Jump to content
Dogomania

AgusiaP

Members
  • Posts

    21162
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by AgusiaP

  1. Pauluś chyba Lili8522 i pinczerka_i_Gizmo wyciągają psiaki z Bielska.
  2. Tu zawsze można na jakąś dobrą duszyczkę liczyć !
  3. Dziewczyny, kiedy Jamor przyjedzie? Oczywiście tez sie dołożę, podajcie numer konta. Niech tylko Fifi będzie juz bezpieczna u Kasi.
  4. Matulu włos się na głowie jeży jak czyta się wiadomości z byłego DS Fifi. Jaka szkoda, że Kasia nie spotkała Fifi. Pewnie by była już u niej.
  5. Aiszunia była wyjątkowa, wyjątkowy jest też ten wątek, dzięki takim wpisom Radku. Aiszunia i my miałyśmy to szczęście, że są tu tak kochane osoby. Zawsze panowała tu przyjazna atmosfera, można było na Was liczyć, gdy nie wiedziałyśmy co robić. Za to jesteśmy i będziemy zawsze Wam wdzięczne. Dzięki za te słowa.
  6. Cały czas to do mnie nie dociera...
  7. Ja również ślicznie dziękuję dziewczynki!
  8. Tu dziewczynki jest chyba cały wątek, ale nie wiem, czemu są dwa. http://www.dogomania.com/forum/topic/134974-dwie-kruszynki-z-schroniska-w-chorzowie/
  9. Kochani czytam Wasze posty i łzy znowu lecą mi po policzkach. Macie ogromne serducha, Aiszuni już z nami nie ma a Wy dalej chcecie nam pomagać. Bardzo dziękujemy, ale damy radę. Aiszunia na zawsze zostanie z nami, pewnie teraz już wie, ile kochanych duszyczek jej kibicowało a teraz ją opłakuje.
  10. Ja wczoraj po telefonie Kasi musiałam sie jakoś trzymać i robić dobra minę do złej gry, chociaż łzy same cisnęły sie do oczu. Mam dokładnie tak samo, jest mi tak bardzo smutno Jolus, jak gdyby odszedł mój pies. Aiszunia miała to szczęście, ze miała tak wiele dobrych duszyczek, ktore tak dobrze jej życzyły, trzymały za nia kciuki i kochały ja wirtualnie.
  11. Dzieki kochana, To był z pewnością najpiekniejszy okres życia Aiszuni, gdy zamieszkała u Kasi.
  12. Bardzo dziękujemy kochani za te słowa, ktore tu zostały napisane. Dziękujemy, ze byliście z nami, zawsze mogłyśmy na Was liczyć. To dzięki Wam Aiszunia mogła cieszyć sie wspaniałym życiem u Kasi. Elisabeta dziękujemy za te słowa, pięknie napisałaś o watku Aiszuni.
  13. Weszłam na wątek i znowu rycze. Kasiu do mnie to tez nie dociera, ze Aiszuni z nami juz nie ma. Serce tak bardzo boli...
  14. Wszystkie psiaki sa kochane, ale Aiszunia była wyjątkowa. Wspominaliśmy dzisiaj z Elunia, jak łapałyśmy psiaki z tego miejsca, jak Aiszunia chciała zwrócić na siebie uwagę. Sama wchodziła do klatki łapki i nie za bardzo miała ochotę z niej wyjsć, sama pchała sie do auta, tak bardzo pragnęła kontaktu z człowiekiem. Szkoda, ze wczesniej nie wiedziałyśmy o tym miejscu, szkoda, ze Aiszunia nie mogła wczesniej cieszyć sie takim życiem jak miała u Kasi.
  15. Nie tak miało być... Aiszuniu tak strasznie mi przykro. Łzy płyną, żal jest ogromy, ze tak sie to skończyło. Ja rownież chciałam jeszcze raz z całego mojego serducha podziękować Kasi i jej mezowowi za wspaniała opiekę nad naszym słoneczkiem. Nie raz Kasia nam mowila, ze gdyby tylko mogła adoptowałaby Aiszunie, to była wspaniała psinka. Żegnaj laluniu [*]
  16. I oby tak dalej słoneczko kochane!
  17. Niech teraz bidulka odpoczywa, nabiera sił i niech to cholerstwo w końcu odpuści. Ona ma taka wielka wole życia, ktore nie było wczesniej łatwe. Aiszuniu trzyma mocno za Ciebie kciuki słoneczko nasze kochane.
  18. Pan doktor powiedział , ze teraz nie powinno to świństwo tak szybko odrosnąć, mamy nadzieje, ze tak będzie. Ten guz jak dobrze zrozumiałam Kasie miał wielkość średnicy grejpfruta, tylko, ze był płaski. Jak Kasia powiedział mi, ze podczas zabiegu Aiszunia przestała oddychać, to myślałam, ze ja zejdę. Dalej mocno trzymamy kciuki kochani.
  19. Radku pięknie dziękujemy!
  20. Kochani pisze szybciutko, bo zaraz moze mi paść internet... Kasia juz odebrała Aiszunie, sama wskoczyła do auta, ale jest słabsza niż ostatnio. Zabieg był bardzo inwazyjny. W sklali 1 do 10 ostatni 5 a dzisiejszy 9. Guz miał średnice grejpfruta, pan doktor usunął jeszcze inne guzki. Było jeszcze jedno miejsce, ktore sie mu nie podobało, ale Aiszunia w czasie zabiegu przestała oddychać, na szczęście udało sie ja odratować, wiec juz tego miejsca nie ruszał. Moze mieć przez pare dni problemy z przełykaniem, dlatego Kasia będzie jej gotować. Kasia jak sie ogarnie napisze wiecej. Koszt zabiegu 465 zł.
×
×
  • Create New...