magge
Members-
Posts
62 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by magge
-
Kaj-złoty piczer średni - MA DOM!!!!!!!!!!!!!!
magge replied to matinestka's topic in Już w nowym domu
Ostatnie dosłownie sprzed minuty- Kaj zaaklimatyzował się super! Jest tylko jeden - problem...:evil_lol::evil_lol::evil_lol::evil_lol::evil_lol: wygryzł swojego nowego pana z kanapy :lol::lol::evil_lol::lol::lol: Pan Zdzisek powiedział, że chyba przeniesie się na Kaja łóżko, bo jak go prosi, żeby mu miejsce zrobił, to Kaj udaje że go nie ma :lol::lol: nic nie widzi nic nie słyszy :razz: pozycja "pies zdechł" hehehh :lol::lol::lol: Ewa dzięki za założenie wątku o pinczerkach. Może akurat jakaś psina się trafi w której Kasia się zakocha.. Oby był pies podobny do Kaja bo to była wielka miłość mojego dziecka.. pozdrawiam.;) -
;) W sumie tak to przeglądam i nie wiem, czy się na coś przydam - ale się wtrącę - super, że sunia już nie ma takich objawów lęków, jak pisaliście na początku. Pamiętajcie - psinę trzeba bardzo uważnie poobserwować na początku. I jej zachowanie. Większość agresji u psa bierze się z lęku - przyczynę lęku trzeba najpierw w miarę możliwości całkowicie eliminować. Jeśli pies był bity - wyobraźcie sobie, że siedzicie, a nad wami stoi olbrzym (tak, tak dokładnie - pies jest mniejszy od człowieka i tak postrzega świat) i macha wam nad głową ogromną ręką, która dotychczas biła, co zrobicie? jak się będziecie czuć? Jeśli przejawiała lęki do osoby konkretnej płci, to trzeba ją zachęcić. Najlepiej wyeliminować na czas karmienia miskę i rzucać, czy podawać jedzenie z ręki - od osoby, której się boi - ale stopniowo i z głową!. Nagradzać, nagradzać i jeszcze raz nagradzać. Każde niepożądane zachowanie - eliminować ale nie karą, nie biciem. Np wyprowadzić, do innego pokoju, jak warczy, tak na chwilkę, potem wprowadzić i pochwalić jak się ładnie zachowa. Jeśli się boi dotyku - nie dotykać - przynajmniej na początku - potraktuj psa jak człowieka.. i spróbuj zrozumieć - dlaczego się boi. pozdrawiam i życzę powodzenia ;)
-
Kaj-złoty piczer średni - MA DOM!!!!!!!!!!!!!!
magge replied to matinestka's topic in Już w nowym domu
Ostatnie wieści jeszcze ciepłe o Kaju- Jest SUPER! Nie ma samochodów, pies je jak mały koń..:razz: biega - po całych 4 hektarach... Jak jedzie auto do lub od Pana Zdziska..to Kaj - go goni... ale biegnie tak do kilometra.. i wraca cały z uśmiechniętym pycholem, skaczący i zadowolony.... Wczoraj Pan Zdzisek leciał za nim, bo nie wiedział, jak on się za tym samochodem zachowa...ale Kaj w pewnym momencie Kaj przestał gonić auto i zaczął pędem do niego wracać... więc jest dobrze.. Słucha poleceń, je za dwóch i jest szczęśliwy...:multi: To na razie tyle. Nie mam jeszcze żadnych zdjęć, ale jak mi się Kasia uspokoi to podjadę (to jest około 10 min autem ode mnie za Lesko) i machnę fotę Kajowi na pożegnanie...Niech będzi eszczęsliwy. Nie może być mój, ale jest szczęśliwy i jest mu dobrze - a to jak na razie najważniejsze.. Z dzieciakami jakoś sobie poradzę - odreagują i dostaną szczeniaka.. Już jest zapowiedziane że będzi emiała na imię Kaj a jak będzie suczka - to Kaja...to chyba wszystko tłumaczy...:lol: -
Kaj-złoty piczer średni - MA DOM!!!!!!!!!!!!!!
magge replied to matinestka's topic in Już w nowym domu
Oj wiem...wiem.. Lekarstwo musi być.. Wczoraj po pracy, jak przywiozłam Kasię to było 100 pytań do.. płacz, tęsknota...dobrze, że udało mi się trochę posprzątać, tzn. poskładałam materac i śpiwór, na którym spał Kaj. Zabrałam i schowałam miski..:shake:..:placz: a jak patrzyłam na pustą budę, na dworze.. posprzątałam z niej starą kołderkę w misie Kasi.. to się poryczałam..ale tak, żeby dzieciak nie widziały...one takie wczoraj chodziły...nie do opisania...:shake: nawet obiad i kolacja nie smakowała, tak jak razem z Kajem jedli...Przecież kanapki musiały być dla nich i dla Kaja zrobione... -
Kaj-złoty piczer średni - MA DOM!!!!!!!!!!!!!!
magge replied to matinestka's topic in Już w nowym domu
Pan Zdzisek zapewniał mnie, że gdyby coś nie wyszło - ma jeszcze możliwość załatwienia dla Kaja miejsca w leśniczówce... to już totalnie daleko od samochodów.. Ale to jest taka ostateczna opcja, żeby tylko do schroniska nie wracał... i nie do samochodów...jak ja bym złapała tych ludzi co mu zafundowali taką traumę....:mad::mad::mad::mad: to bym takie pały na d.... sprzedała... tak zniszczyć takiego wspaniałego psa... on jest taki mądry... wszystko rozumie.... każde polecenie...wydane w ciszy i spokoju....jest tak wytresowany....brak słów...:shake: :shake: -
Kaj-złoty piczer średni - MA DOM!!!!!!!!!!!!!!
magge replied to matinestka's topic in Już w nowym domu
Dzięki za słowa otuchy... Mój syn wrócił koło 19 ze szkoły.. dzwonił...mama - co tu się działo...tak trudno było tłumaczyć...czeka mnie jeszcze rozmowa z nim..jak wrócę z pracy...(Kasia dzisiaj śpi u babci...) też popłakuje za Kajem...żebyś widziała, jak on wczoraj z Kajem tosty wieczór zajadał....:shake: Kaj lubił leżeć w drzwiach jego pokoju... i mieć widok na "swój pokój" i drugą część domu (mój dom jest jakby z dwóch części- w jednej jest wejście - ganek kuchnia i pokój, z kuchni jest przedpokoik do 3-ch pokoi - Kaja był środkowy...) Kaj wieczorem, jak Kasia już spała leżał "u siebie" i obserwował Adama...albo chodził do niego do pokoju... i razem siedzieli przy komputerze... Tak szybko dzieciaki się do niego przywiązały...:shake: To takie mądre psisko jest i taka duż przytulanka.. dla każdego był kawałek do głaskania....:shake: ale tylko to mnie trzyma, że nie musiał wracać do schroniska...chociaż dalej się o niego boję... żeby tylko wszystko u Pana Zdziska było dobrze.... -
Kaj-złoty piczer średni - MA DOM!!!!!!!!!!!!!!
magge replied to matinestka's topic in Już w nowym domu
:placz::placz::placz: przepraszam te emotikonki - to ja siedzę w pracy i dosłownie ryczę....:placz::placz::placz: powinnam się cieszyć, że Kaj ma nowy lepszy bez tych cholernych aut dom, ale nie mogę się uspokoić... jakbym dorwała tych ludzi co mu tak psychikę zjechali ... :mad: nie widziałyście tego jego szaleństwa.. mało szyb w oknach w domu nie powybijał... jak tylko widział durne jadące auto przez nie... te dzikie skoki... na szyby, na ogrodzenie.... to jego "nakręcanie" się, nie do opanowania..... Tam będzie miał spokój.. ciszę - dzieci - dla niego w sumie wszystko jedno, grunt, żeby mizianko było... :p jaki on był szczęśliwy, jak nie widział tych aut, nie słyszał ich... i leżał u Kasi na kolankach.. -
Kaj-złoty piczer średni - MA DOM!!!!!!!!!!!!!!
magge replied to matinestka's topic in Już w nowym domu
Tak, tam mają kojce na lato, a jak jest zimno to pieski (mają jeszcze owczarka) są w domu. Są zresztą zabudowania gospodarskie. Hodują gołębie, są koty (ma ich chyba z 8 - z tego co mówił) i mają dużo miejsca. On zna historię Kaja-wszystko mu powiedziałam. Rozmawialiśmy przed chwilą. Jest dobrze. Kaj na razie musi się ogrzać, po tym szaleństwie i leży sobie w domu w ciepłej kotłowni - chodzą do niego dzieci.. Jak pisałam dostał jeść i to nie byle co - oni specjalnie gotują dla zwierzaczków...Dla piesków kupują kości i kaszę i żona Pana Zdziska gotuje specjalnie ciepłe jedzenie. -
Kaj-złoty piczer średni - MA DOM!!!!!!!!!!!!!!
magge replied to matinestka's topic in Już w nowym domu
Pan Zdzisek mówił, że nawet byli już wstępnie na spacerze dookoła domu.. Kaj obsikał co się dało.. i leży sobie kochanie moje.. Dzieciaki mówiły, że jest dobrze, bo z nimi też już rozmawiałam. Ale serce i tak mam złamane..:placz: Jedyne co się pocieszam, to że Kaj ma dom i dobrych ludzi koło siebie... Będą go kochać... Pan Zdzisek mówił, żeby się nie martwić, ze będzie dobrze - u nich jest gospodarka - tam cały czas jest ktoś w domu.. Mają zwierzęta, jego żona dla nich specjalnie gotuje.. Nie będzie nigdy już sam. To jest na moje ukojenie serca.. Ale Kasi mi to nie pocieszy... nie wiem jak ja sobie teraz z nią poradzę....:shake: to była miłość od pierwszego wejrzenia.. Jak on ją budził rano.. całusami.. i pchał sie do niej do łóżka.. Jak razem kanapki jedli...:shake: te niecałe 4 dni wystarczyły, żeby dziecko go tak strasznie pokochało.. mam nadzieję, że dzieci Pana Zdziska też tak pokochają Kaja... -
Kaj-złoty piczer średni - MA DOM!!!!!!!!!!!!!!
magge replied to matinestka's topic in Już w nowym domu
Dzwonił Pan Zdzisek - z Kajkiem jest dobrze - leży teraz w cieplutkiej kotłowni - dochodzi do siebie - zjadł ładnie.. Żona Pana Zdziska ugotowała mu jedzenie na kościach... dzieciaki go wygłaskały i leży spokojnie i odpoczywa bidulka moja kochana - dobrze że udało się go umieścić w kochającym domu... żal mi tylko serce ściska, że nie może być mój, że nie mam takich warunków - ja na prawdę pokochałam całym sercem tego psiaka... -
Kaj-złoty piczer średni - MA DOM!!!!!!!!!!!!!!
magge replied to matinestka's topic in Już w nowym domu
Uzgadniałam na gorąco wszystko z Panią Kierownik ze Schroniska i Ewą.. :placz::placz::placz: Jedyne wyjście - musi pojechać, tam gdzie jest cicho i spokojnie... to nigdy nie będzie do opanowania, powiedzieli mi lekarze...Nie można go przecież cały czas trzymać na lekach... dzień, dwa - góra.... Dzisiaj był już bez leków...:placz::placz::placz: i mogło dojść do tragedii, gdyby został sam... W sumie jedyną rzeczą, którą mogłam zrobić, to ten drugi dom załatwić....jeśli było tylko można.... Kasia płacze u babci, Adam nie był na połowie lekcji :-(:-(:-(:-(:placz::placz: ja siedzę w pracy i ryczę...:placz: Tłumacze sobie, że najważniejsze, że ten dom znalazłam... Przyjechał do nas weterynarz, bo transport nie był możliwy...i Pan mieszkający parę kilometrów od nas, mający kilkuhektarową gospodarkę, mieszkający daleko od drogi... zabrali Kaja....:placz::placz::placz::placz: To było jedyne wyjście dla niego... :placz: Moje dzieciaki nie widziały tego jak jechał do nowego - mam nadzieję ostatniego domu... to cudowny wspaniały pies..ale musi mieć ciszę i spokój, nie ma mowy o tym, żeby ulica była blisko.... -
Kaj-złoty piczer średni - MA DOM!!!!!!!!!!!!!!
magge replied to matinestka's topic in Już w nowym domu
Kaj dzisiaj mało szyb w domu mi nie powybijał... skakał do okien.. nie pomogły zasłony.. wywalił drzwi na zewnątrz.. i wybiegł... jak zaczęły auta rano jeździć.. to był cyrk, zaczął z powrotem gryźć ogrodzenie, wsadzać łebek między szczeble na dole ogrodzenia, taranować całym ciałem... zaczął biegać jak wariat, nie reagował na nic... jak gnał przed siebie to chciał przeskoczyć obok lipy przez ogrodzenie, mało się nie zabił...:placz::placz::placz::placz: zaczęłam obdzwaniać weterynarzy znajomych i nie znajomych z terenu... jedyna rada - odwieźć, bo to jest zbyt poważny stan...:placz::placz::placz::placz: ale jeden mądry weterynarz pomógł i to bardzo - oddanie Kaja do schroniska... nie wyobrażałam sobie tego... Nie mogłam wyjechać do pracy.. tak strasznie szalał.. on wariował do tych samochodów ale dzisiaj to chyba jakieś apogeum osiągnęło.... :placz::placz::placz: Pan weterynarz znalazł dom dla Kaja - z daleka od ulicy. Ten pies po prostu nie może być przy samochodach...:placz::placz: Dla mnie cios, dla dzieci - też...:placz::placz::placz: a już tak się wczoraj cieszyłam... nawet jeszcze z rana dzisiaj...:placz::placz::placz: -
Kaj-złoty piczer średni - MA DOM!!!!!!!!!!!!!!
magge replied to matinestka's topic in Już w nowym domu
To chyba było zbyt piękne, żeby się udało...:placz::placz::placz::placz::placz::placz::placz::placz::placz::placz::placz::placz::placz::placz: Kaj dzisiaj dostał po prostu szału.. mało się nie zabił o ogrodzenie.....:placz::placz::placz::placz::placz::placz: a wczoraj... o Boże żebyście widziały jak puzzle z Kasią układał..jak leżał na jej nóżkach.. rano dał buziaki o 7.00 jak chciał na dwór... jak słuchał... :placz::placz::placz: -
Kaj-złoty piczer średni - MA DOM!!!!!!!!!!!!!!
magge replied to matinestka's topic in Już w nowym domu
Wiem, ale tylko tak mogłam w kawałeczku dać mu lekarstwo- inaczej nie chciał zjeść... myślę, że już więcej nie dostanie bo nie ma takiej potrzeby. :multi: Rewelacja nie było mnie od 6.40 do 12.30 wzięłam odsiadkę - kilka godzin, Kaj jak przyjechałam siedział w budzie!!! była cisza i spokój, nawet trochę zjedzone z miski (tak z pół!!!) mleczko było wypite!!! Jak weszłam w bramkę i zawołałam to leciał jak szalony - w nagrodę dostałod Kasi piłeczkę - to już całkiem szaleństwo - dał się przywiązać jak miałam wjechać autem!!!troszkę tylko zapiszczał .. sąsiadka mówiła, że chwilkę rano wył za nami ale nie było to długo. POtem jak go odwiązałam dostałam Taaaakie buziaki - no wycałował mnie normalnie łobuz jeden!!!! i kasiule też!! :-o:cool3:No i pogonił obszczekać jadące auta... ale tym razem to wariactwo było chyba z radości???:lol: więc ma darowane..:evil_lol: jego prawo może on chce światu obwieścić, ze go już żadne auto nigdy nie zostawi... bo jak sprzątałam bagażnik i całe auto po powrocie do dom, to przyleciał, jak powiedziałam, że "ty nigdzie nie jedziesz, idź się bawić" to poleciał z piłką..:multi: chyba jesteśmy na dobrej drodze!!! trzymajcie mocno kciuki!!! -
Kaj-złoty piczer średni - MA DOM!!!!!!!!!!!!!!
magge replied to matinestka's topic in Już w nowym domu
[url=http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/df7846f6f4479380.html]DSC00114.JPG | | Fotki, Zdjęcia, Obrazki Fotosik.pl[/url] próbuje wrzucać zdjęcia..:diabloti: -
Kaj-złoty piczer średni - MA DOM!!!!!!!!!!!!!!
magge replied to matinestka's topic in Już w nowym domu
[url=http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/faaf3dd8c66f92c4.html]DSC00122.JPG | | Fotki, Zdjęcia, Obrazki Fotosik.pl[/url] -
Kaj-złoty piczer średni - MA DOM!!!!!!!!!!!!!!
magge replied to matinestka's topic in Już w nowym domu
:multi: jest coraz lepiej - wczoraj wpadliśmy na pomysł - zasłoniliśmy okna w 2-pokojach - te co wychodzą na ulicę:evil_lol: no i szanowny Kajko podnosił wprawdzie głowę jak słyszał samochód - ale go nie widział!!!! potem zadzwoniłam do kolegi psiarka z firmy i poradził, żeby mu coś na uspokojenie w smakołyk dać np persen no zjadł z czekoladką - uspokoił się leżał, na lince chodził do bramy przyprowadzić i odprowadzić sąsiada, który na chwilę wpadł.. grzeczny był. potem po 16.00 widział przez okno jak jego pan jedzie do pracy, ale nie szalał już (to mu pokazałam) . Spał całą noc i pół dnia - chyba się trochę wyciszył... rano kolega poradził żeby też mu dać lek - to będzie spokojniejszy i to mu pomoże. No i zadziałało - dostał lekarstwo koło 6 rano, poszedl na podwórze - szczekał na samochody, próbował wsadzać nos w bramkę ale już nie było tego "nakręcania" potem zawołaliśmy go - daliśmy mu do budy jego drugą kołderkę (starą kasiną :evil_lol: oczywiście hehehe) i gryzaka z kasi starych rajtuz, żeby tak nie tęsknił-od razu do niej wlazł, ale za chwilę wyszedł zjadł trochę (acha - wczoraj po leku dopiero zaczął normalnie jeść - jak zobaczył chleb - to prosił, dostał oczywiście, pozagryzał kiełbaską...:cool3: ) i zaszokował mnie - czy ten pies pił kiedyś mleko? robiłam dla kasi, prosił, dostał trochę do miski jak wypił - w zębach przynióśł mi miskę i chciał jeszcze!!! to szkolona bestia! No i dzisiaj mimo, że nie cierpię łańcucha na chwilkę zapięłam go do drzewa-trzeba jakoś wyjechać do pracy... nawet grzecznie czekał, aż wyjadę za bramkę - potem jak go odpiełam pocieszył się i ja wyszłam, a on na mnie jak byłam obok auta poszczekał - kłócił się... :cool3: no ale dostał ciasteczko, usłyszał, że ma pilnować domku, iść do budy, ja niedługo wrócę.. no i nie widziałam go przy drugiej bramce.. może lata między drzewami - dobrze, że dzisiaj jest ciepło, bo się martwiłam jak to będzie rano.. pozdrawiam!!! napiszę co dalej po powrocie - planuję dzisiaj tak mu dać 4 godziny samemu, a jutro już 6 (mam dyżurpo południu ).. zobaczymy. no i kaj merda do nas!! tym małym ogonkiem, hehe..oby tylko te samochody tak go przestały denerwować i nie próbował tak usilnie do łóżka się niedobrota pchać... :cool3: -
Kaj-złoty piczer średni - MA DOM!!!!!!!!!!!!!!
magge replied to matinestka's topic in Już w nowym domu
dzięki za słowa wsparcia i pomoc Ewy..Teraz znowu - zaczęły jeździć auta i on zaczął na łapach do okna skakać- musiałam go wypuścić..i szaleje pod brakmą biega w kółko i szczeka...a wysuszył sie już uspokoił, zjadl trochę, pospał chwilę...:shake: biedaczek, gdyby tylko umiał mówić... po tym jak tak się wyszaleje to ucieka do domu w sumie... daje się wytrzeć, je chce głaskania... on sie panicznie boi tych aut...:placz: to mi wygląda wręcz na nienawiść, ja go obserwuję dzisiaj - to był taki moment, że jak jechal samochód-chciał gryźć pręty od bramki i łeb próbował wsadzać w :placz:bramkę... ale jakoś się uspokoił jak zobaczyl ze nic z tego... przyszedł sąsiad na chwilę, na lince (bo smycz pogryzł wczoraj w aucie) szedł grzecznie i potem ładnie na smyczy odprowadził niecirpliwośc była tylko jak bramkę otwierałam z zamykałam - ale tą od ruchliwej ulicy - do tej drugiej brami tak nie lata i nie szaleje. był chwilę wdomu zjadł i maraton - ale teaz są krótsze sam przyszedł do domu.. kręcił sie koło ganku i jak otworzyłam drzwi to sam wszedł.. i tak to dzisiaj wygląda... teraz jest mzianie z adamem, ale co będzie za chwilę - Bóg raczy wiedzieć...nie zabraniam mu wyjścia bo to by się źle skończyło... ale żeby tak latać...:shake: nadzieja w tym że to się uspokoi w miarę upływu godzin... -
Kaj-złoty piczer średni - MA DOM!!!!!!!!!!!!!!
magge replied to matinestka's topic in Już w nowym domu
pos.przepraszam za takie pisanie ale kasia ze mą pisze.:evil_lol: -
Kaj-złoty piczer średni - MA DOM!!!!!!!!!!!!!!
magge replied to matinestka's topic in Już w nowym domu
wyszlam - zagladam, zagladam a mojego księcia nie ma... buda pusta - juz sie rpzestraszyłam, żejakimscudem przeskoczył ogrodzenie... ale na nim są takie ostre końcówki.. to niemożliwe. a nasz spryciażotworzył sobie drzwi do piwnicy i tam siedział... przyszedł do mnie i wytarliśmy się, otrzepali z deszczu dostał ciasteczko na nagrodę i siedzi obok nas. A teraz piszemy ja z kasią. morde ma nasz kaj zadowoloną to może on po prostu potrzbuj takiej swobody - no nic czas pokarze.. poczekamy, zobaczymy. to przecież dopiero kilka w smiegodzin nie ma nawet jeszcze doby jak jest z nami. ;) -
Kaj-złoty piczer średni - MA DOM!!!!!!!!!!!!!!
magge replied to matinestka's topic in Już w nowym domu
myślę, że sobie z tym poradzimy.teraz słysze że jest cicho może się zmęczył...idę zobaczyć co się dzieje. jak będzie w budzie to go do domu zabiorę wysuszyć. może przyjdzie wariat kochany jeden. za smakołyk - zrobi wszystko.. kochany jest w sumie. trochę zmasakrował kwiatki przed domem, ale nie szkodzi...:eviltong: żeby mu tylko ta wariacja przeszłą. potem napiszę ide po kaja.:razz: -
Kaj-złoty piczer średni - MA DOM!!!!!!!!!!!!!!
magge replied to matinestka's topic in Już w nowym domu
Och ten Kaj - wczoraj mimo dwukrotnych wymiotów-tak nazanczył adama i samochód, obszczekania po drodze wszystkich samochodów,było dobrze. w domu wybiegał sie jak głupi po ogrodzie. nie rozumiem tylko jego reakcji na jadące samochody... on po prostu wariuje..... dzisiaj mimo deszczu chciał wyjść i wypuściliśmy go, wystawiliśmy budę, żeby jak zmoknie trochę odpoczął, a on ciągle biega do tej bramki przy ulicy i szczeka....:shake: do domu wszedł rano na 2 godziny i chciał wyjść...i tak cały czas... nawet nie odchodził i wrócił na przywołanie jak wyszedł mi z drugiej bramki... wraca, słucha poleceń, tylko te nieszczęsne samochody-chwila odpoczynku i znowu maraton.... może się przyzwyczai... mam taką nadzieję... wyjątek był jak próbowaliśmy go trocę ssamoego zostawić- wjechała odwieźć anie (dziewczynę adama) i zatankować.. to sąsiadka mówiła, że wył, ale tylko chwilę potem spokojnie chodził koło bramki czekał- jak wróciłam musiałam go wsadzić do bagażnika, żeby móc wjechać tak skakał i się cieszył i znowu po chwili poleciał pod bramke od ulicy szczekać i szaleć...:shake: jego chyba koś zostawił uwiązanego - bo jak chcialam wyjechac i przywiązałam księcia do sosny, to nim wyjechałam z garażu on już stał przy aucie i chciał jechać...przegryzł linkę...:shake: jak zawołam spokój i wróc do mnie to na chwilę przestaje szczekać, a tak to maraton szczeku i bieg...i bieg..i bieg...:shake: nawetwnocy spał w miarę ładnie jak był zmęczony, bo się też wczoraj wyszalał, to pospał, potem koło 23.30 chciał wyjść, wrócił, posiedziałam z nim trochę, pospał u nas w pokoju na dywanie, potem koło 1.30 poszedł do siebie-na materac posiedziałm przy nim chwile i spał do 6.30 rano...w domu jak słszy jadące auta to uszy napina i chce wchodzić,... tak się nakręca, że trzeba o wypuścić... poza tym reaguje na każde slowo..nawet chodzi koło mojej nogi ... nie rozumiem... ale postaram sie zrozumieć... może go auto potrąciło...czemu on sie ich tak boi... bo to raczej jest ze strachu..na to mi to wygląda, bo swojego samochodu - jak wyjeżdżam jest ok....:shake: -
Kaj-złoty piczer średni - MA DOM!!!!!!!!!!!!!!
magge replied to matinestka's topic in Już w nowym domu
jesteśmy w domu - uff podróż była pełna niesppodzianek. Adam tak zaznaczyl dwa razy, że auto myłam i dwa razy była myjnia po drodze-zwymiotował na niego i teraz za nim chodzi i do łóżka już próbuje mu wejść... Od Kasi je z ręki i od nikogo innego na razie... Rozumie co się do niego mówi to mądry pies. Tylko jak przyjechaliśmy i wybiegł na ogród - to wariacji dostał.. obsikał wszystko co możliwe i biega do tej bramki co robiliśmu i strasznie obszczekuje samochody..nie wiem jeszcze co z tym zrobić ale dopiero jest 2 godziny w domu... :eviltong: :loveu::loveu::loveu: napisze później na razie kaj leży obok adama łóżka i miziają się...:loveu: -
Kaj-złoty piczer średni - MA DOM!!!!!!!!!!!!!!
magge replied to matinestka's topic in Już w nowym domu
Oczywiście - dzwoniłam do Pani Derwisz wczoraj rano po 9.00. Mamy być w sobotę po 10.00, więc wyjedziemy około 9.30 - tak żeby dzieciaki śniadanie zjadły i zdążyły się wyspać. Mówiłam, że będę ja z dzieciakami, bo mój małżonek jest na szkoleniu za Legionowem. :cool3: