Też mam taką nadzieję....
I jeszcze dobra wiadomość. Rozmawiałam dzisiaj z Panią Kamy (naszej Żabci) - Pani tak cieplutko o niej opowiadała, że taka grzeczniutka, ułożona czyściutka. Były samo ohy i ahy:) Jutro będą dwa tygodnie jak Sunia jest z nimi. Na początku nie chciała jeść ani pić. Bała się wejść do pokoju. Teraz z każdym dniem jest lepiej. Już śpiocha w łóżku i domaga się pieszczot. Rozumie wszystko co się do niej mówi. I zaczyna obszczekiwać inne psiaki.