Jump to content
Dogomania

AgusiaP

Members
  • Posts

    21162
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by AgusiaP

  1. Do łóżka nie weszła a szkoda ;) Leży sobie pod biureczkem. Byłam jej o dziewiątej dać jeść. Ręczniczek, którym byla przykryta wykopała ze Swojego legowiska. Czekam aż moją córa w końcu wtanie i pójdziemy razem na spacerek. Ta to ma spanie :shake: :diabloti: Muszę iść z obstawą bo pomimo tego, że ona zabezpieczona po uszy ja i tak strasznie boję się tych spacerków
  2. Jedno co mogę stwierdzić to moja sunieczka napewna nie jest w zaawansowanej ciąży. Jak ją kąpałam dopiero wtedy zobaczyłam jaki z niej jest szkielecik :-(
  3. [quote name='Poker']Agusiu, dobrze zrobiliście ,że ją wyciągnęliście z łazienki. Teraz będzie musiała być z Wami. Nie pamiętam czy masz jakiegoś psa? Jeżeli tak , to wiem z doświadczenia ,że dobrze jest iść na spacer z oboma psami, bo one uczą się od siebie zachowań.Jak suńka ( czy macie już imię ?) zobaczy ,żt Twój peis coś robi , to tez zacznie.Nasz Dolarek ze schronu przyszedł po 2 latach i był tak przerażony jak Twoja sunia.Dzięki Pokerkowi zrozumiał po co się chodzi na spacery, chociaż jeszcze długo przemykał sie przyklejony do płotów. A nasza niunia je jak smok. Przed chwilą zadarła łapki ma na kolana i posiedziała na nich chwilę. Ale ogonek ciągle na dole.Macha tylko chwilami.Ale pomalutku, będzie dobrze. Ja na pewno wysterylizuję ją w nachodzącym tygodniu. Kto zdecyduje która sunia ma jechać do Płocka? Czy pani jest przygotana na to ,że sunia może być nieufna i wymaga czasu? Czy ma odpowiedni płot, żeby taka malizna nie przecisnęła się?[/QUOTE] Tam chyba nie ma jeszcze całego ogrodzenia coś tak kojarzę...
  4. Pokerku bardzo Ci dziękuje. Dla mnie to bardzo ważne, że mogę na Was liczyć, że zawsze doradzicie co lepiej zrobić bo napewno macie większe doświadczenie. Długo się zastanawialam czy ją wyciągnąć czy dąc jej jeszcze trochę czasu. Czasami warto poczekać, ale w tym przypadku zdecydowałam, że ona nie może dłużej tam siedzieć skoro nie wyszła jak nas nie było. A nie było nas długo.
  5. Wolterku jak tu u Ciebie cichutko...
  6. Livcia wie dobrze jak podbić serducho :lol:
  7. [quote name='Avilia']Potworek:evil_lol: Ale w pozytywnym tego słowa znaczeniu;) Strasznie kochana z niej sunia.Uwielbia biegać! Na spacerki wyprowadzam ją ja,bo znajoma ma dwójkę małych dzieci,musiała by na każdy spacer targać dzieci.A że ja mam niedaleko to śmigam z potworkiem;) Jest świetna.Typ psa który ja uwielbiam-wiecznie w ruchu A z Hipcia gruuuuuubas!O jezusie!On szerszy niż dłuższy! A jakie zdziwione oczka robi jak mu buziaki daję.Jakby chciał powiedzieć: Ciotka!Nie przy ludziach![/QUOTE] ja miałam okazje słyszeć i widzieć Leksi i maluszka wczoraj wieczorem :lol: Są kochane :loveu::loveu::loveu: A małałego to mogłabym schrupać:lol:
  8. [quote name='kameralna']To nic. Jeszcze będą :) Niech o adopcję Majeczki proszą tylko zdecydowani na 100 %, solidni, z serduchem, tacy, co naprawdę potrafią opiekować się zwierzęciem.[/QUOTE] ja mam dokładnie takie same zdanie na ten temat ;)
  9. No własnie, która jedzie bo ja się już pogubiłam. Może Marta już nie chce oddać Swojej :evil_lol:
  10. Musiałam niestety ją wykąpać. W wannie była grzeczniutka stała z jedną łapką podniesioną do góry. Już na mnie nie warczy. Pozwoliła ładnie się wytrzeć i zaniosłam ją do pokoju córki. Zrobiłam jej posłanko pod biurkiem ( ściągnełam to od Pokerka ) przykryłam ręczniczkie i sunia sobie śpi.
  11. Oj dziewczynki powiem Wam jedno ktoś musiał zrobić tej suni okropną krzywdę:-( Jak pojechaliśmy na urodziny do teściowej zostawiałam otwartą łazienkę i poukładałam chusteczki na podłodze, zeby zobaczyć czy sunia wyjdzie. Kicie zamknełam w pokoju. Wróciliśmy po 21szej miałam nadzieję, ze podczas naszej niebecności pozwiedza sobie mieszkanie niestety nie. Stwierdziłam, że musimy wyciągnąć ją z tej łazienki. Na mnie warczała, ale mojemu mężowi pozwoliła się wyciągnąć. Niestety zrobiła kupke ze strachu i to dużo. W tej kupce była ona i mój mąż. Zapieliśmy jej szeleczki oprócz obroży w której przyjechała. Wyjście dla mnie na spacer to była masakra. Byłam przerażona ona zresztą też. Nie zrobiła nawet kroczku tylko leżała na ziemi.cdn...
  12. to super, pani widziała zdjęcia suczek?
  13. Teraz drzwi są otwarte moja kicia cały czas śpi a moją Gabcie wogole łazienka nie interesuje To praktycznie pierwszy dzień suni u Nas zobaczymy jak będzie wieczorem na spacerku. Ja pójdę z corką i weźmiemy aparat. Zastanowiam się czy nie pójdziemy z Gabunią, żeby zobaczyć jak będą się zachowywać na neutralnym terenie.
  14. [quote name='Lidan']Widzą, że AgusiaP. ma tu najcięższy orzech do zgryzienia. Podziwiam, że odważyłaś się wziąć takiego dzikuska. Wiem, że była taka potrzeba lecz chyba nie do końca zdawałaś sobie sprawę z tego na co się porywasz, prawda? Nie miałam nigdy do czynienia z tak wystraszonym psem. Nie wyobrażam sobie nawet spaceru z takim dzikuskiem w mieście :niewiem: Pewnie na początku starałabym się nie zwracać uwagi na psa, niech robi co che w domu. Tylko to tak sobie można jak się mieszka samemu. Imiona jakie przyszły mi do głowy to: Szelma, Pasja, Lady, Rea. Jednak byłabym za tym, żeby suni założyć osobny wątek...Zresztą ten też powinien ktoś inny przejąć lub każdemu pieskowi założyć osobny bo wygląda na to, że suczki znajdą nowy domek stały, a tytuł nadal będzie ten sam...[/QUOTE] Trafiałś w dziesiątke. Nie podejrzewałam, że będzie aż taka przerażona i wystraszona. Tak strasznie było mi jej wczoraj szkoda jak w koncu położyła się pod tymi drzwiami od mieszkania wiedziała, że nimi weszłyśmy do domu i zwinęła się w kłębuszek. Główka przy samej ziemi, ale pozwoliła mi się wziąć na ręce i połozyłam ją na legowisku w łazience a ona odrazu smyr i pod wannę. Bardzo się cieszę, że reszta psiaków tak doskonale zachowuje się w nowych domkach. Avilia to dzięki Tobie. Mam nadzieję, że mnie też się to uda bardzo bym tego chciała
  15. [quote name='Avilia']Bardzo się cieszę,że Livia od razu poczuła się u Marty jak w domku;) Ona taka przylepa jest.Tylko do kochania;) Ale na początku też na mnie powarkiwała.Ale szybko zrozumiała,że krzywda jej się u nas nie stanie.I wygląda na to,że jednak uwierzyła w ludzi skoro tak pięknie zachowuje się u Marty;) Co do Vesty-ona od początku była bardziej nieśmiała,do tego zdominowana i terroryzowana była przez Livię.Ale myślę,że u Poker szybko się przystosuje.Co do załatwiania się-u mnie zrobiła pierwsze siusiu dopiero po 24h od przyjazdu. Aguniu-świetnie,że maleńka w końcu coś zjadła.To dobry znak.Powarkiwaniem się mocno nie przejmuj,myślę że jej przejdzie tak jak i Livii.Ona musi zrozumieć,że człowiek nie równa się bicie i zastraszanie.A tak tam niestety miały wszystkie biedaczki;( Widziałyście same na zdjęciu jak ta sunia była przez "właścicielkę" trzymana do zrobienia zdjęcia.Zgroza! Aguś wiem,że na pewno przez głowę przelatują Ci myśli jak Ty sobie poradzisz.Zawsze tak jest.Ale zobaczysz,że z dnia na dzień będzie coraz lepiej.Potrzeba tylko dużo cierpliwości.Tak jak mi kiedyś Malawaszka powiedziała-psa trzeba oswajać tak boczkiem,boczkiem,pomalutku;)[/QUOTE] Oleńko myśle, że dam rade tzn. muszę. Ona warczy na mnie chyba dlatego, że jest w nowym miejscu i nie wie, ze tu jej nikt krzywdy nie zrobi. Poprostu pod wanną czuje się w miarę bezpieczna
  16. [quote name='BUDRYSEK']Aguś latała bo nigdy nie była w normalnym domu :( wiedziałam wcozraj jaka była przerażona :( dzięki Ci wielkie :)[/QUOTE] Budrysku dobrze się odezwałaś. Właśnie o Tobie myślałam. W takim razie zajechałaś szczęśliwie :lol: Ja chyba zacznę powolutko oswajać ją z mieszkaniem najpierw jeden pokój zamkne potem drugi itd. Bo wczoraj latała jak dziki kotek i nie miała się gdzie schować dopiero jak otworzyłam jej łazienke do poleciała pod wanne. [quote name='Avilia']Agusiu,a może założysz oddzielny wątek swojej dziewczynce?Będzie tam wszystko jaśniejsze,nie będziemy musieli się wypowiadać na 2 wątkach naraz. Co do pomocy-oczywiście Ci pomożemy!Co do tego nie ma wątpliwości.Pierwsze co to musi się na pewno troszkę przystosować.Potem (za parę dni zapewne) wanna i kąpanko. Jak już załatwimy wannę to podrzucę Ci tabletki na odrobaczenie dla małej;)[/QUOTE] Tak założe oczywiście Oleńko. Dzięki :loveu:
  17. Będę obserwować. Sterylke wcześniej czy później i tak trzeba malutkiej zrobić
  18. Rozrabiaka kochany :loveu::loveu::loveu: Miłeo wekendu życzę Wam Gabrysiu :lol:
  19. Pokerku Ty to masz fajnie bo mieszkasz w domku a ja w bloku i to w dość ruchliwym miejscu :placz: Tak sie cieszę, że zaczęła jeść :lol:
  20. Teraz to jestem na 100% pewna, że w nocy nie ruszała się z pod tej wanny. Zaniosłam jej jedzonko postawiłam jej przy samym pyszczku wchodzę, żeby sprawdzić czy coś ruszyła a tu miseczka puściutka :multi::multi::multi: więc postawiałam jej to jedzonko co dałam jej wczoraj za momencik weszłam miseczka pusta :multi::multi::multi: wode jej tam tez przestawiłam. Wcześniej jedzonko stało koło jej legowiska gdyby wychodziła napewno by zjadła. Tylko skubana cały czas na mnie warczy :shake:
  21. Napewno będzie jak rozmawiałam z gonią przez telefon to mowiła, że to fajny domeczek
×
×
  • Create New...