-
Posts
80 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by margot1504
-
Bernardynka Ola jest już zdrowa za TM
margot1504 replied to LACRIMA's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Ewa, zaufalam Tobie od samego poczaku i ufam dalej. Wiem, ze u Ciebie bedzie jej cudownie. Piekna decyzja, piekne jak narazie rozwiazanie. Siedze i r y c z e...z radosci, ze smutku( bo niewiadomo co dalej ze stanem zdrowia Lunki),z niemocy. Kurcze, jak ten swiat jest dziwnie poukladany.:-(:-(:-( Kamien spadl mi z serca dowiadujac sie o ostatecznej decyzji ale ogromny niepokoj o jej zdrowie sciska mi gardlo. Dzieki. pozdrawiam. w tym tyg przesle kilka groszy na Lunke. -
Rzuca sie na inne psy, moze kiedys zostal zaatakowany??.... moze nauczony ataku??.... osoby zajmujace sie tresura beda wiedzialy co w nim siedzi, bo mysle, ze takie osoby jak ''my'' laicy, nie wiele zdzialamy. Widzicie, moj psiak potracony byl przez samochod, od tej pory zadnemu nie przepusci (cos ma w tej lepetynce zakodowane). Chcialam dac go na szkolenie, nie dalo rady- bylo to za daleko i nikt z nas nie mial na tyle wolnego czasu by go zawiezc i sie tym zajac( teraz zaluje). usciski
-
Moze trzeba pomyslec o kastracji( sterylizacji)??? Pisze o tym zabiegu, poniewaz mialam ta sama sytuacje- po zabraniu Twista ze schroniska mielismy problem z innymi psiakami..zwlaszcza duzymi( owczarek, bokser). Twist byl rocznym psem ktorego rozpierala energia, mial zaufanie do innych psow, zblizal sie , zeby sie pobawic lub ot tak z ciekawosci..do czasu.. zostal pogryziony 3 razy w odstepach rocznych. Byly glebokie rany na calym ciele, szycia , antybiotyki, leczenie. ...Dal sie zaatakowac za kazdym razem na moich oczach. Do dzis mam ten obraz przed oczami. Dla mnie bylo to koszmarem, bolem, .. dla niego jeszcze wiekszym. Za kazdym razem podchodzac , zblizajac sie do duzego psiaka, ten rzucal sie na niego( za trzecim razem myslalam, ze z tego nie wyjdzie calo..)Balam sie wychodzic z nim z domu. Podjelam z lekarzem decyzje( kastracja), i jakze sluszna!!! Co prawda przytyl ale co najwazniejsze- stracil ''mocny zapach'' , ktore posiadaja psiaki posiadajace duzo energii. Tak wiec teraz psy nie sa nim wcale zainteresowane, on natomiast z daleka szczeka na duzego psa( odruch obronny- zapamietal lekcje). Jak narazie, odpukac, od momentu kastracji nie mamy problemu. Byle tak dalej. Ogryzek( mlody i piekny!!!!!), z tego co piszecie jest psiakiem zaczepiajacym inne tak wiec moim zdaniem byloby to super rozwiazanie- pierwszy krok... Prosze napiszcie co o tym myslicie i ile kosztuje w Polsce taki zabieg. Pzdr slonecznie
-
Bernardynka Ola jest już zdrowa za TM
margot1504 replied to LACRIMA's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Psiak po takich potwornych przejsciach, po amputacji lapy, po lekach itd czyli oslabiony, niepelnosprawny, "skrzywdzony fizycznie i psychicznie " potrzebuje nic wiecej jak Prawdziwej Opieki i Prawdziwego Opiekuna. Potrzebuje osoby, ktora zapewni mu KOD(Konfort, Odpoczynek , Dom).Pisze Wam co powiedzial mi weto zajmujacy sie kalekimi zwierzetami: Psiak bedzie szukal przede wszystkim wygody, tak wiec wchodzenie i schodzenie po schodach bedzie dla niego udreka. MILOSC GO NIE USKRZYDLI, PSIAK NIE SFRUNIE!bedzie pokonywal z trudem kazdy stopien. Bedzie potrzebowal ciszy, wytonowania, spokoju. No i Opiekuna- Prawdziwego Przyjaciela, ktory zapewni mu warunki dostosowane do jego potrzeb, inaczej bedzie nieszczesliwy. Pies koduje godzine wyjscia na spacer, zakoduje sobie schody, bedzie wiedzial, ze, zeby zalatwic swoje potrzeby(kilka razy dziennie) bedzie musial pokonac stopnie...nie skrzywi sie tak jak czlowiek,nie przeklnie, nie powie!!!!.... nie zawarknie. Zejdzie i wejdzie nawet gdy bedzie to ponad jego sily.To od nas zalezy co chcemy dac naszemu kalekiemu czy choremu psiakowi, do nas nalezy wybor.....pies nie ma wyboru. Podobnie jest z nami, ludzmi... Wyobrazcie sobie mojego kuzyna( sparalizowany od polowy w dol), ktory ma wejsc na pierwsze pietro..wchodzi(raz na rok), gdy musi, wchodzi na pupie..dla niego jak mowi jest to niewyobrazalny wysilek. Myslicie , ze inaczej jest z psiakiem???? Po jego wypadku moja ciocia , ktora mieszka w domku jednorodzinnym, przeobrazila ogromny garaz na mieszkanie,zlikwidowala schodki, dostosowala lazienke do jego potrzeb.Zrobila wszystko by jej syn mial konfort,by mial zapewniona cisze i opieke ale nie taka na zasadzie uzalania sie,wnoszenia, znoszenia ..zapewnila mu opieke w razie W ( zapalenie pecherza- przyjezdza lekarz)itp. Rozmawiajac z moim kuzynem powiedzial mi pewnego razu: wiem, ze mnie kochaja, zobacz co dla mnie zrobili,dzieki temu nie czuje sie kaleka, czuje sie super i jestem szczesliwy. Mysle, ze z naszymi psiakami jest podobnie. Pzdr wszystkich slonecznie. -
Bernardynka Ola jest już zdrowa za TM
margot1504 replied to LACRIMA's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
:klacz::klacz:Super Luna! Bravo!! oby tak dalej!!! Buziaki -
Bernardynka Ola jest już zdrowa za TM
margot1504 replied to LACRIMA's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Sledze non stop Wasze wypowiedzi, czyta sie was jednym tchem.Nie wiem co napisac. Jestem przy Was ''malutka". Piekne wypowiedzi, ogromna burza mozgow.......,moc emocji, prawdy...., konflikt(w jakze pieknej sprawie- adopcja Luny) .Wiem ze bedzie Piekne Zakonczenie. Luna w calym nieszczesciu ma wielkie szczescie! Napiszcie choc slowko jak sie czuje Lunka:bye: -
Bernardynka Ola jest już zdrowa za TM
margot1504 replied to LACRIMA's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Czytac was na nowo- fantastyczne uczucie! Przez week-end nie mialam kompa, sms otrzymalam od mamci, bylam szczesliwa z tak cudownej wiadomosci(Luna wstala..posikala..lekarz wzruszony i zadowolony..).Jestem dobrej nadziei. Co do opuchlizny i krwiakow- pooperacyjny objaw, a to ze malenka jest bardzo slaba nie ma sie co dziwic(narkoza, silne leki, amputacja- szok dla calego organizmu). Bedzie potrzebowala sporo czasu aby dojsc do siebie(fizycznie).Powolutku. Co do adopcji, macie racje , ze zwracacie i przywiazujecie ogromna wage co do potencjalnego ''wlasciciela". To ma byc opiekun i przyjaciel na dobre i na zle ,w prawdziwym tego slowa znaczeniu. Ona juz nie potrzebuje wlasciciela( jednego juz miala....brr!!!!!!!). Narazie ma WAS, prawdziwych przyjaciol i cudownych opiekunow . Sciskam cala ekipe i sle Lunie buziaki w nos:) Patrycja, dopiero zobaczylam Twoja wiadomosc, BARDZO CI ZA NIA DZIEKUJE!ZA NR.TELEFONU ROWNIEZ.Napewno sie przyda. Przed chwila czytalam o malenkiej MOLLY i wyje..:-(:-(:-(Kurcze jaki ten swiat jest niesprawiedliwy!!! -
Bernardynka Ola jest już zdrowa za TM
margot1504 replied to LACRIMA's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
zaraz musze wyjechac na 2 dni, nie bedzie mnie do poniedzialku, nie bede miala kompa i zadnych od was informacjii...ciezko. Caly czas myslami jestem z Luna i blagam Boga zeby malenka wyszla z tego( Boze, przeciez juz ma rodzinke , ktora chce ja przygarnac i otoczyc miloscia!!!) , Luna musi z tego wszystkiego sie wydostac. Fantastyczna kobieta( Justyna) ktora chce ja zaadoptowac. Ja przygarnelabym wszystkie zwierzaki swiata gdybym tylko mogla. Narazie mam 3 psiaki i kota...niezla ekipa, gdy je wyprowadzam ja lub maz) na spacer godzinny rano lub wieczorem, trzymajac je na smyczach jak latawce( tylko, zeby przejsc ulice bo pozniej je puszczamy wolno), ludzie pytaja czy nie pilnuje psow, bo chcieliby mi jeszcze psiaki podeslac:):):)od czasu do czasu dolacza do nas pies sasiada, tak wiec prowadzamy czworke( wysle zdjecie). Dwa psiaki ktore przygarnelismy( psy mysliwskie) nie wychodzily przez 5 lat na spacer, nie wytknely nosa ze swej malej, ciasnej budy...dwa razy do roku jechaly na polowanie. Ja bym tych wszystkich mysliwych wystrzelala! niecierpie tych ludzi, ich myslenia, psy traktuja jak rzecz, czasem gorzej.Suczka szczekala jak oszalala, probowala wykopac dziure w betonie!!!nie moglam na to patrzec, nocami nie spalam( psy plakaly, ujadaly).Na cale szczescie Bog nas tu zeslal( przeprowadzilismy sie tu 3 lata temu). Przez pierwsze miesiace baly sie podejsc do mnie , wchodzily pod bude, mala trzesla sie jak osika..bylo przy nich pracy..ale oplacalo sie! dzis sa szczesliwe, biegaja po winnicach, z jezorami na brodzie wracaja i machaja non stop ogonami.Boze, tak niewiele robimy a tyle szczescia dajemy zwierzakom i one nam. tak wiec Lunie , Bog zeslal Was. Swoja troska i miloscia dajecie jej sile!!! Wierze, ze poradzimy sobie.Byle mala poczula sie lepiej.. Sle Wam pzdr i calusy -
Bernardynka Ola jest już zdrowa za TM
margot1504 replied to LACRIMA's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
a ja siedze i bucze...mam bzika na punkcie zwierzakow, oddalabym im wszystko. mimo wszystko wierze i mam nadzieje, ze Lunka wyczlapie sie z tego.Robimy co mozemy, i bedziemy robic dalej. Do przodu dziewczyny, musimy myslec pozytywnie, najwazniejsze ,ze robi sie wszystko co w mocy! pozdrawiam Was ksiezycowo. Ta nocka nie bedzie latwa..wiem, ze nie tylko dla mnie. -
Bernardynka Ola jest już zdrowa za TM
margot1504 replied to LACRIMA's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
hurra hurra hurra! bedzie dobrze. Bedzie dobrze. Bedzie dobrze. -
Bernardynka Ola jest już zdrowa za TM
margot1504 replied to LACRIMA's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
przypomnialo mi sie- Madzia bedzie dzis wieczorem w klinice, dowiemy sie od niej wiecej. Boze, zeby tylko to "malenstwo" wybudzilo sie i to szybko. :-( -
Bernardynka Ola jest już zdrowa za TM
margot1504 replied to LACRIMA's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Najnowsze wiesci od Lacrimy, Luna jest pod tlenem, zyje!!!!!!jeszcze sie nie obudzila, wszyscy czekamy..Operowana byla przez dr niedzielskiego, dwoch innych podtrzymywalo ja przy zyciu. Odcieli jej lapke do lopatki. Wycinek poszedl do Niemiec, jesli potrzebna bedzie chemia- ogromne koszta. z tym sobie poradzimy!!!! najwazniejsze ze zyje!!!!!! plakalam ze szczescia a ciarki mam do tej pory. -
Bernardynka Ola jest już zdrowa za TM
margot1504 replied to LACRIMA's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Dzwonilam przed chwila do lacrimy, wlacza sie sekretarka tak wiec albo z kims rozmawia albo ma wylaczony telefon..??? -
Bernardynka Ola jest już zdrowa za TM
margot1504 replied to LACRIMA's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
napiszcie choc slowko,jedna slowko......... ja nie moge za nic sie zabrac...nic mi nie idzie.. -
Bernardynka Ola jest już zdrowa za TM
margot1504 replied to LACRIMA's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
jestem caly czas dobrej mysli!!!!!moze ja jeszcze operuja?,moze czekaja az psina sie obudzi??( tak bylo w przypadku mojego) po operacji lekarz obiecal odrazu zadzwonic, dupa salata( takie brzydkie powiedzenie sorry), to ja dzwonilam.... Powiedzial mi, ze czekal az Twist sie obudzi..4 godziny byly dla mnie koszmarem, wiem co to znaczy. jestem dobrej mysli. -
Bernardynka Ola jest już zdrowa za TM
margot1504 replied to LACRIMA's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Matko, nie wierze! bylam pewna , ze juz po..odetchnelam rano z ulga a tu jakie wiesci..mam scisniete gardlo. czekam na wasze nowiny. Biedne kochane stworzenie.:-( Wierze, ze wszystko O.K.!!!!!!!!, nikt nie ukrywalby informacji. -
Bernardynka Ola jest już zdrowa za TM
margot1504 replied to LACRIMA's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
a mi nadal kapia lzy...biedactwo, ale tak jak piszecie Lunka pozbyla sie ogromnego ciezaru. teraz czeka ja dluga rekonwalescencja ale wszystko jest na dobrej drodze( WIERZE W TO). Boze, dziewczyny, jakie Luna ma szczescie, ze Was ma! innym psiakom to nie jest dane:-( bedzie mi brakowac wiesci przez week-end, nie bede miala przy sobie kompa.. USCISKI I CALUSY DLA LUNKI . PZDR bardzo goraco -
Bernardynka Ola jest już zdrowa za TM
margot1504 replied to LACRIMA's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Boze drogi, dzieki !!! kochana ,biedna Luneczka..juz wyobrazam sobie co przezywala...na szczescie JEST z nami!!!!!!!!teraz bede blagac Boga o dobre nowiny z Niemiec( mam nadzieje ze to diabelstwo nie jest az na tyle zlosliwe, ze je pokonamy!!!!!!!!!!!) kapia mi lzy, tak jak i pewnie Wam -
Bernardynka Ola jest już zdrowa za TM
margot1504 replied to LACRIMA's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
o Boze, jak ten czas sie wlecze...juz chcialabym cos wiedziec.jestem w goracej wodzie kapana, nie lubie czekac( wada)..a i tak poczekam na wiesci o Lunie. Wierze ze wszystko jest O.K. -
Bernardynka Ola jest już zdrowa za TM
margot1504 replied to LACRIMA's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Luna, myslimy o Tobie!!!!!!! wszystko bedzie dobrze! od rana mamy lzy w oczach, na sama mysl sciska w gardle i w zoladku. Wieczorem bedzie po wszystkim, kochane osoby sa i beda non stop przy Tobie. Poradzisz sobie!!! powodzenia dla Ciebie i dla Twoich opiekunow! Czekamy z niecierpliwoscia na nowiny. Slemy buziaki i pozytywna energie. -
Bernardynka Ola jest już zdrowa za TM
margot1504 replied to LACRIMA's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
http://rescue.forumactif.com/chiens-handicapes-blesses-malades-f82/ken-pattes-avant-coupees-cherche-un-foyer-refuge-bella-serbie-t230738.htm?highlight=serbie http://www.voiturettepourchien.org/page2.html dziewczyny nic nie robie tylko szukam, szukam wyjscia z biedy dla Luny. Znalazlam dwa adresy, zerknijcie z ciekawosci, blagam!!! mysle, ze to bedzie super rozwiazanie dla Luny. wozki robia na miare. Co o tym myslicie??jak to widzicie??ja widze piekne psiaki na ''kolkach'' czyz to nie jest fantastyczne??? juz mi troche lepiej na sercu...buziaki -
Bernardynka Ola jest już zdrowa za TM
margot1504 replied to LACRIMA's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
hej,nie mam radosnej wiadomosci...rozmawialam z lekarzem Boulet z Montpellier( ortopeda),ktory wyjasnil mi co i jak no i gdzie..tak wiec we Francji nie ma mozliwosci zalozenia psom protezy lapy.Praktykuje sie tylko na dwoch tylnych lapach cos w rodzaju'' wozeczka". O przednich nie ma mowy...Lekarz twierdzi, ze pies posiadajac 3 lapki moze sobie swietnie dawac rade, nauczy sie powoli tak jak czlowiek bez nogi- bedzie skakal...lekarz ma przypadki takich psow i mowi, ze ciezar nie stanowi problemu, zalezec bedzie wszystko od ''checi psa''. Poczatki nie sa latwe ale z biegiem czasu psiaki daja sobie swietnie rade. Nawet teraz gdy to pisze leca mi lzy. Kurcze, jaki los! Opowiadal mi o lekarzu, ktory dwa lata temu zalozyl psiakowi proteze lapy( odcieta z powodu nowotworu), mieszka on w Anglii i nazywa sie Noel Fitzpatrick. Tylko tyle... nie wiem co dalej pisac, jest mi ogromnie przykro:(:(:( moze ktos z was zdobedzie jakies namiary, gdzie, co i jak?? z mojej strony dalej bede szukac w internecie.Poki co mysle o operacji Luny i jej rehabilitacji, to najwazniejsze na poczatek , pozniej znajdzie sie rozwiazanie( kazdy dzien przynosi nam cos nowego). Do jutrzejszych wiesci. Sciskamy Was i trzymamy kciuki za Lune!!!!!!!!! -
Bernardynka Ola jest już zdrowa za TM
margot1504 replied to LACRIMA's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Kurcze, myslalam , ze to tylko w Polsce jest balagan, ze jedni odsylaja do drugich..otoz we francji nie jest lepiej!!! wykonalam 8 telefonow( do roznych klinik), najpierw do Montpellier, Beaucaire, Toulon, Toulouse, Lyon, Paris....Jedni zajmuja sie tylko protezami bioder, drudzy kolana trzeci tylko tylnymi lapami!...nareszcie otrzymalam namiary do doktora Boulet w Montpellier ( miasto, ktore posiada oprocz Paryza, najwiecej wyspecjalizowanych klinik, co ulica- klinika!!!), ktory mam nadzieje, ze nareszcie wyjasni mi co i jak i GDZIE!!! mam dzwonic okolo 16 tej tak wiec poinformuje was dzis wieczorem. MYSLIMY O LUNIE!!!!!!!!! i o JUTRZEJSZYM DNIU!!!! WSZYSTKO BEDZIE DOBRZE, czwartek jest moim szczesliwym dniem, wiec musi byc dobrze( mysle o niej non stop i WY tez!! )tak wiec... ma ona nazbieranych mnostwo pozytywnych mysli wiec wszystko bedzie O.K. Sciskam slonecznie!!!!!!!!! -
Bernardynka Ola jest już zdrowa za TM
margot1504 replied to LACRIMA's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
kuku, dowiadywalam sie w sprawie luny( proteza). Otrzymalam namiary do kliniki w Montpellier (dr. Dickele) i do kliniki w Beaucaire( dr. Duprat). Sa to renomowani doktorzy , jesli uda mi sie z nimi skontaktowac, napisze Wam jak wg nich sprawa wyglada.Narazie wiem tylko ze ciezar stanowi problem...(??). Myslimy u Lunie i trzymamy kciuki!!!!!!! pzdr bardzo slonecznie