Oby Pani dalej szukała i nie rezygnowała.
Ludzie po jakimś czasie rezygnują...:(
Kiedyś jedna pani chciała adoptować moją Majeczkę, powiedziałam, żeby dalej swojej suni szukała, żeby rozwiesiła ogłoszenia nie tylko w okolicy w której sunia zaginęła.
Pani zadzwoniła do mnie po jakimś czasie, że sunia się znalazła, że koczowała gdzieś w lesie:):):)