Ja w ogóle o tym nie pomyslalam w sumie , Sebek po drodze mówi do mnie " nie szkoda Ci takiej jasnej kurtki? " hehehehe wiesz , może i szkoda ale jak by mi podarly np no to mowi się trudno i kupuje się nową , sama przecież była bym sobie winna ;)
Dokładnie , suczki są "łatwiejsze" do ułożenia no i przy tak dużych rasach a przy Twoich gabarytach zwłaszczą stawiała bym jednak na suczkę ;)
Będę bogata :D
Oj tam , jakoś mnie tak naszło na zmianę ;)
Qurde ale naleciało u Nas tego białego cholerstwa ;(