-
Posts
6415 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by UBOCZE
-
Pysiu, trzymaj się i tarzaj szczęśliwy , pchełki już nie będą Cię gryźć ... Twoja koleżanka też z tyskiego schronu - staruszka Dylanka potrzebuje pomocy... [URL]http://www.dogomania.pl/threads/179496-Dylanka-kolejna-istota-chcAE-ca-tylko-kochaAE?p=14057976#post14057976[/URL] Proszę, zajrzyjcie: [IMG]http://lh4.ggpht.com/_egcqc76ndII/ScFD8HYyr_I/AAAAAAAABgQ/gLY14K9Ht7c/s512/DSC_0212.JPG[/IMG]
-
Witajcie!!!:lol::lol::lol: Z zabawek to chyba turlające zupełnie odpadają... To byłaby też frajda dla kotów :evil_lol:, a my w nocy oka nie zmrużylibysmy... Wystarczy, że nieraz przez nieuwagę zostawimy na stole długopis, a potem w nocy się budzimy, bo najmłodszy kot Guś zabawia się na podłodze w jego turlanie... Dzisiejszą nockę Tymisia spędziła w naszej sypialence i chyba dziś jest bardzo duży postęp wobec dnia wczorajszego. Układa się nam częściej przy nogach, śmieje się, wysuwając jęzorek... Wyobrażam sobie, co to będzie z kudełkami, może dzięki temu będziemy zmobilizowani do jeszcze większej częstotliwości sprzątania. Nie ma tego złego...;) Na dzisiejszym rannym spacerku Misia załatwiła wszystko, co trzeba i to obficie...:lol: Podczas spacerów Misia boi się pijanych, dzieci i dużych psów :shake: - chowa się wtedy płochliwie za wyprowadzającego... Poza tym zauważyliśmy, że najpierw Misia bała się powrotów ze spacerów. Na dworze pogodna i żwawa, po powrocie chowała się w kąt mieszkania. Może to jakieś pozostałości skojarzeń z powrotami ze spacerów do boksu, zanim jeszcze w schronie zamieszkała w jednym boksie z Antosiem i Zadrą? Ale już jej to przechodzi...:lol: Kąpieli Misi jeszcze nie planujemy. Niech już na dobre się zadomowi i poczeka, aż zapowiadana fala mrozów przejdzie. W domu Misia się nie lęka prawie w ogóle i oby tak dalej...:lol:
-
Pirat - Ślepy staruszek bez oka odszedł za TM ['] :( !
UBOCZE replied to _bubu_'s topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Zaznaczam i podnoszę wątek... Głowa do góry, Piraciku!!! Czy Pirat ma ogłoszenia? -
Mnie też od początku wydawało się, że z tymi potrzebami to kwestia aklimatyzacji i w lecznicy to potwierdzili... ... czyli, mówicie, zabawki jak najprędzej, bo wkrótce nasz domowy sprzęt stanie się zabawkami...:evil_lol: Te nasze koty chyba za bardzo ciekawe, żeby się bały. Zresztą Misia też specjalnie nimi się nie interesuje. Parę razy tylko warknęła, gdy któryś ciekawski za blisko podszedł, no i przypadkowe nieporozumienie w nocy. Już widzę, że raczej tu problemu nie będzie...;) Zresztą jeśli Misia woli pilnować jako zdobyczy buta niż miski, to nic dziwnego, że jej różne nasze Bartusie i Łapki starają się z miski podjadać (choć w ich miskach same rarytasy)... :evil_lol:
-
Świetnie! Ja też zauważyłem, że tyski schron to żadna mordownia. Podobnie jest z Łowiczem, skąd teraz odbierałem Misię: tam też wolontariusze wspaniale dogadują się z kierownictwem schronu ( trochę ponad 60 psiaków to w polskich warunkach schron bardzo kameralny), a sam kierownik ma pięć psów u siebie... Ale paradoksalnie łatwiej wyciągnąć dostrzeżonego psiaka i mu znaleźć dom - z mordowni niż ze schronu przyzwoitego, bo wtedy łatwiej o mobilizację i determinację wielu w jego ratowaniu... I wtedy okazuje się, że te kochane staruszki ze schronów przyzwoitych stają się przez los pokrzywdzone, trudniej o ich wyciąganie, bo przecież nie żyją w podłej umieralni, a jednak to tłoczne miejsce, przy nawet dużym zaangażowaniu prowadzących, nie ma szans się równać nie tylko prawdziwemu domowi, ale i hotelikowi... Zatem czekam na znak i gdy tylko pojawi się wątek Dylanki, zaraz spróbujemy go rozkręcić...:lol:
-
Smutniusia Dylanka... Jeśli założycie jej wątek, to obiecuję aktywne uczestnictwo i rozsyłanie wątku, bo już nabrałem dużego sentymentu do tyskich psiaków (Mikunia, Poster, Pyś...) PS. Tarunia, przepraszam, że na Twoim wątku, ale Ty i tak jesteś w siódmym niebie... [IMG]http://lh3.ggpht.com/_egcqc76ndII/ScFD9ONxfoI/AAAAAAAABgg/4y1or1W053s/DSC_0220.JPG[/IMG]
-
Miszka, Miszeńka, Kochany Rudasek - odeszła...
UBOCZE replied to kosu32's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Teraz działa...:lol: -
Miszka, Miszeńka, Kochany Rudasek - odeszła...
UBOCZE replied to kosu32's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Chyba link nie działa... :shake: -
[quote name='Mada:)']Dylanka się zwie. Taka bidulka starowinka. Zakochałam się w niej, kiedy podeszła do krat i tak niewinnie podniosła łapkę w moją stronę, jakby chciała mi ją podac, merdała delikatnie ogonkiem i zapłakane oczka miała. :([/QUOTE] To ja widzę dwa rozwiązania: albo się na Dylankę zdecydujesz, albo powstanie jej wątek...;)
-
Misia-Tymisia już po trzech nockach. W nocy nabiera obyczaju noszenia z przedpokoju do pokoju naszych butów.:evil_lol: Najbardziej ożywia się przy spacerkach, mogłaby spacerować i spacerować i gdy tylko słyszy odgłosy ubierania się to zmierza w stronę drzwi... Martwi nas trochę to, że bardzo rzadko się załatwia (sikanie raz dziennie to przecież bardzo mało), a ona mimo długich spacerów pochłonięta na tyle otoczeniem, że trudno na niej to wymusić. :shake: A w domu o dziwo bez żadnej wpadki. Ania była w tej sprawie dziś z nią w lecznicy, obejrzeli Misię, powierzchownie zbadali i powiedzieli, że nie ma podstaw do niepokoju, bo to u psiaków po schronie w nowym miejscu zdarza się. Misia przy okazji była krótko w gościach u mamy, bo mama mieszka obok lecznicy. Była trochę zaniepokojona, jednak bez przesady... Natomiast dzisiejszej nocy doszło do małego psio-kociego zamieszania. Misia musiała zainteresować się rzeczami na kanapie w dużym pokoju, a tam spały koty Białka i Smoluś (dwa strachliwe dzikusy) i nieporozumienie gotowe. Przestraszyły się, ale tylko trochę... Na wszelki wypadek wzięliśmy ją na dalszą część nocy do części przepokojowo-sypialnianej, a koty zostawiliśmy. Położyła się więc w przedpokoju, ale co jakiś czas wchodziła do sypialenki sprawdzać, czy jesteśmy i wtedy w półśnie ją się głaskało. Myślę, że ona już nas traktuje jako punkt odniesienia w nowej sytuacji, a to chyba dobry znak...;) Natomiast przenoszenie w zębach butów (bez niszczycielskiego zamiaru) uświadomiło nam, że musimy jej kupić zabawkę...:evil_lol:
-
Ja jestem gotowy, ale dobre byłoby wcześniej jakieś dyskretne rozpoznanie. No i problem, gdzie go ulokować, skoro z panią Halinką nie sposób dogadać się... Jutro, kiedy jeszcze będzie widno, będę w okolicach Meander spacerował i się rozglądał. Wezmę na wszelki wypadek prócz aparatu coś do jedzonka...
-
Widywany to on jest cały czas: w różnych miejscach osiedla, o różnych porach i przez różne osoby... Przynajmniej wiadomo, że się mu nic nie stało... W niedzielę zrobię długo obchód osiedla i spróbuję zapolować na niego przynajmniej aparatem. Ale czy akurat książątko wyjdzie z ukrycia? Zobaczymy.....
-
ANTEK - staruszek w hotelu - szukamy stałego domku!!!
UBOCZE replied to Figafiga's topic in Już w nowym domu
Misia, niedawna współtowarzyszka z boksu Antosia, ładnie się aklimatyzuje. Ma już duże poczucie bezpieczeństwa, choć sporadycznie, w nieoczekiwanych momentach, objawiają się dawne lęki. Największą jej przyjemnością jest spacer i wtedy zupełnie zapomina, że można się bać... Melduję się na wątku Antosia i będę tu zaglądał... Mam nadzieję, że znajdzie się ktoś, kto pokocha chłopaka na stałe... :lol: [URL="http://img37.imageshack.us/i/dsc0219r.jpg/"][IMG]http://img37.imageshack.us/img37/3073/dsc0219r.jpg[/IMG][/URL] -
[SIZE=3]Szanta psiną jest z Palucha...[/SIZE] [SIZE=3]Kto jej prośby dziś wysłucha?[/SIZE] [SIZE=3]Ona patrzy, ona błaga:[/SIZE] [SIZE=3]"Domku szukać mi pomagaj..."[/SIZE] [SIZE=3][/SIZE] [URL="http://i47.tinypic.com/i5vzis.jpg"][IMG]http://i47.tinypic.com/i5vzis.jpg[/IMG][/URL]
-
Zmarł właściciel, Barnaba pozostał sam. JUZ MA DOM!!!
UBOCZE replied to Tola's topic in Już w nowym domu
Drugi Barnaba z Zamojskiego, który nie ma szczęścia... :-( Na razie zaznaczam wątek... -
[quote name='AlfaLS']Ta sunia zaginęła w naszej okolicy. Obejrzałam bardzo dokładnie fotkę i będę się solidnie rozglądała ale przydałby się jakiś kontakt do właścieciela:shake:. A z wieści Zulkowych to rzeczywiście jak się dostała na tą wyspę to wie tylko ona /może w Wigilię mi coś powie?:evil_lol:/. Jednak jak juz tam dotarła to utknęła na dobre.:mad: Po konkretnej rozmowie z tymi co ją łapali to wiem że to nie była Wyspa Bytomska tylko Wyspa Krainka do której jedzie się po ulicy Bydgoskiej / nawet nie Bytomskiej /ale to szczegóły/. Do schroniska dzwonił któryś z dwóch Panów Bosmanów z przystani, która jest na końcu tej ulicy Bydgoskiej. Przystań jest teraz całkowicie pusta oprócz tych bosmanów nikogo tam nie ma. Jakim cudem oni zauważyli psa na wyspie tego jeszcze nie wiem ale planuję się dowiedzieć;). Jednak w schronisku nie mieli numeru telefonu do Panów, w książkach telefonicznyci i internecie niczego nie moge znaleźć więc opierając się na wskazówkach ze schroniska po prostu tam pojadę i pogadam, wtedy będą szczegóły tego etapu;). Podobno Zulka była tam kilka dni jak oni zadzwonili. Po przepłynięciu na Wyspę okazało się że jest ona całkowicie bezludna ale za to z jakimiś ruinami poniemieckich budynków /te niemieckie akcenty prześladują Zulkę:evil_lol:/, pełna chaszczy, traw, dołów i diabli wiedzą czego jeszcze. Pierwszy dzień to było kilkugodzinne polowanie na Zulkę, która nie miała ochoty na złapanie:Dog_run: i w końcu "łapacze" po namierzeniu jej kryjówki zostawili jedzenie i postanowili wrócić później. Kolejny raz przepłynęli po 2-3 dniach parówki zniknęły ale suchy pokarm nie:evil_lol:, pogoń po wyspie i tym razem nic nie dała ale teraz został zastosowany podstęp - Zulce zostawiono jedzenie ale w klatce-łapce i Państwo "łapacze" dali spokój:razz:. Dopiero trzecia wyprawa, a właściwie przeprawa to było konkretnie po Zulkę, która łaskawie weszła do klatki:multi:. Wielkie dzięki Panom Bosmanom za 3-krotne udostępniamie łódki, co wyprawa to większej, i czuwanie nam Zulką z oddali.:lol: Jak są pytania to pytajcie, jak tylko bedę znała odpowiedź to chętnie napiszę.;)[/QUOTE] Przeczytałem historię Zuli, denerwując się, jakby to było dzisiaj. Cudowne są takie happy endy... Życzę Ci samych szczęśliwych dni, oczywiście u boku swej Pani, cudna psinko!!! :lol::lol::lol::lol::lol: [IMG]http://www.wielgowo.pl/bandi/zula27.jpg[/IMG]
-
Już wysłałem przekaz... Na wszelki wypadek daj znać, proszę, czy doszły w poniedziałek, bo już raz mi na dogo cyferki konta się pokręciły... :oops: Ale mam nadzieję, że tym razem było wszystko w porządku... :lol: