Kasia była z Aiszunią na kontroli.
Niestety wiadomości nie są dobre.
To o czym pisałyśmy ostatnio po dzisiejszej wizycie okazało się, że to guz wielkości śliwki, już silnie uwiązany...
Pan doktor powiedział, że nie spodziewał się, że będzie tak agresywny...
Aiszunia dostała zastrzyk przeciwobrzękowy, żeby się płyn nie zbierał, teraz płyn ładnie zszedł.
Aiszunia czuje się dobrze, po przyjeździe od razu poleciała do miski, ale strasznie się martwimy, że to tak szybko postępuje....
Koszt wizyty 30 zł.