ja do dzisiaj nie mogę dojść do siebie:(płakałyśmy z Kinią całą powrotną drogę:(szukamy domku, ale nie chcemy ich rozdzielać, bo to byłaby dla nich tragedia...mam nadzięję, że ktoś przygarnie ich obydwu, to są naprawdę wspaniałe psiaki:)będę u nich w środę, wyprowadzę na spacer, dam smakołyki, popieszczocham i sprawdze czy wszystko jest ok...dziękuję wszystkim za wpłaty:)