Jump to content
Dogomania

Kapsel

Members
  • Posts

    9526
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Kapsel

  1. Dziękujemy pięknie Okey7 za podarowanie na bazarek karuzeli (Okey7 mogę?:oops:) :buzi::buzi::buzi::Rose: Marudzie666 też piękne dziękuję za poprowadzenie bazarku :buzi::buzi::buzi::Rose: I tym oto sposobem konto Totika wzbogaciło się o 32,50 :sweetCyb::sweetCyb::sweetCyb::sweetCyb: Lecę poprawic na pierwszą :smile::smile::smile:
  2. [quote name='tatankas']Dlatego nielegalnie też załatwiłam sobie sterydy do domu,jutro idę odebrać,te 20 minut jazdy do weta w expresowym tempie nie zapomnę do końca życia,dziś już wiem,że za mądre to nie było,za to było bardzo niebezpieczne,ale cóż,dla naszych kochanych faflów jesteśmy w stanie wiele zrobić,co nie!!![/QUOTE] Wszystko na pewno wszystko!!!! Masz całkowita rację Tatankas :smile::smile::-D Czekamy na wyniki krwi Traktorka :smile:
  3. Masz rację Joma, czekamy na wieści o Karolku i o rozeznaniu w sytuacji. Wsparcie psychiczne w takiej sytuacji jest bardzo ważne! Zobaczymy i czekamy na Ageralion :roll:
  4. Jostelku, trzymamy za słowo! :cool3::cool3::cool3: Niedawno wróciłam z Poznania. Moje boksie rzadko zostają same (mąż emeryt), ale z racji kierowcy pojechał dziś ze mną, a boksie zostały same w domu, a że jechaliśmy córki samochodem musieliśmy je zostawić. Jadąc naszym zawsze nam towarzyszą. Zostawiłam radio włączone, aby umilić im czas. Nigdzie nie wstąpiłam do sklepu, tylko załatwienie sprawy i gnanie autostradą z powrotem bo przecież dzieciaki czekają! Po przyjeździe, szyby prawie domyć nie mogłam, a witanie było półgodzinne, z kapciem w buzi. :-D:-D:-D Nawet Jenny wiła się z radości z 10 minut. :multi::multi::multi: Wiecie co, po takim czymś to jak nie kochać tych dzieciaków???? Wpatrzone we mnie ślepia, w których tyle miłości, że żaden facet tak nie patrzy i takiej miłości nie da!!!!! :oops::oops::oops:
  5. Trzy boksioły, nie miałam tak jeszcze i do tego żółtki :bigcool::bigcool::bigcool: Zdjęcia cudniaste, a Krówka/Byczek chyba ciut zazdrosny o Bonittkę? :smile::smile::smile: Zdrowiej na Rufcio, zdrowiej a wtedy to dopiero jazda będzie :evil_lol:
  6. [quote name='jostel5']Niezły! Znaczy się-Kapsel-miłośnikiem krówek :) Czy wołowinki?[/QUOTE] Krówek oczywiście. :cool3: Boksie kochają wszystko i wszystkich i to co się rusza i nie rusza :loveu::loveu::loveu:
  7. [quote name='Yana']nie, nie Nynuś będzie miał bardzo dobry domek :-) i może (mam nadzieję) będę go mogła zobaczyć na wystawach :-)[/QUOTE] Wiedziałam, inaczej byc nie może. :loveu::loveu::loveu::loveu::loveu::loveu::loveu::loveu::loveu: Bardzo się cieszę :ghost_2::ghost_2::ghost_2:
  8. Na razie nie mamy informacji na jaką chorobę zachorował Pan, który leży w szpitalu. Może to nic groźnego? I wyjdzie z tego? Może to tylko strach Pani, przed nagłą chorobą męża spowodował, że się przestraszyła, że nie dadzą rady? Ageralion, jutro porozmawia z Panią i wszystko może się wyjaśni. Zrobi wywiad środowiskowy i będziemy wszystko wiedzieć. Może te dyżury potrzebne będą tylko przez pewien czas? Pewnie jestem niepoprawną optymistką.... ale? a nuż? a może? Jutro wszystkiego się pewnie i ze szczegółami od Ageralion dowiemy.
  9. [quote name='jostel5'][/B] Czyli-CO robił???:-o[/QUOTE] Tak chciał bardzo pocałować się z jedną z nich, że obdarł sobie fafelki od ostrego ogrodzenia. A tak ją mocno wąchał, że słychac było z daleka to jego chrumkanie :D:D:D
  10. Mój tez różne pozy strzela, ale takich to niestety chyba jednak nie :-D:-D:-D
  11. [quote name='elmira']Dokladnie, nie ma leczenia. Dodam jeszcze, ze objawy tej choroby ksztaltujá sié od najmlodszych lat. Droga zarazenia-wzrokowo-sluchowa. Czlowiek zaczyna uwielbiac zwisajace gluty, oraz nie moze zyc bez chrapania, godnego zméczonej, po calym dniu orki na ugorze osoby. Ja chorujé na niá od 19 lat.[/QUOTE] ja choruję od lat 12 i w zyciu nie chciałam miec boksera.... bo to takie straszne gęby mają :-D:-D:-D A teraz te fafluny na tej gębie zacałowałabym na śmierć. Ostatnio ma je obdarte (dosłownie) bo za krówkami za intensywnie przy ogrodzeniu patrzył :smile::smile::smile:
  12. OOOOOOOOOO taka bieda boksiowa :-( [url]http://www.dogomania.pl/threads/187194-Starszy-bokser-Karol-szukamy-dla-niego-pomocy[/url]....
  13. Jakie doborowe towarzystwo na wątku :loveu::loveu::loveu: Martuś, a jak szelki sprawdzają się na spacerach?
  14. Tak jak TZ Nes wyszukałam w necie znaczenia tej strasznie zaraźliwej choroby.:) Uprzejmie prosze o przeczytanie i zapoznanie się ze szczegółami. Haniu to dla Ciebie i Twojej rodzinki, żeby potem nie było że nie ostrzegałam :cool3::cool3::cool3:: [B]BOKSEROWIROZA[/B] Choroba zakaźna, wywoływana przez wirusa (tzw. boksowirusa) przenoszona przez ludzi zarażonych i przez psy rasy bokser, które same nie chorują, ale łatwo stają się źródłem zarażenia ludzi. Najniebezpieczniejsze są szczenięta w wieku 4 - 15 tygodni, które już po krótkim kontakcie powodują zarażenie dużej części kontaktujących się z nimi ludzi. Dłuższy kontakt z psem rasy bokser. np przez wspólne zamieszkanie, stwarza prawie 100% ryzyko zarażenia. U zarażonego człowieka wirus umiejscawia sie w mózgu, powodując zaburzenia psychiczne. [B]OBJAWY CHOROBY:[/B] 1. Bliskość psa rasy bokser powoduje wystąpienie charakterystycznych reakcji psychofizycznych - następuje marszczenie nosa, wysunięcie podbródka do przodu i szybkie, krótkie zwroty głowy na boki, po których twarz przybiera błogi wyraz, a człowiek bezwieddnie wymawia pewno słowo, jak np. "molda"; "myszka"; "misiaczek" i inne. 2. Jeśli zarażony osobnik zobaczy na ulicy psa rasy bokser, wysiada z tramwaju na najbliższym przystanku, lub parkuje samochód w niedozwolonym miejscu i pędzi w stronę psa z nieprzytomnym wyrazem twarzy. Zazwyczaj na widok osoby towarzyszącej psu reaguje pytaniem: "Po kim On jest"? Jeżeli osoba towarzysząca psu też choruje na boksowirozę, wskazana jest interwencja pogotowia lub służb porządkowych - w przeciwnym bowiem wypadku, ludzie ci długo się nie rozejdą, blokując ruch uliczny. Cały czas występują przy tym objawy wg punktu 1. 3. W mieszkaniu człowiek chory, jest narażony na kontakt z psem boksera, najczęściej chodzi na czworakach, wyciągając spod mebli piłkę, którą wpycha tam pies - źródło zarażenia. 4. Charakterystyczna jest sylwetka śpiącego człowieka - leży skulony na krawędzi łóżka, aby nie przeszkadzać psu (bokser), rozwalonemu w poprzek. 5. U osób długo nie leczonych, często występują tzw "napady niedzielne" - polegają one na wstawaniu ok 4 - 5 w nocy i jeździe dowolnym środkiem lokomocji w oddalone miejsce Kraju, gdzie akurat odbywa się tzw " wystawa" - rodzaj wędrownego zdromadzenia osób chorych. Tam osobnik zarażony godzinami gapi się na ring z psami ( bokser), z wyrazem podniecenia na twarzy, lub sam chodzi po ringu ze swoim, albo pożyczonym na tę okazję psem ( bokser). Niektórzy stoją na środku ringu i zaglądają psom ( bokser) w zęby - są to osobnicy u których choroba weszła w stadium najgłębsze. [B]NIE KWALIFIKUJĄ SIĘ ONI DO LECZENIA!!!! :mdleje::mdleje::mdleje: [/B]
  15. Haniu, jak przygotowania na przyjęcie nowego domownika? Idą pełną parą? Miski są? smyczka, obróżka i wygodne spanko też? :p:multi: A i pewnie odrobaczyć go trzeba w pierwszej kolejności :cool3:
  16. Marta dla ułatwienia post 66 :mad:
  17. [quote name='_Goldenek2']Rufusku, jak się czujesz?[/QUOTE] Tez jestem ciekawa, tylko męczyć nie chcę :razz::roll:
  18. Uwierzcie mi, że dla tych Państwa to naprawdę dramat, splot nieszczęść zdrowotnych i przerażenie Pani że nie da rady.:shake: Każdy by sie wystraszył. Najlepszym rozwiązaniem byłoby znalezienie co najmniej dwóch, trzech osób do wychodzenia z boksiem, bo tak świat wali się boksiowi. :-( Ale gdzie znaleźć takie osoby? Wiem że za parę złoty można wynająć, ale..... Zmieniając dom ( o ile w ogóle to będzie możliwe) Karol traci wszystko co do tej pory miał. I miłość, poczucie bezpieczeństwa, a przede wszystkim Państwa, których na pewno kocha :-(
  19. [quote name='Yana']oj nie nudze się ;-) a dzisiaj miałam dziwną rozmowę z panią, która zrezygnowała z suczki... a jeszcze dwa tygodnie temu opowiadała jak to z córką marzą o bokserze, jak są odpowiedzialne, jak się przygotowują do jego przybycia... eh... ale lepiej teraz niż zwrot malucha za kilka miesięcy...[/QUOTE] A z mojego Nynusia Państwo chyba nie zrezygnowali? :cool3: Drugiego takiego przecież to nie ma :loveu::smile:
  20. Ageralion będzie miała kolejnego staruszka :shake::-(:-(:-(
  21. [quote name='wujek & ciocia']coś wyszło ?[/QUOTE] Też jestem bardzo ciekawa. Zajrzyjcie proszę do Rufuska, bardzo mu pomogliście, a tam mało kto zagląda :-(:shake: [URL]http://www.dogomania.pl/threads/183536-Rufus-po-oprercji-prosimy-o-wsparcie-SOS-bokserom[/URL]
  22. Już mi się chyba udało! A Wy wiecie Kochani, że znów ageralion wynalazała boksia staruszka???? :shake::shake::shake::-(
  23. [quote name='Evelynkaa'] No chyba żartujesz, spacer i mój narzeczony :diabloti: Poza tym on mieszka 10 km ode mnie a na spacerki chodzę z forumową Baski_Kropka [/QUOTE] Zapomniałam, że z narzeczonym to na spacery sie nie chodzi :grin::grin::grin:
  24. [quote name='marta0731']Żebym to ja jeszcze wiedziała co to CZK... ;)[/QUOTE] Czarne Kwiatki, ja tez się o tym dowiedziałam niedawno :razz: Tu masz linka [url]http://www.dogomania.pl/threads/183865-CZK-jeszcze-W-trakcie-tworzenia-ale-mozna-juz-dodawac/page7?p=14839403#post14839403[/url]
  25. [quote name='kathrby']sUUUper! Cieszę się razem z Wami :)[/QUOTE] Tutaj sie cieszymy, a juz kolejna bieda znów będzie i to do tego znów staruszek :shake::-(
×
×
  • Create New...