Jump to content
Dogomania

Kapsel

Members
  • Posts

    9526
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Kapsel

  1. Trzymajcie kciuki za Pyzunię. Stała się gwiazdą.:razz: Dziś ukazała się w "Moim psie":klacz::klacz::klacz: nie mogę ściągnąć zdjęcia [url]http://www.facebook.com/photo.php?fbid=165519376859950&set=a.165519346859953.40055.100002056653053&type=1&theater[/url]
  2. też o tym samym pomyślałam. Może pozyska swojego sponsora :razz: echhh pewnie marzenie...
  3. Nowe fotki naszego Szczylka :mdrmed::mdrmed::mdrmed::mdrmed: Waży 40 kg!!!!!!!!!!!!! [img]https://lh5.googleusercontent.com/-ElNb-PB50jM/Tld1mR74e5I/AAAAAAAABWY/vx0RXgaFX50/s640/Frodo%252520przez%252520ganek.jpg[/img] [img]https://lh4.googleusercontent.com/-zN7xv9RfzDc/Tld1p41Z5gI/AAAAAAAABWc/771pvyl5ruo/s640/%2525C5%25259Bliczne%252520nasze%252520zadki.jpg[/img] [img]https://lh5.googleusercontent.com/-hk5R2uhAqvY/Tld1rzDOy1I/AAAAAAAABWg/NiqROPjqp44/s640/tango.JPG[/img] [img]https://lh3.googleusercontent.com/-cGPsb1fsiGo/Tld1t3eEtuI/AAAAAAAABWk/kF_NC3Hbm1g/s640/tango1.JPG[/img]
  4. Dziewczyny podczytuję i serce się kroi :-(:-(:-(
  5. [quote name='ania z poznania']Jasne, zaraz wrzucę też link na FB[/QUOTE] Dzięki Aniu :loveu::loveu::loveu:
  6. Był Dylanek, ale trzeba było go przerzucić znów do działu adopcji Wszystkiego dobrego dla niunia!!!
  7. Cioteczki Kochane, rozreklamujcie allegro, bo stanęło w miejscu :-( [url]http://allegro.pl/show_item.php?item=1783932827[/url]
  8. Kurcze i ja bardzo temu facetowi dziękuję!!!:iloveyou::iloveyou::iloveyou:
  9. [quote name='ewab']Ciocia onga miałaś rację:). Dylan pojechał dziś do swojego domku:multi::multi::multi:.[/QUOTE] Kurcze a my go dziś na stronę chciałyśmy dać, nawet tekst mu pisałam. Hura!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!:knajpa::cunao::cunao::cunao:
  10. [quote name='Paula95']Udało się coś Cezarkowi przytyć? To maleństwo jest cudne!:loveu:[/QUOTE] 60 dkg... to mało, wszystko przez robale :motz:
  11. [quote name='giselle4']piekni panowie:)[/QUOTE] Uwielbiam chłopaków.....:iloveyou::iloveyou::iloveyou::iloveyou:no!!!!!!!!!!!:cool3:
  12. Tiaaaa, Balu był z Nowodworu i jest chłopczkiem hmmm [URL]http://www.sosbokserom.com.pl/index.php/component/psy/?task=pokaz&pies_id=812[/URL] już w nowym domu. Pani z tych zarażonych bokserowirozą, lata po wołowinkę, cielęcinkę, podusie poprawia...itd. Kurcze szkoda że nie wiedziałam, że Arniś białogłowy potrzebuje,:evil_lol: bo boksiowe dziewczyny były niedaleko Was :saint1:ale trudno, inna bida domek będzie miała.
  13. [quote name='jostel5']Nie wiem dlaczego Haniabor nic na ten temat nie pisze:niewiem:,ale...piszę ja...:user: Otóż Arnold był w ostatnią niedzielę z Rodziną w naszym schronie (ściślej-na łączce blisko schronu :)) i tamże zakochał się gwałtownie w pewnej przepięknej,przeuroczej DAMIE na czterech łapach...Dama miała dzisiaj sterylkę,więc kto wie,czy Arniś nie będzie miał już niedługo na stałe psiejskiej towarzyszki życia...?:niewiem:[/QUOTE] Słucham???????:crazyeye::crazyeye::crazyeye: Co Ty Jostelku bredzisz???? :roll::roll::roll: Czy ta DAMA to boksia jest????:cool3::cool3::cool3:
  14. [quote name='Sheltii']Piękne pycholki :) Co się stało Cookiemu?[/QUOTE] Nic mu się chyba nie stało. :razz: Pewnie Germaine przebiera go do snu :roll:
  15. [quote name='ewab']A masz porównanie? U mnie najpierw były chłopaki. Teraz mam co kto chce. Kocham wszystkie, ale baba jest baba.[/QUOTE] Pewnie że miałam.:loveu: A moja Jenusia?:cool3: Fakt, ze była adoptowana i aniołek z niej był, ale.... nie ma to jak facet :razz:
  16. [quote name='Ewa Marta']Nutusiu!!! Tosia została w nowym domku! Super ciepła babeczka, od razu złapały dobry kontakt z sunią:-) Spędziłam z nimi ponad godzinę, wprosiłam się za klika dni na wizytę i jestem szczęśliwa!!!!! Dzięuję Ci kochana jeszcze raz za przepięny tekst ogłoszenia:-) Zadziałał!!!!![/QUOTE] No to ja juz wiem kogo poproszę o teksty do przyszłorocznego kalendarza :razz::razz::razz:
  17. [LEFT][B]24.08.2011[/B][/LEFT] [LEFT] [/LEFT] [LEFT]Dostaliśmy nową relację i zdjęcia z domu Kano:[/LEFT] [LEFT] [/LEFT] [LEFT]" Kochani, Sama nie wiem kiedy minął ten cały czas, Kano jest z nami już półtora roku i nie wyobrażam sobie jak to było kiedy go nie było! JJJ Można śmiało powiedzieć, że odmienił nas i nasze życie. Początki były trudne – po kilku pierwszych tygodniach pozornej sielanki nasza Saga nagle zaczęła zachowywać się agresywnie w stosunku do Kano, w okolicy maja 2010 nawet po kilka razy dziennie dochodziło do bardzo gwałtownych ataków, krew się lała (Kano i nasza!), rozpacz! Byłam przerażona, że trzeba będzie go oddać... Cykl spotkań z behawiorystą trochę pomógł – ale tylko trochę, raczej to chyba my nauczyliśmy się unikać sytuacji prowokujących ataki Sagi. Sunia jest zazdrosna o nas, ale także nadpobudliwa (nadmiernie, nawet jak na boksera) i kiedy jest zbytnio podekscytowana, pobudzona – wyładowuje się na Kano. Tak więc trzeba je izolować zawsze kiedy coś emocjonującego się dzieje (goście, hałasy, powroty domowników po dłuższej nieobecności), na spacerach Saga jest zawsze w kagańcu (były wojny o każdy patyczek czy szyszkę), no i sypialnia musi pozostawać strefą „bezpsową”, bo w naszym łóżku natychmiast zaczyna się walka (niezapomniane przeżycie, kiedy dwa boksery kotłują się na tobie na śmierć i życie – ale nie polecam nikomu! ;P). Ale kiedy jest spokój, psiaki bardzo się kochają, śpią na jednym posłaniu, przytulają, oblizują sobie pyszczki, myją nawzajem uszy – sielanka! Kano bardzo powoli dochodził do siebie po przeżyciach w poprzednim „domu”. Aż serce boli, kiedy człowiek widzi jak bardzo ten psiak był psychicznie, nie tylko fizycznie zmaltretowany. Fizycznie doszedł do siebie dość szybko, od roku waży 25,5 kg (i więcej nie chce, mimo dobrego apetytu, należy chyba to tych „wyścigowych” psów – szczupłych i żylastych, tylko na klacie dostał trochę tłuszczyku, poza tym trzyma figurę lekkoatlety J), trudniej było ze wszystkimi psychicznymi urazami i zahamowaniami... Na początku był cichuteńki i potulny, dopiero chyba po dwóch czy trzech miesiącach po raz pierwszy usłyszeliśmy jak szczeka – a ma bardzo piękny, głęboki męski baryton! J Przez wiele miesięcy w panice odskakiwał i kulił się, kiedy tylko niechcący trzasnęłam szufladą czy upuściłam łyżkę na podłogę, tak samo, gdy ktoś z nas brał do ręki parasol, szczotkę czy jakikolwiek przedmiot – takie odruchy lęku zdarzają mu się zresztą do tej pory, ale już rzadko i nie tak paniczne. Bardzo boi się wszelkich hałasów – kiedy w Nowy Rok wokół strzelały petardy, siedział ze mną w fotelu i się wtulał, i trzęśliśmy się razem, tak bardzo dygotał... Długo trwało, zanim zaczął spontanicznie okazywać radość na nasz widok – teraz już radośnie skacze (chociaż też ostrożnie, prawie nie dotykając człowieka, nie rzuca się na nas całym ciałem jak Saga, która notorycznie nabija nam siniaki na udach i biodrach!), zwija się w precle i dupcia mało mu nie odpadnie od kręcenia, ale przedtem tylko merdał kikutkiem na podkulonej dupci i rozpłaszczał się na ziemi... Dopiero od paru miesięcy nauczył się domagać pieszczot – wcześniej tylko szukał bliskości i biernie czekał na pogłaskanie, teraz już siada bliziutko, opiera się o człowieka i łapą uparcie (i do skutku!) stara się przyciągnąć rękę do siebie, żeby go miziała. J Kiedy po spacerze schylam się, żeby rozwiązać sznurowadła, wpycha mi się pod ramię, wymuszając przytulenie, i sapie ze szczęścia – to taki nasz rytuał. JJ W odróżnieniu od większości znanych mi bokserów, bardzo ostrożnie daje buziaki, zawsze zaraz się cofa, jakby się bał, że zostanie skarcony. I dopiero od niedawna stał się prawdziwym kanapowcem! Na co Saga, o dziwo, mu pozwala, zajmując pozycję niżej na dywanie – sprawiedliwości dziejowej staje się zadość. ;P Nawet ostatnio na mnie zawarczał jak chciałam go zrzucić z kanapy... Kano miewa czasem momenty „autystyczne” – nie wiadomo z jakiego powodu nie chce na przykład zejść z posłania czy też wyjść na dwór. Jeszcze teraz śnią mu się koszmary (zgaduję, że z poprzednim „panem” w roli głównej) – przez sen się kuli, trzęsie i tak żałośnie płacze, że serce pęka; budzimy go wtedy jak najszybciej, a on się przytula i stopniowo uspokaja... Ale nauczył się jednak uśmiechać! Mam nadzieję, że widać na zdjęciach. J Od kwietnia 2010 zaczęliśmy z obydwoma psami jeździć na spacery do pobliskiego lasu i stało się to naszym ukochanym codziennym rytuałem – powitanie i pożegnanie dnia w lesie, niezależnie od pogody i temperatury. Poranne spacery musimy ograniczać tylko w porze późnoletnio-jesiennej, bo Saga, niestety, inicjuje polowania na grzybiarzy (mimo że udało się zminimalizować jej agresję w stosunku do Kano, to jednak w ostatnim czasie stała się ogólnie bardziej agresywna i próbuje atakować wszystko, co się rusza, a nie jest domownikiem), a Kano ją naśladuje i chociaż oba są w kagańcach, dochodzi czasem do nieprzyjemnych scen. Więc już z utęsknieniem czekamy na listopadowe słoty, żeby wrócić do porannych wędrówek w pustym lesie! Kano też dopiero po dłuższym czasie rozkręcił się na tych naszych spacerach – teraz widać, jak cieszy się z ruchu, kiedy galopuje radośnie przez krzaki, wygląda jak ten bokser z Waszego kubka, który uwierzył, że może latać... JPonieważ ze względu na wojenne zapędy Sagi musieliśmy zrezygnować z rzucania patyków na spacerze (podobnie jak z wszelkich zabawek w domu), Kano nauczył się sam bawić się patykami, im większy drąg w zębach, tym więcej szczęścia (czasem nam nogi obija, mijając w pędzie na ścieżce!), sam sobie podrzuca patyczki i szyszki, żeby je następnie gonić i łapać, przekomiczny jest w tych zabawach. J Mieliśmy trochę problemów ze zdrowiem Kano, rozregulowany przewód pokarmowy, permanentne zapalenie spojówek, chore z niedożywienia pazury, potem kontuzja – zderzenie w biegu i wspólny upadek z zaprzyjaźnionym nastolatkiem, rezultat – zmiażdżenie jakiejś malutkiej kosteczki w tylnej stopie Kano, nie można było nic z tym zrobić, tylko czekać aż się zrośnie. Długo kulał, ale na szczęście pozostało tylko małe zgrubienie. Najgorsze zdarzyło się w ostatnich miesiącach – wiosną pojawiły mu się pod skórą guzki, jeden na lewym tylnym udzie, drugi trochę później na przedniej łapie z tej samej strony. Na początku czerwca oba zostały usunięte, a próbki wysłane do laboratorium do Niemiec. Lekarz operujący był dobrej myśli, bo guzki były otorbione i nie wyglądały groźnie, usunięte zostały z 1mm marginesem. Niestety, diagnoza okazała się niewesoła: guz komórek tucznych, II stopnia, czyli złośliwy. Po konsultacji z onkologiem (przewspaniałym doktorem Jagielskim z Białobrzeskiej) zapadła decyzja, żeby jeszcze raz ciąć w tych samych miejscach i usunąć więcej zdrowej tkanki – wg. zalecenia min. 2 cm w każdą stronę wokół każdego guzka. Tak więc na początku lipca Kano przeszedł kolejną operację, tym razem blizny pooperacyjne są większe, ale już wszystko ładnie się zagoiło. Przeżyliśmy chwilę grozy, bo równolegle zaczęły mu się robić jakieś dziwne, krwawe ni to wypryski, ni to bąble na faflach (tak jakby jedna z typowych boksiowych brodawek na mordce się „rozlała” na całą powierzchnię fafla i już zaczęła przechodzić na drugi) – i przez moment zaistniało podejrzenie, że to może być ciąg dalszy rozwoju tego nowotworu. Ale na szczęście badanie laboratoryjne na Białobrzeskiej nie wykazało komórek tucznych, a jedynie zapalenie eozynofilowe, więc odetchnęliśmy! Porobiliśmy też badania: krwi i USG jamy brzusznej, wszystko jest w porządku, Kano jest zdrowy, nic nie wskazuje na dalszy rozwój nowotworu. Ale trzymajcie kciuki, żeby już nic złego się mu nie przydarzyło, już swoją porcję ciosów od życia otrzymał, teraz należy mu się w końcu już tylko to co dobre! Kano jest naprawdę wspaniałym psem, mądrym, wiernym, czułym, radosnym. Pobił nasze serca i nie przestaje nas wzruszać i rozczulać swoim oddaniem i miłością. Już kiedyś to mówiłam: jest dowodem na to, że psy są lepsze od ludzi. Bo kiedy człowieka pogryzie pies, to najczęściej ma on potem uraz, boi się psów i ich nie lubi, albo wręcz jest do nich nastawiony wrogo. I wszyscy to usprawiedliwiają, bo przecież ma powód!... To taki Kano powinien nienawidzić wszystkich ludzi, po tym, co mu ludzie przez tyle czasu robili. A tymczasem on ma w sobie tyle miłości i dobroci... Pozdrawiamy wszystkich – dwunożnych i czworonożnych – przyjaciół z Fundacji i przesyłamy trochę zdjęć."[/LEFT] [LEFT] [/LEFT] [CENTER][URL="http://sosbokserom.com.pl/images/stories/psy/IJKL/kano_10.JPG"][IMG]http://www.sosbokserom.com.pl/index.php/thumb?src=images/stories/psy/IJKL/kano_10.JPG&w=400&h=400[/IMG][/URL][URL="http://sosbokserom.com.pl/images/stories/psy/IJKL/kano_11.JPG"][IMG]http://www.sosbokserom.com.pl/index.php/thumb?src=images/stories/psy/IJKL/kano_11.JPG&w=400&h=400[/IMG][/URL][URL="http://sosbokserom.com.pl/images/stories/psy/IJKL/kano_12.JPG"][IMG]http://www.sosbokserom.com.pl/index.php/thumb?src=images/stories/psy/IJKL/kano_12.JPG&w=400&h=400[/IMG][/URL][URL="http://sosbokserom.com.pl/images/stories/psy/IJKL/kano_13.JPG"][IMG]http://www.sosbokserom.com.pl/index.php/thumb?src=images/stories/psy/IJKL/kano_13.JPG&w=400&h=400[/IMG][/URL][URL="http://sosbokserom.com.pl/images/stories/psy/IJKL/kano_14.JPG"][IMG]http://www.sosbokserom.com.pl/index.php/thumb?src=images/stories/psy/IJKL/kano_14.JPG&w=400&h=400[/IMG][/URL][URL="http://sosbokserom.com.pl/images/stories/psy/IJKL/kano_15.JPG"][IMG]http://www.sosbokserom.com.pl/index.php/thumb?src=images/stories/psy/IJKL/kano_15.JPG&w=400&h=400[/IMG][/URL][URL="http://sosbokserom.com.pl/images/stories/psy/IJKL/kano_16.JPG"][IMG]http://www.sosbokserom.com.pl/index.php/thumb?src=images/stories/psy/IJKL/kano_16.JPG&w=400&h=400[/IMG][/URL][URL="http://sosbokserom.com.pl/images/stories/psy/IJKL/kano_17.JPG"][IMG]http://www.sosbokserom.com.pl/index.php/thumb?src=images/stories/psy/IJKL/kano_17.JPG&w=400&h=400[/IMG][/URL][URL="http://sosbokserom.com.pl/images/stories/psy/IJKL/kano_18.JPG"][IMG]http://www.sosbokserom.com.pl/index.php/thumb?src=images/stories/psy/IJKL/kano_18.JPG&w=400&h=400[/IMG][/URL][URL="http://sosbokserom.com.pl/images/stories/psy/IJKL/kano_19.JPG"][IMG]http://www.sosbokserom.com.pl/index.php/thumb?src=images/stories/psy/IJKL/kano_19.JPG&w=400&h=400[/IMG][/URL][URL="http://sosbokserom.com.pl/images/stories/psy/IJKL/kano_20.JPG"][IMG]http://www.sosbokserom.com.pl/index.php/thumb?src=images/stories/psy/IJKL/kano_20.JPG&w=400&h=400[/IMG][/URL][URL="http://sosbokserom.com.pl/images/stories/psy/IJKL/kano_21.JPG"][IMG]http://www.sosbokserom.com.pl/index.php/thumb?src=images/stories/psy/IJKL/kano_21.JPG&w=400&h=400[/IMG][/URL][URL="http://sosbokserom.com.pl/images/stories/psy/IJKL/kano_22.JPG"][IMG]http://www.sosbokserom.com.pl/index.php/thumb?src=images/stories/psy/IJKL/kano_22.JPG&w=400&h=400[/IMG][/URL][URL="http://sosbokserom.com.pl/images/stories/psy/IJKL/kano_23.JPG"][IMG]http://www.sosbokserom.com.pl/index.php/thumb?src=images/stories/psy/IJKL/kano_23.JPG&w=400&h=400[/IMG][/URL] [/CENTER]
  18. [quote name='ewab']No ale w końcu kocha się mimo wszystko, a nie za coś. A już zwłaszcza boksiołkowe baby:loveu:[/QUOTE] Absolutnie protestuję!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!:cool3::cool3::cool3::cool3::cool3::cool3::cool3: boksiołkowe chłopaki tak samo się kocha a może i więcej :obrazic:
  19. [IMG]https://lh4.googleusercontent.com/-cBvLU9_eB9Q/TlUiESlhzUI/AAAAAAAABWM/0asaH8Gf-9A/s640/DSCF9090.JPG[/IMG] [IMG]https://lh5.googleusercontent.com/-_fvVdiJWqYg/TlUiUO-ng2I/AAAAAAAABWQ/cHCnuzwh_9E/s640/DSCF9092.JPG[/IMG] [IMG]https://lh3.googleusercontent.com/-6U3c0ce4gSA/TlUijD-57ZI/AAAAAAAABWU/zs0MnvV4GI4/s640/DSCF9095.JPG[/IMG] :loveu::loveu::loveu::loveu::loveu::loveu::loveu::loveu::loveu::loveu::loveu::loveu::loveu::loveu::loveu: [IMG]https://lh4.googleusercontent.com/-3n4El1olLUU/TlUhyUFdsEI/AAAAAAAABWI/eitonrcpzTA/s640/DSCF9089.JPG[/IMG]
  20. [IMG]https://lh6.googleusercontent.com/-OMW8GBYApus/TlSr2di8fdI/AAAAAAAABV0/CMZAcJi_Y4o/s576/bom1.JPG[/IMG] [IMG]https://lh6.googleusercontent.com/-7wN1BbXRPXI/TlSr5y2qFlI/AAAAAAAABV4/7PMSpAqOg88/s576/bom2.JPG[/IMG] [IMG]https://lh6.googleusercontent.com/-0FaQxN0lEiA/TlSr8uwPdEI/AAAAAAAABV8/v4tjFDLr6jQ/s576/bom3.JPG[/IMG] [IMG]https://lh3.googleusercontent.com/-TRTPgAekE94/TlSr_g3QpWI/AAAAAAAABWA/0hd20mqdrrU/s576/bom4.JPG[/IMG] [IMG]https://lh6.googleusercontent.com/-yDl9Q7dNIa0/TlSsCdwgsNI/AAAAAAAABWE/XWFO-cLmdZk/s576/bom5.JPG[/IMG]
  21. Prawie wszyscy tak mają :D Ucałowania przekazane ;)
  22. [quote name='onga']Udostępniłam na fb i rozsyłam po znajomych. Cudownie cudowny to psiak i ja czuję, że raz dwa znajdzie domek....A jak ciocia Asia czuje to tak jest ;)[/QUOTE] ho, ho, ho to trzymamy za słowo :mdrmed:
  23. [quote name='ania z poznania']Dziewczyny, ten preparat nazywa się Vermox[/QUOTE] Dzięki Aniu za info :loveu:Germaine bez netu:shake: [quote name='tatankas']Z tego co się orientuję to kuracja powinna trwać 3 tygodnie,tyle bowiem właśnie się larwy z jajeczek wylęgają,a jajeczek preparaty nie zabijają.Powinien psiak dostać 3 dawki leku.Pierwszy tydzień zabija larwy,które są,ale jajeczka zostają,drugi tydzień zabija wyklute,a trzeci tydzień pozostałe.[/QUOTE] Też mi tak kiedyś wet tłumaczył :razz: [quote name='ewab']Różne preparaty działają na różne robactwa. Jak życie wewnętrzne Cezara było różnorodne może być potrzeba zastosowania szerszego spektrum medykamentów.[/QUOTE] Ewuś masz rację. Trzeba zbadać kał i odpowiednim środkiem wytłuc te bestie :mad: Acha, Germiane przez telefon mi powiedziała, że Cezarek pięknie chodzi już na tej łapce i jest bardzo grzeczny zero w w nim agresji zarówno do psiaków jak i kotów. Kolejny aniołeczek boksiowy nam się trafił :loveu::loveu::loveu:
  24. Zrobiłam rozliczenie na pierwszej stronie. Zobaczcie czy wszystko się zgadza. [B][U]Przyszły wpłaty dla Bobatka:[/U][/B] [B]30 zł - monia&nero [/B] [B]50 zł - Nelka [/B] [B]50 zł - Onga - [/B] [B]100 zł -Katarinka09 [/B] [B]140 zł - Nelka - za usg i wizytę u chirurga [/B] [B]300 zł - bazarek przelew od Sonek666[/B] [B]200zł - akucha [/B] [B]120 zł. bazarek od Sonek666[/B] [B]145 zł bazarek od Nelki jeszcze trwający[/B] [B]200 zł. skarpeta plaskatych od aguchy[/B] [B]100 zł ania shirley[/B] [SIZE=4][COLOR=red][B] Razem wpłynęło na konto: [U][SIZE=5]1435 zł [/SIZE][/U][/B][/COLOR][/SIZE] [B][SIZE=4][COLOR=red]Wydatki - razem:[U] 940zł [/U][/COLOR][/SIZE] - 140 zł. na usg, wizyta i jedzenie + lekarstwa[/B] [B] - 800 zł operacja [SIZE=5][COLOR=red][SIZE=4][U] [COLOR=black]Zostało nam 495 zł. [/COLOR][/U][/SIZE][COLOR=black] [/COLOR] Potrzebujemy na drugą operację 1000zł. Brakuje nam 505 zł.!!!!!!!!!!!! [/COLOR][/SIZE][/B][SIZE=5][COLOR=black][SIZE=2]Edytowałam bo 5 zł gdzieś mi uciekło, ale już znalazłam[/SIZE][/COLOR][/SIZE][B][SIZE=5][COLOR=red] :) [/COLOR][/SIZE][/B]
  25. [quote name='sabinka40']Ciotki dzwoniłam do schronu i masakra:shake:, staruszek został uspany:-(, bo ponoć miał raka śledziony:razz::shake::-(......[/QUOTE] To oni mają raka mózgu gn..........e, bydlaki :angryy::angryy::angryy: jak oni mogli mu to zrobić :-(:-(:-( na stare lata odszedł w schronie, nie on nie odszedł UŚPILI GO!!!!!!!!!!!!!!! :-(:-(:-( a miał szansę na lepsze życie, miał szansę!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!:-(:-(:-(
×
×
  • Create New...