Jump to content
Dogomania

iwna5702

Members
  • Posts

    8461
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by iwna5702

  1. Tak, tak wlasnie bylo ze szpitala mial jechac Tolek ktorego stan w/g lekarza byl stabilny ale przy tej okazji dowiedzialysmy sie, ze jest w szpitalu drugi pies w o wiele gorszym stanie - nie chcialysmy tego tak zostawić. O strasznych przejsciach szpitalnych Maniusia dowiedzialysmy sie potem z wypisu - mimo wszystko uwazam ze dobrze sie stalo ze wyszedl ze schroniskowego szpitala nie mial duzo czasu ale odszedl na pewno w lepszych warunkach niz gdyby stalo sie to na ciasnej plastikowej szpitalnej misce sliuzacej za miejsce do spania
  2. Rozi ja chodzę w weekendy - a Dziuniek w tygodniu - tez z Iwoną - ale inną :) na dogomanii Ika136
  3. Spytam Dziuniek,gdzie maja isc wpłaty i albo ona sie zglosi na priv ale poda konto na wątku
  4. Amis w ostatnim czasie stał sie psem leżącym, nie jest w stanie sam sie podnieść ani przejść smodzielnie nawet jednego kroku szkoda go bardzo - ale on naprawdę sie męczy. Kiedy na chwile zostaje sam' a zachce mu sie pić, nie ma mozliwości podejść do miski. Jak już dpstanie pić , pije lapczywie a potem prawie natychmiastowo idzie siuu w duzych ilościach. Jego życie stalo sie teraz bardzo smutne , jest skazany na lezenie w jednym miejscu, bez mozliwości wyjcia na spcaer i złapania zapachów otaczającego go swiata....
  5. Bardzo martwie się o Maniusia - dzisiejsze wiesci nie były najlepsze.
  6. Troszke wieści o Nuce. U psinki wszystko na razie bez zmian - ale byc może w przyszłym tygodniu sunia zmieni swójj obecny domek i bedzie promowana do adopcji :)
  7. Weszlam na strone MUKO - 50 zl za dobe sobie licza :( Chyba na razie bedziemy sie trzymać ostatnich ustaleń - czyli Fundacja Bernardyn
  8. Dalsze dzieje Twixa beda opisane na watku psiakow u Kasi, bedzie jej latwiej robic wpisy n/t wszystkich psiakow, ktore u niej są :)
  9. Tak :) - Pojechalysmy z Twixem we czwartek - wczoraj wieczorem wrocilam . Twixio dojechal szczesliwie, chodzi; sobie po ogródku pozniej wkleje zdjecia. Niestety z Tolkiem bardzo zle - dzis bedzie zabierac go ze schronu Dziuniek, jada po niego i jego ciezko chorego kolege po 12stej. Mam nadzieje ze psy zostana wydane - maja jechac do fundacji Bernardyn - Dziuniek wczoraj bardzo intensywnie szukala miejsca - i zgodzili sie, mamy na razie spory klopot ze zorganizowaniem transportu.
  10. MUKO bylby lepszy ze wzgledu na bliskość - ale nie wiem czy ktos zna tamtejsze warunki, czy psiaki w takim stanie bylyby przyjete? Tzn piszesz ze chore tak . Nie wiem czy Dziuniek szwonila do Anja2207- dzwonilam wczoraj do p. Ani dostalam tel do niej po znajomosci miejsce gdzies ok 50 km od W-wy moze to ta sama osoba - ale nie ma u niej miejsc,
  11. Konto do wplat: Fundacja Bernardyn Bank PKO SA, nr konta: 18 1240 3288 1111 0010 2985 8304 SWIFT: PKOPPLPW paypal: fundacja@bernardyn.org.pl Tytul; Tolek Tytul: Maniek Zobaczymy czy obydwa psy pojada Maniek jest w gorszym stanie wiec nie wiadomo czy lekarze dadza zgode na zabranie psa.
  12. Nie bylo mnie ale mialam kontak telefoniczny z Dziuniek - jak na razie miejsce zaoferowala Fundacja Bernardyn. Dziewczyny jadą dzis po Tolka i jak sie uda jego kolege - weterana schroniskowego Maniusia - ktory podobnie jak Tolek jest wszpitalu nie chodzi i podobno ma nowotwór - Dziuniek bedzie probowala zabrac i jego. Jada po psiaki na godz. 12.00 - bede informowwać jak to się dalej potoczy. Zaraz odszukam dane fundacji z numerem konta. Miesięczny koszt pobytu psa to 500,- zl oprocz tego koszt lekarzy, leczenia, leków po naszej stronie
  13. Dziekuje - ale dopóki Tolcio w schronie na razie nic nie zbieramy - cos usiłujemy zalatwić moze sie uda :)
  14. Wieści tym razem lepsze dziś w schronie była Dziuniek - jak zwyklę zajeła sie starowinkami i rozmawiala o Tolku z lekarzem - na razie staraja sie go postawic na lapy - rokowania podobno nienajgorsze - ale Tplus dostaje zastrzyki ze sterydów , co jak wiadomo na jedno dobrze robi ale na dłuzszą mete szkodzi na organy wewnetrzne. Jednak na razie to jest to co może go wyciagnąć z obecnego złego stanum, a głownie z braku możliwości utrzymania sie na łapinach.
  15. DZIS PO 9 LATACH SMUTNEGO SCHRONISKOWEGO ŻYCIA ODSZEDŁ PONGO {TM*}- wpspanialy, kochany piesio, któremu nie dane bylo doczekać własnego domu, odszedł na rozległy nowotwór jamy brzusznej,
×
×
  • Create New...