolanach ,pies na nas siedzi, nie kolo nas tylko na nas. Następstwem tego jest, ze pies atakuje każdego kto się do nas z bliży, gdyż broni swojej własności, on nie broni właściciela broni swojej własności. Właściciela ignoruje aż w następnym etapie to pogryzienie właściciela .
-
[quote name='prittstick']ad1- nie wiem co masz do smakołyków. przeciez jakos psy na początkowym etapie pracy trzeba pokazac co jest ok. nie wyobrażam sobie pracowac ze szczeniakiem inaczej niz "na" nagrody. ad2- nie wyobrazam sobie tego. taki pies musialaby byc totalnie zgaszony, zastraszony i nie dostal by nawet dobrej oceny na zawodach. ad3- metoda mieszana... ale tak bardzo ogólnikowo opisałeś. Ja np nie uzywam kolcy w obi bo nie umiem a i wydaje mi sie, że nie jest mi to potrzebne. nie narzekam na brak motywacji, wręcz przciwnie i to nie jest motywacja wywoałana widziana nagrodą, ale samą checia pracy (moge miec ręce w górze, z tyłu a pies i tak mi się patrzy na twarz, moge psa nagradzac pochwałą, długo odwlekac nagrode, wykonywac długie cwiczenia)Oczywiscie jak pisałam dopuszczam korekty, ale trzeba umiec ich uzyc Ale ja zadałam wcześniej pytanie, jak w takim razie Ty szkolisz? skoro nie uznajesz "cyrkowych: smakołyków itp? I Berek zadała Ci pytanie, jak wyobrażasz sobie "zaangazowanie przewodnika" (w zwiazku z twoim filmikiem:evil_lol:)[/quote] Np. Obserwuje psa i kiedy pies siada, mówię siad. Gdy pies wyrobi sobie skojarzenie, motywuje aportem, jak na filmie. Następnie stopniowo bez aportu komenda siad.
-
Daj mu coś lepszego do gryzienia Dobra kość w zastępstwo. Jakas duża jak taki mocny .
-
[quote name='kawa11']tak ja sie ciesze ale inni mowia ze jako pies powinien miec to w sobie ja juz nie wiem mnie chca bic na ulicy a on tylko czeka by uciec i gdzies poleciec to nie jest chyba normalne a moze juz taka ma nature i nic tego vnie zmieni wzielam go ze schroniska pobitego byl w izolatce dwa miesiace bal sie nawet jak sie wykonalo zbyt szybki ruch w jego strone teraz sie nie boi ale nie kuma co znaczy nie daj ruszac albo pilnuj gdy bede chciala go nauczyc zeby bronil a on potem sie wkurzy i mnie chapnie ? nie wiem co z nim zrobic[/quote] Możeszgo nauczyć ataku bez agresi na rękaw takie zabieranie rękawa. Psa się nie uczy agresji. Agresje się hamuje. Pies agresywny nie nadaje się na psa obronnego.
-
Psy są nie tylko trenowane przez służby mundurowe, które maja dostęp i prawnie mogą być w posiadaniu narkotyków. Jak by to wygladalo z prywatnymi szkółkami ? Do tego używany jest zapach w aerozolu (jakiś związek chemiczny nie na bazie narkotyku)
-
[quote name='Berek']Współpraco... mam nieśmiałe pytanie, czy możesz okreslić co dla Ciebie oznacza "duże zaangazowanie przewodnika"? Zwłaszcza gdzie , wobec tego wszystkiego o czym piszesz, widać je (to zaangażowanie) na filmach tu przedstawionych? I na jakiej zasadzie uważasz że jest ono mniejsze u takiej, powiedzmy, Puli...? Albo w "większości szkółek" - o jakim zbiorze szkółek mowimy...? Jakie szkółki masz na myśli - a jakie wyłamują się z tego jakże przykrego schematu - jak to było? strachu i głodu? ;) Jakieś przykłady może? Wtedy będziemy wiedzieli o czym w ogóle rozmawiamy. :lol: P.S. Z tego co wiem psów - ale ONków - do bydła używa nasza forumowa Ayshe. Możesz się do NIej zwrócić w kwestiach pasterskich.[/quote] Opisze 3 sposoby nauki chodzenia przy nodze. 1-smakołyki ogólnie stosowany w cyrkach i na szkoleniach do zawodów sportowych. Stosowany przez cześć szkółek. Średnio pracochłonne 2- Kolczatka , komenda równaj szarpniecie. Stosowana w często przez przewodników starszej daty i w pracy z psami ras molosowaty mało pracochlonne 3- Wypracowanie indywidualnego sposobu nauki bez stosowania kolczatki czy smakołyków. Bardzo pracochłonne. Stosowane przez indywidualnych przewodników.
-
Wracając do tematu . uuuuuuuu hellooooo. Sposób opisany prze zemnie czy linka argumenty prosze
-
[quote name='Berek']Jak już sobie tak ugwarzamy o rotweilerkach i sztuczkach, to mnie, przyznaję, dośc odpowiada ten typ kontaktu: [URL="http://www.youtube.com/watch?v=9o70DE0tGNQ"]YouTube - Obediece Tyson van het polderbos[/URL] Facet robi mnóóóstwo błędów, pies też, widać że para musi sporo popracować, poprawić, ale "to je to" ogólnie rzecz ujmując co żadnemu psu i przewodnikowi by nie zaszkodziło - mieć psa "w ręku" w ten mniej więcej sposób. Widać dość wyraźnie, jak pies był motywowany - BTW na płycie psy nie dostają nagródek a jednak, czemuś... robią - i to jak widać z niejakim entuzjazmem. Cuda dziwy panie dzieju. :evil_lol:[/quote] Dla ciebie to może cuda. A przecież to takie oczywiste, ze jak piesek bedzie biegal za dłonią z jedzeniem dzień w dzień przez dwa lata, to i przez te 10min. pobiega z nadzieja ze tam coś jest. przecież zawsze było. Nie będę odpisywał na takie głupie posty
-
[quote name='puli']Skąd takie dziwaczne skojarzenia? Żadnemu drapieznikowi nie spada manna z nieba a zdobycie pożywienia wymaga wysiłku i współpracy z reszta stada. To samo zresztą dotyczy i ludzi. Jezeli zaproponuję dziecku ze dostanie czekolade w zamian za drobną przysługę to bedzie znaczyło ze wykonuje to ze strachem i z głodu? Ja tez nie pracuję za usmiech klienta tylko za środki na utrzymanie. Wykorzystanie naturalnych uwarunkowan i predyspozycji jest logiczniejsze i bardziej zrozumiałe dla psa niz mechaniczne wymuszanie posłuszenstwa. Nagradzanie zabawka psa który nie umie sie bawic albo ma słaby poped łupowy ma taki sam sens jak nagradzanie niejadka żarciem... Mozna utrudniac psu i sobie zycie ale po co? To cały czas jest na temat. Pies robi dokładnie to co mu sie opłaca. Będzie miał motywację to bedzie wracał.[/quote] A co jak nie będziesz miała na czekoladkę, czy wyświadczy przysługę? Jak tak to z wielkim niezadowoleniem...zgaduje
-
[quote name='prittstick']hmm.. mysle, ze zadna osoba na tym wątku nie szkoli psa na strach i głód. A dlaczego pomyslałaes, ze tak szkoli psy Puli? bo napisała cos takiego A Ty odpowiedziałaes na to tak (cytując te wypowied) Nie widze w tym poście niczego o szkoleniu, w którym pies wykonuje cos ze strachu i z głodu. raczej jest to szkolenie operte na motywowaniu psa. nagradzaniu za wykonanie poprawnie zadania, którego wczesniej został nauczony poprzez takze nagradzanie prawidłowego zachowania.[/quote] motywacja pokarmem to jakiś stopien "cyrkowej nauki" A może coś z tematu jak nauczyć psa, żeby nie uciekał i zawsze przychodził na zawołanie? Naprawdę tu sie zrobil czat o niczym
-
[quote name='puli']Żaden z moich psów do żadnej szkółki nie chodził wiec nie wiem jak to jest w "wiekszosci" z nich. Natomiast wiem ze w dobrych szkołach unika sie schematycznego traktowania klientow i dobiera sie metody do konkretnego psa a raczej do pary przewodnik-pies. Nie wyobrazam sobie stosowania "jedynie słusznej metody" szkolenia wobec wszystkich psów bez wzgledu na temperament, upodobania, charakter, rase i przeszłość zwierzecia jak równiez mozliwosci przewodnika... I nie bardzo rozumiem okreslenie "cyrkowe tresowanie" i "nieduze zaangażowanie przewodnika"....[/quote] Cyrkowe piesek ze strachem, z głodu wchodzi po drabinie. To tylko porównanie, nie sugeruje nawet ze takie metody, tu ktoś stosuje. To był w ekstremalny przykład.
-
[quote name='prittstick']jak to cyrkowe? a jak wygląda niecyrkowe w takim razie? nie odbierze tego jako atak, po prostu to mnie troche zdziwiło...[/quote] Cyrkowe piesek ze strachem, z głodu wchodzi po drabinie. Szybko bez problemowo cyrkowo .
-
[quote name='puli']Na etapie nauki wyłącznie motywacja pokarmem, komendy wprowadzam gdy pies juz wie co ma robić zeby zapracowac na nagrode. Dopiero gdy pies doskonale zna komende i jest silnie zmotywowany wprowadzam delikatne korekty tak aby poprawic wykonanie ale nie zgasic zwierzaka. Podstawa to duze ilosci nagród i pochwał, po skojarzeniu słowa pochwaly z nagroda i perfekcyjnym opanowaniu komendy wypracowuje nagradzanie pokarmem po coraz dłuższej serii ćwiczen i coraz dyskretniejszymi sygnałami w trakcie. Miałam kiedyś pekińczyka. [/quote] Klasycznie jak w większości psich szkółek. Takie "cyrkowe" tresowanie, nie wymaga dużego za angażowania przewodnika, tresera. Nie podoba mi się to, chodź przyznam ze tak trenowałem kiedyś. Jedyny forumowicz który od powiedział konkretami. Reszta to z całym szacunkiem posty o wszystkim tylko nie wychowaniu psów.
-
[quote name='prittstick']Słuchaj, wpsółpraco, wchodzisz tu z jakims kretyńskim filmikiem i robisz awantury. Nie potrafisz przyjąc krytyki od osoby bardziej doswiadczonej od Ciebie (nie, nie ode mnie, mówie o Puli) i jeszcze ją obrażasz. Z resztą nie potrafisz przyjac żadnej krytyki, od kogokolwiek. Jezeli jak piszesz, pytanie skierowałes do forumowiczów, to kim ja, przepraszam jestem? administratorem? mam prawo na nie odpowiedziec. Po co Ci moje wywody? nie wiem, a po co w ogóle pokazywales swoje metody szkoleniowe> chyba po to, żeby ktos je skomentował źle lub dobrze, albo co najgorsze korzystał z nich. A, że napisałes o "naganianiu" co oznacza według słownika PWN naganiać «goniąc, skierować w pewne miejsce» to od razu pomyślałam o psach pasterskich takich jak owczarki, które to w obecnych czasach pasą. Wiec nastepnym razem, jesli nie chcesz usłyszec ode mnie słów krytyki (bo jesli cos mi sie nie podoba to to krytykuje, a nie przyklaskuje z grzeczności) to napisz, kto ma Ci nie odpowiadac, sprawa będzie prostsza. Tyle ode mnie. kończe z Tobą dyskusje, swoje zdanie na temat twoich dziwnych metod wyraziłam i finito.[/quote] Przepraszam Cie za poprzedni post. Masz racje miało być przeganianie bydła. Przyjmuje krytykę ale poparta jakimś sensownym argumentem.
-
[quote name='***kas'] Co do przeznaczenia poszczególnych ras. W dzisiejszych czasach, to do czego zostały stworzone nasze pieski, jest w gruncie rzeczy nieosiągalne, dlatego oferujemy im tylko substytut tej pracy, która powinny wykonywać, biegając w agility, szkoląc psa do obiedence, czy wreszcie bawiąc się z psem w IPO. :diabloti:[/quote] Zgadzam się w 100% ze psy nie pracujące ras użytkowych powinny się realizować w sporcie "zastępczym" ale co to ma do tego ze krytykujesz moje zainteresowanie do zaganiania bydła ? Z całym szacunkiem ale mam wrażenie ze rozmawiam z nastolatkiem.
-
[quote name='***kas'] Nie rozumiem tylko dlaczego nowe osoby pojawiające się na forum, za punkt honoru stawiają sobie obrażanie i kwestionowanie autorytetów forumowych. [/quote] Każdy może prawda krytykować, a mam wrażenie, że dopuszczanie do krytyki panie to nikomu... Mmmm... Tak nie... Nie podoba się. Więc dlatego z punktu mając na uwadze, że ewentualna krytyka może być, tak musimy zrobić żeby tej krytyki nie było. Tylko aplauz i zaakceptowanie.
-
[quote name='***kas']tak oczywiście, ile tego bydła masz, co by Twój rotek mógł je zaganiać? A wiesz, że psy były również wykorzystywane do polowania na niedźwiedzie? Będziesz ze swoim psem polować?:evil_lol: A wiesz, że również były nazywane koniem pociągowym dla ubogich? Dlatego między innymi obcinano im ogony? Jakoś nie powoduje to, że mają charakter psów myśliwskich, czy konia pociągowego. :diabloti:[/quote] A tobie o co chodzi? Nie mogę się tym interesować, bo tobie się to nie podoba?
-
[quote name='prittstick']To sorry, nie wiedziałam. Rottka nie mam, nie bede miec i ta rasa interesuje mnie tak samo jak nagi pies meksykański. Ja sie zajmuje szkoleniem sportowym (oczywiscie tylko moich psów), jesli interesuje sie czyms poza tym związanym z "moja rasą" i owczarkami to jest to pasienie. Wiec myslalam, ze masz na mysli pasienie zwazajac ze wczesniej pisałes o jakichs zakretach. jesli Cie to tak interesuje to zapytaj w dziale rottkow, a nie dziale wychowanie albo wejdz na stosowne forum i znajdz stosowna do tego o co pytasz grupe ludzi. I "naganienie", pilnowanie bydła to troche co inngo niz pasienie takie jak to robia owczarki. Ja np mam berneńczyka i co z tego, że to "pies pasterski" z nazwy i co z tego, ze pomagały przy bydle czy go tam pilnowały. To nie jest pasienie. I nie musisz ze mna rozmawiac, kto Ci każe:evil_lol:[/quote] Przeciesz pytanie nie bylo skierowane do Ciebie, wyraźnie napisałem "I tu pytanie do forumowiczów czy ktoś z was szkolił psa do naganiania bydła?" Czy miałaś ? Nie!!! Po co odpisujesz? Po co mi jakieś twoje wywody? Po prostu nie jesteś tu żeby wymienić poglądy. Próbujesz wszczynać jakieś awantury.
-
Tobie to już podziękuje rottki to psy do zaganiania bydła
-
Jesteś właścicielem agresywnego psa i szukasz pomocy ?
wspolpraca replied to Roxana & Western's topic in Agresja
Problem polega na tym ze w Polsce jest to nie uregulowane prawnie "Zgodnie z obowiazujacymi przepisami w Polsce, szkoleniem psów mo¿e zajac sie ka¿dy bez wzgledu na posiadane wykształcenie. W rzeczywistosci jednak, wybierajac osrodek szkolenia, klienci pytaja czy prowadzacy zajecia posiada stosowne kwalifikacje. Zawód treser psów figuruje na liscie zawodów i specjalnosci Ministerstwa Pracy pod numerem 612909. Nie ma go natomiast na liscie zawodów Ministerstwa Edukacji. Zatem jedynym dokumentem potwierdzajacym wykształcenie tresera jest zaswiadczenie o ukonczeniu kursu treser psów lub zaswiadczenie potwierdzajace posiadanie kwalifikacji zawodowych w obrebie zawodu treser psów według wzoru MEN (zgodnie z rozporzadzeniem MEN z dn.3.02.2006r. w sprawie uzyskiwania i uzupełniania przez osoby dorosłe wiedzy ogólnej, umiejetnosci i kwalifikacji zawodowych w formach pozaszkolnych, Dz.U. nr 31 poz. 216 z 27.02.2006). Zaswiadczenia takie moga wydawac placówki kształcenia ustawicznego (zarejestrowane, pod kontrola kuratorium). Treser psów nie jest zawodem szkolnym, nie ma zatwierdzonego programu, a wiec nie jest wpisany na liste Ministra Edukacji. Zatem w Polsce treser psów nie mo¿e otrzymac dyplomu zawodowego ani swiadectwa ukonczenia szkoły."