Kuku Emilia, pytasz czy wlasciciel zaplacil za koszty leczenia???, otoz ..oddal co do grosza!!!jak rowniez zaplacil kare za samowolne wypuszczanie psa kategorii 2 ( jest to niedopuszczalne),zajeli sie tym ''hycle"-tak sie w Polsce mowi i slowo to przeraza, tutaj jest rzecza normalna ze psiak od weterynarza (ktory trzyma go kilka dni) trafia na dzien do nich i oni wystawiaja fakture. Tak wiec psina trafila na jeden dzien do nich( bylam przy tym w klinice, rozmawialam z Hyclem, on przy mnie dzwonil do wlasciciela powiadamiajac go gdzie jest pies, kiedy mozna go odebrac i jakie sa koszty, w przeciwnym razie jesli nie ma ochoty go odebrac powiedzial, ze sa dwie panie( ja i moja corka), chetne do adopcji psiaka). Facet zglosil sie po psa tego samego wieczora, 2 dni po, zona wlasciciela dzwonila do mnie z podziekowaniami i obiecala , ze mi go przyprowadzi, gdy tylko pies wydobrzeje( tak sie nie stalo), stracilam z nimi kontakt, gdy dzwonila telefon byl zastrzezony, brak numeru. Mysle, ze psina ma sie dobrze a facet, ktory zaplacil orbitalna sume za swojego psa, mysle ,ze dostal dobra nauczke. Moim zdaniem, gdyby nie chcial tej psiny, nie zaplacilby albo i wyparlby sie jej, poniewaz tatuaz , ktory miala na brzuszka byl nieaktualny, czyli na dobra sprawe pies do nikogo nie nalezal....( pierwszy wlasciciel mieszkal w Marsylii, to jest 150 km od nas).Weterynarz po weryfikacji numeru, wydzwanial pod nr tel , niestety nr byl nieaktualny, tak wiec bylismy pewni, ze wlasciciel sie nie odnajdzie. ...A jednak. Psina, zdaniem wlasciciela uciekala od czasu do czasu..i wracala..tym razem, zostala zaatakowana przez jakies duze zwierze( prawdopodobnie dzika, rany byly tak rozlegle i glebokie, ze ciezko bylo je zszyc( brakowalo skory), blakala sie ponoc przez dobre trzy dni( po ocenie ran), byla wycienczona ( na dodatek upal 40 stopni!), ledwo trzymala sie na nogach...cale szczescie, ze trafila pod nasz dom, mogla isc w winnice i tak skonac..Ryczalam jak swieta Magdalena !!!!!!!!!!!!gdy weto powiedzial nam, ze jeszcze godzinka, dwie i psina skonalaby. MAM OGROMNA NADZIEJE ZE MA SIE DOBRZE I ZE WLASCICIEL DOSTAL PO KULOSACH!!!!!!!!!!! pozdrawiam slonecznie