Jump to content
Dogomania

caha

Members
  • Posts

    4462
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by caha

  1. ja też miałam problemy z wejściem na dogo, już myślałam, że może mnie tu nie chce albo dostałam bana ;) ta pogoda niestety nie służy wszelkim problemom ze stawami :( może to głupie, ale koleżanka gotuje specjalnie galaretę (z mięskiem) i podaje psu, który przy takiej pogodzie ma problemy ze stawami :hmmmm: co do kciuków to trzymane są i to bardzo mocno :happy1:
  2. tak, tak, ta pierwsza Misia, była u nas ponad rok (została przywiązana do drzewa razem z Reksem), bardzo się cieszymy z tej adopcji, bo o nią nikt nie pytał i nie dzwonił a to kochana sunia co do Snikersa,ciągle przebywa w psiej sforze, mamy kontakt i z tego co wiemy to robi małe postępy w zachowaniu, ale jest bardzo skrzywdzonym psiakiem więc nie idzie to szybko Snikers jest bardzo emocjonalny, ciężko nad nim zapanować, w sekundę traci kontrolę i się nakręca, ciężko jest go uspokoić, do tego ciężko jest go 'rozgryźć', mamy cały czas nadzieję, że się wszystko uda i znajdzie swój dom, który go zaakceptuje i będzie chciał z nim pracować Snikers został adoptowany jako szczeniak i niestety pierwsza rodzina go skrzywdziła, do tego przy oddawaniu nie powiedziała całej prawdy, więc druga rodzina, nie wiedząc o faktycznych problemach albo ich intensywności, jeszcze to utrwaliła, niestety nie chcieli z nim pracować, tylko od razu go oddali kiedy trafił do mnie dopiero wszystko wyszło na jaw, niestety bez specjalisty nie ma szans na jakąkolwiek adopcję :(
  3. Misia (najdłuższa u nas stażem, ponad rocznym) znalazła dom :klacz: i adoptowany został też Reksio :jumpie: przez dwa dni nie mogłam wejść na dogo ... hmmmmm
  4. niestety staruszek kot Pele odszedł za TM :( zaktualizowałam pierwszą stronę a przy okazji podziękuję arim za wizytę i prezenty, na dniach będę szykować bazarek :loveu:
  5. i ja trzymam i proszę o wieści, jak się czuje po tabletce?
  6. dla mnie to wszystko czarna magia, dlatego tak nieczęsto piszę, jednak wątek śledzę jeszcze raz ogromny podziw dla Ciebie wykrywko! jak się czuje Borys?
  7. i ja ciekawa...strasznie...oj coś myślę, że serca nowych opiekunów skradzione, bo któż by Charliego nie pokochał a jeśli państwo tyle czekali, to myślę, że czekali właśnie na Charliego ;)
  8. no to się cieszę i oby Charlie się tam odnalazł i był bardzo kochany, trzymam kciuki dalej :) już tyle zwierząt wyadoptowałam ale nigdy nie byłam na 100% pewna domu, niestety, nie raz się łza w oku zakręciła, albo zakuło serce, jedyną pociechą są później wieści z nowego domu, gdy widać, że zwierzak faktycznie szczęśliwy a właściciele razem z nim oby to był 'ten' domek Charliego, bo jak nie... :lmaa:
  9. trzymam kciuki za szybką aklimatyzację :)
  10. trochę mnie nie było, ale wątek śledzę :) chciałam tylko pozdrowić Boryska :D
  11. no to trzymam kciuki, by się dom okazał właściwy :) też mnie trochę nie było i też myślałam, że Charlie już bawi w nowym domu :niewiem:
  12. Tinka znalazła dom :)
  13. jak to w życiu będą wzloty i upadki, te lepsze i gorsze dni, trzymajcie się i oby tych lepszych i lepszejszych było jak najwięcej :)
  14. coś Ci przyszli opiekunowie za słabo się starają w tym szukaniu Charliego...ehh :roll: trzymam ciągle kciuki!
  15. wykrywko i ja mam nadzieję, że nas (myślę, że się nie myle) dobrze zrozumiałaś, wszyscy wiedzą, że robisz wszystko byle Borys miał się dobrze, jak dobrze o niego dbasz, na pewno nie zrobiłabyś nic, żeby mu zaszkodzić :) podziwiam, podziwiam i podziwiam! no i trzymam za Was bardzo mocno kciuki :loveu:
  16. ja mam psa z rodowodem i nie przeszkadza mi to kochać i pomagać tym bez :) a co do yorków to ludzie chcą rasowe ale byle za darmo, nie ważne czy z papierem czy bez byle w nazwie york i byle podobny :( pozdrawiam Charliego i trzymam kciuki za najlepszy dom :)
  17. wykrywko wielki ukłon dla Ciebie :modla: za to co zrobiłaś i robisz, jesteś niesamowita czas pokaże , dobrze, że kontakt z rehabilitantką będzie utrzymany i w każdej chwili będzie można wrócić, a może faktycznie nie trzeba będzie, szczególnie, że sama się w domu nim tak zajmujesz trzymajcie się cieplutko, pozdrawiam
  18. to dobrze jechałaś, przed polem trzeba skręcić w prawo, potem w lewo i w lewo :) ja jak pierwszy raz tam jechałam parę lat temu (na wizytę poadopcyjną) to skręciłam od razu w lewo i się zakopałam, i tak się zaczęła nasza przyjaźń, która przerodziła się potem w azyl hihihih ja uprzedzę koleżankę, że możesz być, ale jeśli uda Ci się to proszę zadzwoń przed, bo wiem, że w piątek jadą na wizytę przedadopcyjną do zielonej, a ja jadę na interwencję, więc w sobotę może coś znowu wypaść ;)
  19. matko tyle kasy za takie ogłoszenie, mogliby zrobić za darmo, przecież niczego nie sprzedajesz a mogliby pomóc i zrobić dobry uczynek ehhhh oj Charlie uciekaj do domu, bo Maciek zbankrutuje przez Ciebie ;)
  20. wykrywko - hades jest kochany, ale bardzo smutny, te oczy, aż żal, niby się cieszy, niby przytula ale ten wzrok ehhhh :( Maks dopiero się odkrywa, już tak długo u nas a od niedawna widać jak się cieszy a tymczasowiczki moje, no cóż, Fraszka (matka) cicha, grzeczna, spokojna, a to maleństwo, które ledwo przeżyło to istny diabeł hihihi
  21. arim najlepiej wcześniej zadzwonić, bo czasami ciężko zastać tam kogoś, mimo, że to teren prywatny i znajomi tam mieszkają ;) a byłaś bardzo blisko, do końca drogi przy lubergu i po skosie będzie widać dom z białą bramą (czyli za lumbergiem w prawo, lewo i lewo) a jakbyś miała czas i ochotę to ja zapraszam na kawkę/herbatkę (ale już pod inny adres hihi) :)
  22. a to moje tymczasowiczki Frania (z Fraszką) po dwóch tygodniach wygląda już tak, ale jeszcze dużo zostało do nadrobienia, bynajmniej figle w głowie i apetyt jak za 10
  23. a tu Łezka i Laura Łezka obecnie Laura obecnie
  24. MAKS tak wyglądał i mieszkał przed jak do Nas trafił tak wygląda teraz :)
  25. nowe fotki HADES
×
×
  • Create New...