Jump to content
Dogomania

buuterfly

Members
  • Posts

    616
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by buuterfly

  1. Zapraszam po pękające lakiery do paznokci na rzecz misi: [url]http://www.dogomania.pl/threads/217477-Pomaluj-pazurki-p%C4%99kaj%C4%85cym-lakierem-%29-na-ratunek-misi!-Do-20.11.?p=17969905#post17969905[/url]
  2. [quote name='BasiaD']O Boże po co takim ludziom pies?? Trzeba ją stamtąd szybciutko zabrać na cito![/QUOTE] Też się zastanawiam....Rozumiem bieda. Ale nie nałapać nawet kurcze deszczówki dla psa? Wody nie dać? Niestety na wsi psy traktuje się zupełnie inaczej niż w mieście.
  3. Dziewczynyny z fundacji dopiero zaczęły , a już mają masę długów. One teraz biegają po mieście i szukają domu i kombinują. Wywalczyły, że suńka może iść do hotelu za 10zł za dobę. Czyli 300zł miesięcznie.Ale musimy zrobić listę stałych deklaracji!!! Zaraz stworzę dla niej bazarek. Każda kwota się liczy. 300zł to tak nie dużo, ale dla dziewczyn z Anacondy to mnóstwo. monikab mogę Cię wciągnąć na listę w takim razie? ida47 o jakie info konkretnie pytasz na jej temat? Dogo pomoże....Tu potrzebne nie obietnice tylko namacalne wpływy niestety :(
  4. Zajrzyjcie jak znajdziecie chwilę: [URL="http://www.dogomania.pl/threads/217472-Misia-umiera-w-m%C4%99kach-na-%C5%82a%C5%84cuchu%21-Potrzebny-DT-lub-deklaracje%21%21%21?p=17969446#post17969446"]http://www.dogomania.pl/threads/217472-Misia-umiera-w-m%C4%99kach-na-%C5%82a%C5%84cuchu!-Potrzebny-DT-lub-deklaracje!!!?p=17969446#post17969446[/URL] I na bazarek dla Misi z pękającymi lakierami: [url]http://www.dogomania.pl/threads/217477-Pomaluj-pazurki-p%C4%99kaj%C4%85cym-lakierem-%29-na-ratunek-misi!-Do-20.11.?p=17969905#post17969905[/url]
  5. [SIZE=2],,DOSTAŁAM ZGŁOSZENIE Z PROŚBA O UŚPIENIE PSA I SKRÓCENIE MU MĘKI PRZEZ JAKA PRZECHODZI. PANI ZGŁASZAJĄCA SPRAWĘ WPROWADZIŁA SIĘ DO SĄSIEDZTWA TEJ SUNI NIEDAWNO I OD KIEDY JA ZOBACZYŁA ZWRÓCIŁA UWAGĘ WŁAŚCICIELOM ALE BEZ SKUTKU. ZGŁASZAŁA TO DO URZĘDU GMINY ALE TAM ROZKŁADAJĄ RĘCE. SUNIA JEST TOTALNIE ZANIEDBANA I MA ZMIANY SKÓRNE. NA PLECACH BRAK SIERŚCI. SUNIA MA OKOŁO 10 LAT I SIĘGA PRZED KOLANO. NIGDY NIE MA WODY ANI JEDZENIA BO JEJ WŁAŚCICIELE SAMI GŁODUJĄ. WIADOMO ZE JEDNEGO PSA JUŻ ZAGŁODZILI. JESZCZE NIEDAWNO MIAŁA SZCZENIAKI ALE PRAWDOPODOBNIE ZJADŁA JE Z GŁODU. KOBIETA ZAKRADA SIĘ I DOKARMIA SUNIĘ ALE JEJ ZDANIEM MISIA PRZEZ ZANIEDBANIE MA GRZYBICE I CAŁY CZAS SIĘ DRAPIE POTWORNIE PRZY TYM PISZCZĄC. ŻYJE NA KUPIE WŁASNYCH ODCHODÓW A JEJ OCZY SĄ PEŁNE SMUTKU I ROZPACZY W KTÓRYCH NIE MA JUŻ NADZIEI. NA CHWILE OBECNĄ NIE MAMY DOKĄD JEJ ZABRAĆ BO SCHRONISKO PĘKA W SZWACH A PO ZA TYM ZMIANY SKÓRNE MOGĄ BYĆ ZARAŹLIWE DLA INNYCH PSÓW. POTRZEBNY PILNIE DOM TYMCZASOWY LUB FUNDUSZE NA HOTEL I BADANIA ZESKROBINY ORAZ NA LEPSZA KARMĘ DLA MISI.KAŻDA POMOC I RADA MILE WIDZIANA. ,, Sprawa jest świeża. Misia musiała zostać na łańcuchu. Nie mamy gdzie jej zabrać. A bez tego ciężko będzie rozpocząć leczenie. Na weterynarzy również brakuje środków. Wszędzie już mamy długi. Dlatego działamy może chaotycznie wg niektórych, ale jak zwykle na przeszkodzie stoją pieniądze, których nam brak. [/SIZE][SIZE=2] Każda złotówka i każdy bazarek czy inna pomoc jest nam niezbędna. Apelujemy o pomoc !!!! [/SIZE][SIZE=2] FUNDACJA OBRONY PRAW ZWIERZĄT ANACONDA [/SIZE][SIZE=2] KRS 0000400810 57 24900005 0000 4500 8519 1251 Alior Bank [/SIZE][SIZE=2] W TYTULE "MISIA" [/SIZE][SIZE=2] [/SIZE] [CENTER][SIZE=2] JESTESMY NOWO-POWSTAŁĄ FUNDACJĄ.MAMY KILKULETNIE DOSWIADCZENIE W RATOWANIU ZWIERZAT JAKO WOLONTARIUSZE TOWARZYSTWA OPIEKI NAD ZWIERZETAMI.MOICH WŁASNYCH AKCJI PROWADZONYCH NA FB ZAKONCZONYCH POWODZENIEM JEST WIELE.NA CHWILE OBECNA MAMY PEŁNE PRAWA JAKO FUNDACJA OBRONY PRAW ZWIERZĄT. KAZDA WPŁATA BEDZIE ROZLICZANA (ZAMIESZCZANA W WYDARZENIU) WG IMIENIA I PIERWSZEJ LITERY NAZWISKA-ORAZ KWOTY WPŁATY. SKANY FAKTUR ZA BADANIA BĘDĄ UMIESZCZANE W WYDARZENIU. [/SIZE] [SIZE=5]Osoby wspierające Misię słowem i gotówką :) : [/SIZE]monikab na 20zł miesięcznie Emma53 20zł miesięcznie tobciu 10zł miesięcznie [SIZE=4]Bardzo dziękuję wam cioteczki w imieniu Misiuni :) :*[/SIZE] [IMG]http://images41.fotosik.pl/1195/19d3c2e164897db9.jpg[/IMG] [IMG]http://images50.fotosik.pl/1259/64f59f2e12127744.jpg[/IMG] [IMG]http://images46.fotosik.pl/1207/ecedab41c1bb462c.jpg[/IMG] [SIZE=5] A jak mnie nie pokochasz to jęzorek Ci pokażę :P [IMG]http://images43.fotosik.pl/1250/1715a755f59241af.jpg[/IMG] [/SIZE] [/CENTER]
  6. Myślę, że dadzą radę z kąpielami. Skoro Ares zostaje z wami to niestety , ale od czasu do czasu musi się zrobić na bóstwo ;)
  7. Pozwalam sobie dla odwiedzających Aresa zacytować nowinki od psinki ;) ,,Dziś juz Aresek jest po wizycie w klinice.dostał 2 zastrzyki i antybiotyk,bo ma kaszel i przez to troszkę opuchniętą krtań,ale osłuchowo jest wszystko czyste.Wyniki z krwi będą w poniedz.i to rozstrzygnie,czy już można dokonać kastracji.Wtedy umówię sie na wiz.następną.Jest trochę problem.Aresowi 1 jąderko uciekło(tak ma od zawsze)i niestety,ale je trzeba znależć i tez usunać,więc trzeba będzie otworzyć jamę brzuszną.Chol....sie boję,ale to konieczne,gdyż jeśli nie zgodzę się,za jakiś czas moze okazać się rak.A jest szansa,że będzie ok.Następna sprawa, to jest ten czas po operacji.Będzie problem z wchodzeniem po schodach(3piętro),ale to puzniej będziemy się martwić.Ma już swoją książeczkę zdrowia.Był bardzo grzeczny i pani chwaliła go.Jestem z niego dumna.Dostał tez specjalny szampon do kąpieli,na te swędzenie i na łojotok(ma spory).Będzie jak z obrazka.Pani z Ziel.G.śmiała się,ze taki grubas się zrobił:smile:.Dziś zauważyłam nowe objawy Aresa.Zawsze Roki zaczepiał go i nawoływał do zabawy.Dziś 1 raz,Ares biegał za Rokim i zaczepiał go non stop i zachęcał do zabawy.Niesamowity widok był.Tak się uśmiałam...Jutro kąpanko będzie.,,
  8. Teraz wiem gdzie będziemy zabierać beznadziejne przypadki :) Jak możecie pomóżcie mi rozsyłać zaproszenia na bazarek z koszykiem wiklinowym. Jak zamkniemy ten bazar to otworzę następny bo tak to nie ogarnę wszystkiego przy dziecku.
  9. Widzialam nawet podziękowania od dogi-adopcje na ścianie u doktora :) My już po wszystkim :) To nie jest zwykły weterynarz! Teraz śmiało mogę stwierdzić ,że NIE MA W GORZOWIE DOBREGO WETERYNARZA I CZŁOWIEKA JEDNOCZEŚNIE! On uratował moją księżniczkę! Gdyby nie jego pomoc i fachowa wiedza Luna była by kaleką!!!! Nie mogła by chodzić na tylne łapy! W kilka minut dowiedziałam się o moim psie więcej niż od tych wszystkich weterynarzy po kolei przez trzy lata! Byłam w centaurze, na żwirowej, na okólnej, na kosynierów, w czterech łapach, w drezdenku u weta. A on w kilka minut jak czarodziej zmienił wszystko. Zanim wszedł do gabinetu i zdjął kurtkę już pytał co jej jest , jakie objawy itd. Raz dwa postanowił, że potrzebny rtg. Luna miała do tej pory cztery operacje. Zawsze usypianie trwało długo i ona się męczyła, spacerowała, wymiotowała czasami. A teraz sam położył ja na stole, szybciutko dał zastrzyk, że nawet nie zauważyła i po kilku dosłownie sekundach zasnęła a on ją zbadała i na własnych rękach zaniósł na RTG a potem mi ją przyniósł, opowiedział wszystko co i jak. Okazało się , że Lunka ma wadę genetyczną tylnych kolanek. ma za duze przerwy między rzepką a kośćmi. Mogło dojść do pęknięcia rzepki!!! A wtedy już tylko operacja i całkowite usztywnienie stawów ;( I czemu tu tego nie wykryli? Przecież też ją badali tak jak on!!! Zrobił jej iniekcję. Już na drugi dzień przestała kulec. Dodam , że chodziła na trzech łapach dzień wcześniej. Na żwirowej za RTG zapłaciliśmy ok.1,5roku temu 150zł. Zapytałam czemu tak drogo to usłyszałam, że to ciężki pies to i dawka narkozy duza i dlatego. Wiecie ile zapłaciłam u pana Daniela?? 78zł !! Myślałam, że zemdleję! Za całą wizytę, zabieg, golenie nogi, uspanie, zastrzyki....Byłam z bratem i chciałam ją z nim zabrać już do auta bo powoli się wybudzała, a czekało wielu pacjentów. Ale doktor sam wziął ją na ręce i ułożył mi w samochodzie na tylnej kanapie. I mało tego...Prosił wręcz o telefon za tydzień żebym mu powiedziała jak się czuje jego pacjentka. Dawno już nie widziałam takiego lekarza. Jego cieszy pomoc zwierzęciu. Sprawia mu radość to, że stawia trafne diagnozy i że pomaga. A robi to za grosze.... Jest wg mnie wybitnym specjalistą o czym świadczą też długie kolejki w poczekalni. Wszyscy nasi weci mogą się od niego uczyć!
  10. Kajusza mi strasznie polecano żwirową. Zaczęło mnie denerwować jak przy każdej wizycie mi marudzili, że Luna jest za gruba. Ona od małego nie była ,,mała,,. Jest bardziej szeroka od innych labków. Pseudo labków. Ruchu zapewniam jej ile mogę. Karmę dostaje w małych porcjach dwa razy dziennie. Mam ją zacząć głodzić czy jak??? Miarka się przebrała jak Luna złapała kleszcza. Sami pensetą nie daliśmy rady usunąć całego. A że to nasz psiak i wiadomo nie ma się serca krzywdzić go to zapakowaliśmy się całą rodziną i pojechaliśmy. Przyszła pani. Wzięła igłę. Na żywca jej wydrapała resztki dziada. Spsikała. I tyle....Trwało to kilka minut dosłownie. Nawet nie 5. Skasowała 40zł! Dla mnie to bardzo dużo. Zwłaszcza, że widziała, że byłam z dzieckiem na ręku. Weci mają monopol na zabiegi i cenniki. Nikt ich nie kontroluje to kroją ile wlezie. A pan Daniel właśnie pod tym względem mi się spodobał. Widział, że przyszłam z brzuchem pod nosem. Byłam w 7 miesiącu ciąży. Wszystko wytłumaczył i przede wszystkim widać było, że zależy mu żeby nam pomóc, a nie żeby biec i wystawić rachunek. Oczywiście nikogo nie namawiam do zmiany weta czy coś. To tylko moje opinie i wnioski i odczucia. Do Barlinka też nie mam na razie jak jeździć. Na szczęście mam tam blisko tzn jakieś 20km od Barlinka rodziców. Pojadę tam, mamie zostawię maluszka, a sama w ojca autko z Luną wsiądę i pojedziemy do doktorka. Bo już mi serce pęka jak patrzę jak ona kuleje. A powiedzcie co robią wasze psy jak zaczynacie głośno płakać??? Strasznie jestem ciekawa czy wszystkie sa takie empatyczne czy tylko moja koza;)
  11. Też o nim wcześniej właśnie pisałam. I teraz też do niego pojadę bo Ci nasi już mnie denerwują. Oby się okazało, że to nic poważnego. Póki co muszę jednak czekać w domu bo jutro chyba listonosz przyjdzie z roślinkami do mojego akwarium :) Jak je zasadzę to przyjedzie po mnie tata i wyjezdżamy na wiochę.
  12. A gdzie przyjmuje dr Firlej?
  13. To w takim razie dajcie znać jak będzie już po. A tu bazarek dla m.in. Aresa: [URL="http://www.dogomania.pl/threads/217106-Wiklionowy-kosz-dla-aresa-i-donki%21-Do-20.11.11%21-Tworzymy-%29?p=17923875#post17923875"][/URL][U][url]http://www.dogomania.pl/threads/217106-Wiklionowy-kosz-dla-aresa-i-donki!-Do-20.11.11!-Tworzymy-%29?p=17923875#post17923875[/url][/U] Zapraszamy!!
  14. Bazarek nr 1 dla m.in. Dony: [URL="http://www.dogomania.pl/threads/217106-Wiklionowy-kosz-dla-aresa-i-donki%21-Do-20.11.11%21-Tworzymy-%29?p=17923875#post17923875"]http://www.dogomania.pl/threads/2171...5#post17923875[/URL] Zapraszamy! Będą następne, jeszcze lepsze ;)
  15. Poszłam z moją kilkumiesięczną wtedy Luną. Miała problem z oczkami. A on zamiast o tym rozmawiać ze mną to zaczął mi o karmach z Acany, Royala itd opowiadać. Jak mu powiedziałam, że sama jej gotuję to mnie opierniczył, że nie jestem dietetyczką i nie wiem co jej trzeba dać! To swojego dziecka też nie powinnam chyba sama karmić;/ Wkurzyłam się i zwiałam stamtąd . Pojechałam na Żwirową i tam nam pomogli. A jeśli już miała bym polecić mojego ulubionego weta to był by to doktor Daniel Figiel. Z lecznicy w Barlinku. Chodziłam do niego z Luną, gdy byłam w ciąży. Miała zapalenie skóry. Wizyta przeprowadzona była powoli, spokojnie, wytłumaczył mi wszystko jak za przeproszeniem ,,debilce,,. Powiedział czego się mogę dalej spodziewać itd. Nie czułam presji , że mam wejść szybko i wyskoczyć jeszcze szybciej bo inni czekają. Dodam, że nie wziął za wizytę i sam proponował tańsze zamienniki leków. Pierwszy bazarek dla Aresa i Donki :) [url]http://www.dogomania.pl/threads/217106-Wiklionowy-kosz-dla-aresa-i-donki!-Do-20.11.11!-Tworzymy-%29?p=17923875#post17923875[/url] Za jakiś czas będą następne.
  16. Centaur jest koło letniej. W Czterech Łapach byłam raz i powiedziałam-nigdy więcej! Z doświadczenia wiem, że ludzie często nie wiedzą jak można pomóc. Za mało się o tym mówi. Za mało prosi o konkretna pomoc. Za mało jest edukacji na te tematy w szkole. Są wakacje ludzie masowo pozbywają się psów, a teraz znowu wysyp szczeniaków na ulicach. A w wakacje znowu wysyp psów. Miasto faktycznie powinno ustalić podatek za psy, przymusowe sterylki psów niehodowlanych itd. Wtedy każdy by dziesięc razy pomyślał zanim weźmie psa. Muszę się ogarnąć i w końcu ten bazarek wystawić. Chyba zrobię ogólnie na potrzeby schroniska. Tylko jaki wtedy link podać...Ech...
  17. Trzymam mocno kciuki żebyście przynieśli same dobre wieści z wizyty u weterynarza :) My dzisiaj też się wybieramy :(
  18. No to muszę zakupić ich chyba sporo :D Sznurki mam, zdjęcia kosza też...Tylko czasu dziś mało. Ale może wieczorem ubiję dziecię i się tym zajmę. Muszę z Luną do weterynarza iść bo kuleje na tylną, prawą łapę. Do Centaura mi polecono iść.
  19. No laski przyznać się która jest mamą , albo babcią :D:D:D Ja jestem, ale mój pierworodny to jeszcze mały smarkaty ;) Sznurki doleciały. Po południu będę je miała to wieczorem postaram się stworzyć bazar.
  20. Anaconda kombinuje rozstawienie takiego stolika w Askanie. Ale muszą się dowiedzieć właśnie o sanepid. Ja już wcześniej pisałam Czikusiowej chyba (moja skleroza) że mam używane frisbee do oddania i mam obrożę na średniego pieska. Zwykła, czerwona, ale moja Luna w niej śmigała i była git. Tak samo koce mam tylko miała bym prośbę. Ja to spakuję a jak któraś będzie jechała do schronu to by mogła to zabrać ode mnie ok? Bo ja z małym to nie bardzo mam jak jechać tam. A druga wiadomość i kolejna prośba. Lecą do mnie z Norwegii szarpaki sznurowe dla psa. Sztuk 10. I mam kosz wiklinowy duży 90*70 dla psa. Wszystko chcę wrzucić na bazar do licytacji. Tylko chciała bym żebyście pomogły mi zrobić jakiś banerek, podbijać czy coś... I jeszcze chcę sprzedawać lakiery pękające na bazarku kolejnym.
  21. No dajcie spokój...Przecież nie wchodzę tu obrażać nikogo. Chodziło mi tylko o to, że podziwiam Aidę, że potrafi przekazać tyle pieniędzy na ,,zwykłego,, dla innych psa. Niektórzy żałują nawet 1 zł! Może faktycznie źle to ujęłam i mogła poczuć się urażona. Ale na prawdę nie chciałam nikomu dopiec, urazić, ani wyciągnąć jakiś wiadomości o stanie portfela!!! Czasami źle dobiorę słowa pisząc z rozpędu przy rozwrzeszczanym dzieciaku. Pisząc dziwna miałam raczej na myśli inna niż wszyscy. W tym sensie dziwna-wyjątkowa. Bo ja osobiście nie znam drugiej takiej osoby, która potrafi AŻ tak bardzo wesprzeć z własnej kieszeni zwierzę.
  22. Dziewczynki moje gorzowskie ;) Mam pomysł. Mogę upiec kilka ciast, zrobić bezy, siostrzenica zrobi babeczki. Wszystko zrobię sama i zapłacę. Tylko potrzebuję pomocy w dystrybucji :] Bazarku nie zrobię bo za mało osób jest na dogo z GW. A odbiór musiał by być osobisty. Dało by się zrobić taki stoliczek z info , że kasa pójdzie na psiaki i sprzedawać to gdzieś w szkole czy gdzieś na jakim festynie czy wystawie?
  23. Aniu powiem Ci, że przesrane zainteresowanie sobie znalazłaś -tą pomoc zwierzakom:p Aida Ty przypadkiem w totka nie wygrałaś? Rzuca kasą na prawo i lewo. Dziwna jakaś jesteś hehe:lol: Normalne kobiety to kupują setną kieckę, albo perfumy za 500zł a ta jakieś tam psy ratuje;) Chwała Bogu, że masz przepraszam Aniu, że znów użyję tego stwierdzenia-nasrane w głowie jak i my tu wszystkie:razz: Zawsze mnie zastanawia...Dlaczego z pomocą spieszą zwykli ludzie, a Ci z ,,górnej,, półki po prostu korzystają z bogactw nie widząc lub udając , że nie widzą niczego w okół.
  24. Wow , ale słodko :) Jak z małymi dziećmi. Na co dzień człowiek się naszarpie, a przychodzi taki widok i się odżywa a serce śpiewa z radości :) Obmyślam już plan zbiórki kasy dla Aresa. Przecież za sterylkę za jakiś czas jak podleczycie go też trzeba będzie jakoś zapłacić. Na razie muszę jednak poczekać na ,,towar,, z Norwegii ;)
  25. A czy Furciaczkowa dla mnie nie ma boksu wolnego? Z chęcią wpadne na wczasy. Takiej pościeli to nawet ja nie mam w domu :)
×
×
  • Create New...