Bastusiowi pewnie trochę czasu potrzeba. Pewnie trudno mu uwierzyć w te cuda , które go spotkały . Uwierzyć, że są dobrzy LUDZIE, że komuś na nim zależy, że ktoś się nim interesuje i o niego dba i się troszczy.Że nie marznie, że nie jest głodny. Pewnie po latach ...spędzonych nie wiadomo gdzie nie jest to dla niego łatwe - uwierzyć.