Przepiekne fotki. Ciagle sie uśmiecham jak sobie pomyśle ze udało nam sie zabrać Brysia z ulicy. Taki fajny psiaczek zasługuje na cudowny domek. :) :) :)
Wielkie Dzieki Murko za wspaniała opiekę. Brys musiał cierpieć z powodu tych gruczołów. W sama porę trafił do Ciebie.
Wyglada na to ze Brys to pocieszna psinka.
Jeszcze niestety będzie musiał pocierpieć troszkę po kastracji i to będzie koniec bólów.
Ja myslalam o takim ogolnym przegladzie, czy nie ma zadnych guzkow na ciele I koniecznie zagladnac do paszczy. Sprawdzic zabki. On przeciez nie mial zadnej opieki weterynaryjnej przez tyle lat.
Murka wcześniej pisała ze zabierze go niedługo do weta. Niech wet zrobi mu dobry przegląd. Zajrzy do paszczy. Może ma problemy z zębami i nie gryzie suchej karmy.
MURKO, proszę daj znać kiedy było by to możliwe.
Bardzo proszę o numer konta. Coś mi sie dzieje z wydarzeniem Brysia na FB. 2 dni nic sie nie pokazywało. Dopiero jak odszukałam wydarzenie to zobaczyłam ze sa wpisy i zdjęcia. :(
Brys sie przyzwyczai do nowej rzeczywistości. Psiaki sa bardzo mądre. Jak zobaczy ze ma zawsze pełna miskę, nie gryza go pchły i ma swojego ludzia to będzie cały szczęśliwy.
Murko, bardzo dziękujemy za wieści. :)
Ja chodzę z uśmiechem cały dzień bo już widzę Brysia na wypasionej kanapie, czystego i zadbanego. :)
Elik, proszę bądź skarbnikiem Brysia. Podaj numer konta gdzie wpłacać pieniążki.
DORA , jeszcze raz bardzo dziękuje ze zabrałaś Brysia z meliny.