-
Posts
3100 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by Marzena*
-
[quote name='*kleo*']Zajęcia z pszczółek miałam w zeszłym roku, i w tym roku tydzień praktyk, całkiem fajnie wspominam :p Amój dziadek też lata jak szalony, jak nie do nas to w swojej modelarni siedzi albo ze znajomymi na to lotnisko "pofruwać" :eviltong:[/QUOTE] Dla mnie wyjazd do pasieki to prawdziwa trauma :( Panicznie się boję i jestem uczulona na jad :(
-
[quote name='jot11']No myślę,że myślicie co zrobić abym w Święta nie była sama na dogo :eviltong:[/QUOTE] A bardziej szczegółowo ???
-
[quote name='Pegaza']Noo a ja jestem sama i pojde spac i sie bede bala...:eek2:[/QUOTE] No nie sama, masz Some, Livi i Pipi. Albo po pana murarza zadzwoń :evil_lol:
-
[quote name='jot11']Już ja wiem o czym Wy myślicie :mad::mad:[/QUOTE] O czym ??? Napisz sprawdzimy czy masz rację :evil_lol:
-
Oczywiście Dario ;)
-
Opowieści godne Święta Zmarłych a nie Bożego Narodzenia ;)
-
[quote name='jot11']Marzenko widzę,że tylko o tym myślisz :evil_lol::evil_lol: Klaudia bedzie na dogo :multi:[/QUOTE] Jolu a o czym ja myślę :evil_lol: ????
-
[quote name='*kleo*']Ty mnie Doti nie strasz, bo mój dziadek właśnie taki jest, że na rowerze śmiga ileś tam km na lotnisko i modele szybowców sobie puszcza, no fakt że trochę młodszy bo ma 73 dopiero... A babcie moje to jedna super kobita, pożartuje i w ogóle, natomiast druga jest kochana ale niestety z roku na rok robi się coraz bardziej upierdliwa, za każdym razem się z nią pokłócę jak tam idę :roll:[/QUOTE] 73 to jeszcze nie tak dużo, mój tato ma 72 i też śmiga na rowerze, zasówa na działce, przy pszczołach. Codziennie ćwiczy, chodzi na spacery. W ogóle nie potrafi usiedzieć na tyłku ;)
-
[quote name='jot11']Doti masz wiecej takich historii?Też lubię czytać lub słuchać ,w ogóle tych prawdziwych.Jak mój Tata zmarł to maja Alaska (owczarek niemiecki)przez jakiś czas zawsze wieczorem siedziała na progu jego pokoju i warczała.I nie reagowała jak ja wołałam ani na nic innego :shake: Ja wierze w takie rzeczy z tym,że sie troche "boję".Sama zresztą słyszę w tym moim starym domu od czasu do czasu jakieś nawoływania,muzykę lub kroki na górze.Dobrze,że śpie na dole.Albo wyraźnie słyszę bicie dzwonów kościelnych chociaż w ogóle nie dzwonią.Zawsze też wiem jak jakaś moja koleżanka jest w ciąży jakiej płci dziecko urodzi :eviltong:[/QUOTE] Jola to Ty wróżka jesteś ;) A tak na poważnie to mi jak się śnią wypadające zęby (moje) a jeszcze jak widać krew to na bank będzie śmierć w rodzinie. Kiedyś mój m mi nie wierzył, reszta rodzinki też patrzyła jak na "kosmitkę", ale po kilku takich snach są tak samo jak ja przerażeni gdy śnią mi się zęby:(
-
[quote name='Doti1986']Mój dziadek umarł w tym roku ale miał 92 lata i do końca był w pełni sprawny, nawet na rowerze jeszcze jeździł:razz: Po prostu położył się spać i w śnie odszedł... A zostały mi dwie babcie jedna od mamy super kobieta:) A druga nie wiem co to za człowiek po śmierci ojca stwierdziła że ja, moja siostra i mama to dla niej już nie rodzina i nie chce utrzymywać kontaktu...[/QUOTE] Dziwna kobieta, przecież jesteście jej wnuczkami, dziećmi jej syna:crazyeye: Dla mnie to nienormalne :shake:
-
[quote name='Pegaza']Doti a ja znow mam dreszcze bo w tym co piszesz jest prawda.. jak zmarl dziadek to do mojej babci tez on przyszedl i babcia doskonale go slyszala jak wchodzi do pokoju i nawet slyszala jego sapiacy odech...[/QUOTE] Chyba faktycznie coś w tym jest choć ja na szczęście tego nie doświadczyłam, ale moja kuzynka i jej mama twierdzą że wujek który zmarł w sierpniu przychodzi do nich.
-
Ja mam tylko jedną babcię, ma 84 lata ale już prawie nie kontaktuje (alzhaimer) i powiem Wam że nie chciałabym tak żyć :shake:
-
[quote name='jot11']A ja będę w domu i będę tutaj na Was czekać z wytęsknieniem :loveu: Samiutka będę na dogo :-([/QUOTE] Jolu ja Cię odwiedzę :) Ale przecież Ty masz się mężusiem cieszyć (i korzystać) :diabloti::diabloti::diabloti:
-
Tak szczerze to moja T jest nawet ok, ale jej mężulek to porażka. On raczej nie kryje się z tym że mnie nie lubi bo jestem za pyskata i mam swoje zdanie i to często inne niż mąż a to już przestępstwo :evil_lol: Ja też oficjalnie go nie lubię o czym poinformowałam go jak zrobił mi awanturę podczas pobytu mojego m w Anglii. Od tego czasu staramy się nie wchodzić sobie w drogę i raczej nie dyskutować bo to grozi konfliktem zbrojnym :evil_lol:
-
My w 1 dzień pewnie pojedziemy do teściów :( Mieszkają 15 km od moich więc się nie wykręcę :(
-
Na pewno, w końcu to święta i trudno siedzieć cały dzień w necie :evil_lol: Co oczywiście nie przeszkadza "luknąć" choć na momencik :evil_lol:
-
[quote name='Pegaza']o no to jednak sporo...ale napewno bedzie fajnie:loveu: z rodzinką bede tesknic:([/QUOTE] U Rodziców jest stałe łącze, więc nie pozbędziecie się mnie tak łatwo, choć na pewno będę rzadziej :diabloti:
-
Nie tak bardzo, 200 km. Ale autobus ciągnie się prawie 5 godzin :crazyeye:
-
[quote name='Pegaza']Znaczy wyjezdzacie na swieta? ja sie wlasnie dowiedzialam ze w tym roku T nas nie zaprasza a kij jej w oko ja na obiad wszystko mam..[/QUOTE] Ja zabieram dziewczyny i córę i jedziemy w poniedziałek, a mój m dojedzie dopiero w Wigilię bo ma nocki :(
-
Dziadek "mocny" :) Jakie poświęcenie dla piesków, widać że ma do nich słabość :)
-
Hej Wiki :) U Was też tak zimno ? Moje dziewczyny mają przymusowe siedzenie w domu bo strasznie telepią doopkami mimo ciuszków na grzbietach ;)
-
Doti po historii w pokoiku Malutkiej to miałam "defildę" z włosów na całym ciele :crazyeye:
-
Teraz Yokusia na pewno w doopkę nie zmarznie ;)
-
[quote name='Pegaza']powiedzmy ze to co mialam zrobic zrobilam na dzis..jutro prasowanie...tylko dziewczyny bym musiala dzis wykapac ale mi sie nie chce buu hej Klaudia i Ula:)[/QUOTE] U nas kąpiel zaplanowana na jutro, będą dłużej czyste :evil_lol: Później dopiero po świętach będę mogła ją wykąpać jak wrócimy do domu ;)